Po chwili, słysząc oddalające się kroki, Li Shu delikatnie podniósł deskę przykrywającą wejście do piwnicy i rozejrzał się na zewnątrz.
Kilku żołnierzy Wielkiego Yin przyglądało się im z uśmiechem pełnym drwin. Li Shu poczuł, jak krew cofająca się w żyłach, a całe ciało przeszył lodowaty dreszcz.
„Ha, ha, wiedziałem, że gdzieś w pobliżu jest piwnica!”