Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 12

1143 słów6 minut czytania

【Pijak Venti, ograniczony czasowo występ.】
【Jun Bai naprawdę nie będzie Bogiem Ognia? Kopie Venti, wiedząc o wskazówce do Boga Wiatru...】
【To jest możliwe, inna możliwość jest taka, że wskazówka w jego ręku jest fałszywa.】
【Gracze z testów alfa, czy możecie przestać wysyłać zaszyfrowane wiadomości, ten pijak Venti ma coś wspólnego z Bogiem Wiatru?】
【Odmawiam spoilerów, umrzesz, jeśli dasz spoiler.】
Sushang, oglądając historię, obracała swoim niezbyt bystrym umysłem: „Czy to, co Jun Bai chce, żebyśmy zrobili, to właśnie picie tutaj?”
W płytkim pojmowaniu Sushang, w tawernie poza piciem nie było nic innego do roboty.
【Zgodne z moim wyobrażeniem o Li Da Zhen Tou.】
【Domysły Xiao Guizi są bardziej wiarygodne niż picie z Venti, to co robi Li Da Zhen Tou, to bzdury.】
...
Po tym, jak Jun Bai zmusił go do wytrzeźwienia z ciężkiego kaca, Venti poprawił swój wygląd, a następnie przywitał się z Lumine i Paimon: „Dzień dobry paniom, nazywam się Venti, jestem najlepszym Bardem w Teyvat.”
Posiadając doświadczenie Bóstwa liczące co najmniej dwa tysiące lat, jeśli nadal nie potrafisz być najlepszy, powinieneś rozważyć zrzeczenie się boskości i powrót do bycia Duchem Wiatru.
Jun Bai mruknął do siebie.
Jednakże, nie okazując żadnych emocji na twarzy, Jun Bai spokojnie rzekł: „Venti, te dwie panie poprosiłem o pomoc. Proszę, w najprostszy sposób, powiedz im wszystko o Stormterrorze.”
„Pomoc?” Venti przyjrzał się Lumine, a następnie wyciągnął kciuk do Jun Bai: „Niezłe, Jun Bai. Doskonale rozumiesz moje myśli.”
„Po prostu zauważyłem, że może oczyścić moc Otchłani. To przypadek.” Jun Bai wyjaśnił to jako zbieg okoliczności.
„Czy wy dwaj bawicie się w zgadywanie?”
Paimon, która od wejścia nic nie zrozumiała z ich rozmowy, tupnęła nogami w powietrzu, mając nadzieję, że powiedzą coś, co będzie mogła zrozumieć.
Jun Bai posłał Venti spojrzenie.
Venti zrozumiał, wziął swoją harfę i zaczął grać pieśń o Smoku Wschodniego Wiatru, Stormterrorze.
Po zakończeniu pieśni, Lumine i Paimon zrozumiały już przyczynę i skutek pojawienia się Anemo Dragona.
„Traveler, oto o co cię proszę o pomoc: oczyść Stormterrora z jadowitej krwi i klątwy.”
„Obserwowałem, że twoja moc może oczyścić skażenie Otchłani. Kryształ łzy, który znajduje się w twoim plecaku, pierwotnie należący do Stormterrora, jest tego dowodem.”
Słysząc to, Lumine pospiesznie wyjęła z plecaka wcześniej zebrany Kryształ łzy.
Kryształ łzy, który był wcześniej wypełniony gwałtownym oddechem, teraz powrócił do najczystszej formy skupienia elementu Anemo.
„Naprawdę się oczyścił!” Paimon była bardzo zaskoczona.
【Więc dlatego prosili nas o pomoc.】
【Swoją drogą, jak Jun Bai się zorientował, że ta rzecz została oczyszczona, skoro trzymaliśmy ją w plecaku.】
Lumine zadała pytanie w imieniu graczy: „Nie otwierałam plecaka przed tobą, skąd wiedziałeś, że ten kryształ jest w moim plecaku?”
Jun Bai wyjaśnił: „Mam dobre relacje z Venti i Stormterrorem, dlatego jestem wrażliwy na zapach Stormterrora. Poza tym, kiedy wzięliście Kryształ łzy, ja i Venti byliśmy w pobliżu.”
„Rozumiem. Ach… okropnie to ty byłeś tym, który spowodował Zamieszanie ptaków w lesie!”
Paimon olśniło po fakcie.
【Opieszałość Paimon jest godna podziwu.】
【Patrząc na twarz Lumine pełną oczekiwania.】
【Jun Bai: To tylko zmiana ubrania i tymczasowe farbowanie włosów, zmiana nie powinna być na tyle duża, żeby nie rozpoznać.】
Jun Bai skinął głową: „Tak, to ja.”
Mówiąc to, czarne włosy bezszelestnie zbielały, wracając do wyglądu białych włosów i czerwonych oczu.
„Z mojego osobistego powodu, uwolniona została iskra zapachu, która spowodowała Zamieszanie ptaków w lesie. Przepraszam, że was przestraszyłem.”
Jun Bai przeprosił obie panie.
【Mąż jest taki uprzejmy!】
【Sprawił, że dwoje ludzi się przestraszyło... och, te okropne słowa.】
【Nie przesadzaj z tym, co powyżej.】
„Nic się nie stało, po prostu myślałam, że dzieje się coś bardzo poważnego, dlatego byłam trochę zdenerwowana.” Paimon machnęła ręką, by Jun Bai się nie przejmował.
Lumine jeszcze bardziej bezpośrednio: „Już zapomniałam o tej sprawie.”
Biorąc pod uwagę, że zamieszanie nie spowodowało żadnych rzeczywistych konsekwencji i że Jun Bai obiecał jej milion Mora jako zapłatę po wszystkim, Lumine uznała, że może o tym zapomnieć.
„W takim razie, jakie są wasze dalsze plany?”
„Lumine, może przyjmiemy to zlecenie? Stormterror też jest ofiarą.” powiedziała Paimon.
W tym momencie przed graczem pojawiły się trzy opcje:
【„Ze względu na Paimon, zgadzam się.”】
【„Ze względu na to, że możesz mi pomóc poznać Boga Wiatru i Boga Skał, zgadzam się.”】
【„Ze względu na obiecany mi milion Mora, zgadzam się.”】
...
Transmisja na żywo Guinaifen.
„Czy to w ogóle trzeba wybierać? Wahanie się przez sekundę to brak szacunku dla Mora!” Xiao Guizi zdecydowanie wybrał opcję trzecią.
Jun Bai (śmiech): „Venti, wygląda na to, że milion Mora przyniósł nam znakomitego pomocnika.”
„Rodzino, czy ktoś może podzielić się dialogami z innych dwóch opcji?” Guinaifen krzyknęła do transmisji na żywo.
Silver Wolf i Star poprosili o udostępnienie ekranu, a następnie kolejno wyświetlili dialogi z innych dwóch opcji:
Opcja pierwsza, Jun Bai: „Nie zauważyłem, że masz tak dobre relacje z przyjaciółmi.”
Opcja druga, Jun Bai: „Nie martw się, dotrzymam słowa, po wszystkim obiecam ci przedstawić Boga Wiatru.”
Venti: „Pff——”
Paimon: „Co, Venti, stało się?”
Jun Bai: „Nic, przypomniał sobie coś miłego.”
Ta mała sekcja jeszcze się nie skończyła, kliknij następną stronę, aby kontynuować czytanie po ekscytujące treści!
Paimon: „Czy tak? Venti, możesz się tym ze mną podzielić? Sprawić, żebym też była szczęśliwa?”
Venti (śmiech): „Oczywiście, mała Paimon uważnie słuchaj...”
【Ten śmiech Venti jest zdecydowanie sugestią.】
【Analizując kontekst, ten śmiech Venti ma tylko dwie możliwości. 1. On sam jest Bogiem Wiatru; 2. Jun Bai jest Bogiem Wiatru.】
【Ale Jun Bai jest elementu ognia, więc jest tylko jedna możliwość –】
【Tak, Bóg Wiatru to Wendie z sąsiedniego Czwartego Zwycięzcy (piesek na głowie).】
„Naprawdę nie spodziewałam się, że najbardziej poważnie wyglądająca druga opcja jest najbardziej zabawna.” westchnęła Silver Wolf, a następnie spojrzała na Star: „Star-chan, skąd wiedziałaś, że trzeba wybrać dwójkę?”
Star zamrugała oczami: „Intuicja.”
„Co?”
...
„Teraz najważniejsza część została rozwiązana, więc co dalej...” Venti zamyślił się, po czym spojrzał na rudowłosego mężczyznę stojącego przy kontuarze i słuchającego w milczeniu: „Czy właściciel tawerny zechce nam pomóc?”
Diluc spokojnie wytarł czystą szklankę, dopiero wtedy spojrzał na tłum: „To bardzo ważna sprawa, dlaczego mam o tym wiedzieć?”
Pieśń Venti wcześniej, w całej tawernie, oprócz czwórki rozmawiających ze sobą, tylko Diluc ją usłyszał.
Dla Diluca, który często działał potajemnie, oznaczało to współpracę.
Usiłowanie uspokojenia katastrofy smoka, ratowanie Smoka Wschodniego Wiatru, Diluc bardzo chętnie by to zrobił, dla Mondstadt, a także dla biznesu Dworu Świtu – po rozpoczęciu katastrofy smoka, biznes tawerny stawał się coraz gorszy.
Jednak Diluc był ciekawy, jak ten bard, uzależniony od alkoholu, mógł być pewien, że jest gotów pomóc.
„Ponieważ jesteś Diluc Ragnvindr, bohater, który wspólnie z Bogiem Wiatru obalił rządy Starego Mondstadt, potomek Ragnvindrów.” Venti poruszył struny.
„Nawet jeśli nie zechcesz, nie będzie żadnego problemu.” Venti zaśmiał się: „Obecnie jesteśmy wystarczająco silni, by uwolnić Stormterrora od jego cierpienia. Prośba o pomoc Pana Diluca jest tylko dodatkowym zabezpieczeniem.”
„Bezpieczeństwo Mondstadt powierzam Rycerstwu, nie ufam im.”
Diluc wyszedł zza kontuaru, jego ostry wzrok spoczął na Venti i Jun Bai: „Bard bardziej troszczący się o siebie i Liyueńczyka o nieznanym pochodzeniu, bardziej mnie niepokoi.”
„Dlatego będę was obserwować.”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…