Wreszcie dotarli na teren Prefektury Gantai, gdzie stopień suszy był mniejszy, a pod zdradą i ukrywaniem przez Wanga Jiuhuo, wciąż nie dotarły żadne wiadomości o wojnie.
Teraz był już wieczór, sklepy miały się zamykać, więc ród Zhu musiał tymczasowo znaleźć miejsce, by zatrzymać wóz z wołem i odpocząć. Ludzie na drodze nie przestawali ich obserwować, w końcu cała rodzina zebrała wszystko na wóz z wołem, wyglądając jak uciekający przed klęską.
Na szczęście tutaj było jeszcze stosunkowo spokojnie, ludzie tylko przyglądali się im z zaciekawieniem, choć kilku łobuzów wpatrywało się w nich podejrzliwie, szepcząc coś między sobą.