Wang Yi patrzył na Tai Bai Jin Xing, który w pośpiechu oddalał się, po czym podszedł do stojącej pośrodku chaty i zamienił kilka słów z Niebiańskimi Żołnierzami i Generałami, którzy stali wyprostowani po obu stronach.
Nie słyszał, co mówił Tai Bai Jin Xing, ale wrogie spojrzenia skierowane w jego stronę przez dwóch Niebiańskich Żołnierzy i Generałów sprawiły, że serce mu się ścisnęło.
Poza "Taikaiju" Mnich Luo wciąż wrzeszczał, jak wściekłe dzikie zwierzę wyrażające swój gniew.