Mając pełne zrozumienie "Lost on Journey" dzięki posiadaniu systemu, Chen Jiale analizował postacie w filmie bardzo wnikliwie.
Dobry film komediowy, poprzez serię absurdalnych gagów, potajemnie zawiera subtelne refleksje.
Czysta zabawa nigdy nie zatrzymuje uwagi widza.
Podobnie jak podczas oglądania krótkich filmów – śmiejesz się do ekranu, a palce już przesuwają się do następnego; wcześniejszy żart znika bez śladu, jak piasek między palcami.
Chen Jiaqi, po wysłuchaniu analizy Chen Jiale, nic więcej nie powiedział, wziął scenariusz do ręki i ponownie się w niego zagłębił.
Przewracając strony, co jakiś czas zatrzymywał się, by obrysować swoje poprzednie notatki, czasem wykreślał stare adnotacje i dodawał nowe pomysły na pustych przestrzeniach. Szeleszczący dźwięk długopisu na papierze był szczególnie wyraźny w cichym pokoju.
Chen Jiale obserwował go z boku, nie przeszkadzając, tylko cierpliwie czekając.
Wiedział, że ta cisza i namysł to proces powolnego wzrostu postaci w sercu aktora.
Jeśli ktoś był najbardziej zaangażowany w tę sztukę, to z pewnością musiał być to ten starszy brat.
Ta sprawa zaczęła się trzy lata temu.
Jako debiutujący aktor, Chen Jiaqi, rozbił bank dzięki serialowi Wuxia/Xianxia, stając się gorącym towarem i najpopularniejszym młodym aktorem.
Następnie, w ciągu dwóch, trzech kolejnych seriali, jego popularność dorównywała czołowym czterem młodym aktorom.
Zagrał nawet w produkcjach wielkich reżyserów, zdobył nagrodę dla najlepszego debiutanta filmowego, można powiedzieć, że miał nieograniczone perspektywy.
Ale pech chciał, że gdzie sława, tam kłopoty. Rok temu wziął udział w programie rozrywkowym i obraził "Big Boss of the Beijing Circle".
Rezultatem było oczywiście "ban/blacklisted".
"Ban/blacklisted" nie oznaczało, że nie można było pokazywać się publicznie. Nie byli SARFT i nie mieli takiej władzy, ale oznaczało to, że wszystkie zasoby z "Beijing Circle" były dla niego zamknięte.
Filmy, seriale, programy rozrywkowe – wszystko, w co "Beijing Circle" inwestował lub w co było zaangażowany, nie współpracowało z nim.
Weźmy na przykład Peng Yanzu – popularnego aktora pierwszej ligi, który po "seating incident" całkowicie zniknął z show-biznesu.
Nawet jego mentor, Uncle Jiang, który bardzo go doceniał, nie dał mu nawet szansy na pojawienie się w swoim nowym filmie "I Do What I Want", w którym nawet Ma Dongmei mogła dostać rolę.
To jest siła "Beijing Circle". Jeśli postanowią cię zablokować, bez zasobów absolutnie nie będziesz w stanie się podnieść.
Inne kręgi również zachowają twarz wobec "Beijing Circle" i nie będą cię już zapraszać do filmów. Kto chciałby obrazić "Beijing Circle" z tak błahego powodu?
W ciągu roku po "ban/blacklisted", Chen Jiaqi przeżuł cztery słowa "vast difference" do bólu.
Kiedyś był płonącym kurczakiem, za którym goniły światła reflektorów, fani czekający przy lotnisku ciągnęli się aż do zakrętu, scenariusze piętrzyły się na biurku, przykrywając lampkę nocną, nawet wypicie kawy mogło trafić na pierwsze strony działu rozrywki sfotografowane przez paparazzi.
A teraz?
Grupy robocze w telefonie dawno zamieniły się w "czytanie bez odpowiedzi", telefony z trzech dziennie zmieniły się w nic od trzech miesięcy, otwórz szafę, a te wyszukane garnitury, które kiedyś pieczołowicie dobierali styliści, pokryte są kurzem, na którym można narysować odciski palców.
Prosić o pomoc?
Wykorzystał wszelkie możliwe kontakty, starsi, z którymi mógł porozmawiać, albo unikali spotkania, albo oficjalnym tonem radzili mu się "przemyśleć i dojrzeć".
Szczęściem w nieszczęściu było to, że "Qinren Entertainment", z którym był związany, był znany ze swojej żelaznej ręki. Gdy jakiś artysta z ich stajni wpadł w tarapaty, ich zwykłą metodą było całkowite zamrożenie kariery, aby całkowicie zniknął z branży.
Że udało mu się tym razem uzyskać rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, było w dużej mierze zasługą jego dziadka – starego reżysera, który lata temu szlifował swoje umiejętności na planach zdjęciowych. Ten, zniżając swoją dumę, zwrócił się do kilku swoich dawnych kolegów, by mediowali, co wreszcie sprawiło, że "Qinren" nie pogrążył go całkowicie.
Według Chen Jiale, ten stary aktor był po prostu zbyt wrażliwy. Jak można było brać udział w programie rozrywkowym, nie będąc w stanie przyjąć żartów? Czy naprawdę myślał, że programy rozrywkowe kręci się jak filmy?
Jeśli nie potrafisz przyjmować żartów, nie przychodź tu i nie bierz w tym udziału. Czy naprawdę myślisz, że przed kamerą wciąż możesz wymagać tego samego szacunku, co na planie filmowym?
Zajmujesz miejsce, łapiesz okazję, by wywyższać się i pouczać jako starszy kolega, nie potrafisz łapać żartów, nie potrafisz rzucać dowcipów, przez cały czas stoisz jak głaz, nudny, a do tego jeszcze oczekujesz, że ludzie będą cię podziwiać, co przyprawia o ciarki.
Właśnie o tobie mówię – Zeng Xiaopang!
Widząc swojego starszego syna, który z dnia na dzień wyglądał coraz gorzej, starsi państwo z domu postanowili wyłożyć oszczędności życia – 4 miliony, by zainwestować w film i pomóc synowi w powrocie do formy!
Następnie nastąpiło, że Chen Jiale, po przeniesieniu się do tego świata, wykorzystał "Lost on Journey" otrzymane od systemu, skutecznie wygrał przetarg i został wybrany na reżysera.
Ich rodzina może być nazwana rodziną rozrywki "trzech pokoleń".
Dziadek był reżyserem filmowym z wczesnych lat. Chociaż nie zdobył żadnych ważnych nagród, posiadał prawdziwe umiejętności – kilka jego własnoręcznie dopracowanych dzieł do dziś jest uważanych za arcydzieła w branży.
Jego trzej synowie, chociaż nie poszli w ślady ojca jako reżyserzy, wszyscy znaleźli swoje miejsce w branży, zajmując się produkcją od tyłu.
Chociaż nie można mówić o jakichś wspaniałych osiągnięciach, nie było to też zerwanie z tradycją, można powiedzieć, że byli "ludźmi z branży".
Dopiero trzecia generacja sprawiła, że artystyczna krew tej rodziny rozkwitła na dobre. Chen Jiaqi, zaraz po ukończeniu akademii aktorskiej, rozbił bank, zdobywając ogromną popularność; Chen Jiale wstąpił na wydział reżyserii w Beijing Film Academy, co spełniło życzenie dziadka o "następcę".
Niestety, wydarzyła się ta sprawa.
To właśnie powód, dla którego Chen Jiaqi cały czas odczuwa pewne wyrzuty sumienia.
Ojciec cały dzień biegał w sprawach dystrybucji filmu, a matka ciężko pracowała na planie od rana do nocy. Natomiast jego nieudolny młodszy brat, cały dzień beztrosko bawił się na planie, pracując bardziej energicznie niż ktokolwiek inny.
Chen Jiale na planie naturalnie bawił się lepiej niż ktokolwiek inny. Przed przeniesieniem się do tego świata był tylko otaku, ale tutaj stał się tyranem planu.
Posiadanie absolutnej władzy na planie, to uczucie jest po prostu zbyt cudowne!
Codziennie jego telefon otrzymuje zaloty od starszych i młodszych koleżanek.
Może w przyszłości będzie mógł rozmawiać z aktorkami o scenach w pokoju do późna w nocy, mówiąc językiem branży – to może być nieformalna zasada!
Szkoda tylko, że jego pierwszy raz był z jego starszym bratem.
Patrząc na Chen Jiaqi, który w pokoju modyfikował swoje rozumienie postaci w scenariuszu, widać było, że zamierza pracować całą noc. Chen Jiale nie mógł się powstrzymać i zaczął go poganiać.
W końcu jutro czeka ich intensywny dzień zdjęciowy, zarówno on, jako reżyser, jak i on jako główny aktor, muszą być w najlepszej formie.
Nie martw się, ja, twój brat, jestem geniuszem reżyserii, jakim świat nie widział. Nawet jeśli twoja gra aktorska będzie słaba, uda mi się to uratować. Nie traktuj siebie tak cennego.
Chen Jiale, wkładając mu naszkicowane storyboardy do ręki, jednocześnie popychając go w stronę drzwi, wypychał go na zewnątrz.
Chen Jiaqi został bezradnie wypchnięty do drzwi.
Widząc, że wciąż wyglądał na niepewnego, z nieobecnym spojrzeniem.
Chen Jiale doskonale wiedział, że jeśli tym razem zawiodą, nie tylko on nie będzie miał szansy na podniesienie się, ale cała rodzina pogrąży się w bagnie.
Nie mógł powstrzymać się od podniesienia głosu:
"Zbierz się w sobie!
Czekałeś cały rok, właśnie na tę szansę!
Nie chodzi o to, by udowodnić, jak wspaniały jesteś, chodzi o to, by powiedzieć wszystkim.
To, co utraciłeś, musisz odzyskać własnymi rękami!"
"Boom!"
Drzwi zostały mocno zatrzaśnięte, stłumiony dźwięk uderzenia o futrynę sprawił, że powietrze zadrżało.
Chen Jiaqi, stojący za drzwiami, był oszołomiony. Rozmawiali spokojnie, dlaczego nagle się zapalił?
Wewnątrz pokoju, Chen Jiale spojrzał z ponurą miną: "Beijing Circle, ten waśń, mamy z wami za sobą.
Mojego starszego brata, tylko ja mogę dręczyć!