„Śmieć!”
Ból. To było pierwsze, czego doświadczyła Huā Zhāo po odzyskaniu przytomności. Czuła, jakby jej plecy zostały przejechane rozżarzonym prętem, a palący ból rozchodził się po całym ciele.
„Trzask!”
Ledwie ucichł świst powietrza, gdy smycz z hukiem opadła na jej plecy, a dźwięk rwanej tkaniny zmieszał się z głuchym odgłosem rozrywanej skóry.
„Żebyś tylko raz jeszcze narobiła kłopotów! Żebyś tylko przyniosła nam wstyd!”
Głos przepełniony gniewem rozległ się nad jej głową, po czym nastąpił kolejny gniewny cios.
Huā Zhāo syknęła z bólu i nagle otworzyła oczy. Jej wzrok padł na jaskrawy, wręcz kiczowaty żyrandol kryształowy, którego oślepiające światło przyprawiało o zawroty głowy. Leżała na zimnej marmurowej posadzce, plecy paliły żywym ogniem, każdy oddech sprawiał wrażenie połykania igieł.
„Matko” – odezwała się odruchowo Huā Zhāo, jej głos był nienaturalnie ochrypły.
„Nie nazywaj mnie tak!” Kobieta ubrana w bogato zdobioną, arystokratyczną suknię podniosła długi bicz z żelaznymi kolcami i ponownie zamierzała uderzyć. „Nie mam takiej wstydliwej córki jak ty, cała rodzina przez ciebie ponosi hańbę!”
Gdy bicz ponownie opadł, Huā Zhāo instynktownie poturlała się, aby go uniknąć, ale ruch był zbyt gwałtowny i naciągnął ranę, powodując, że jej wzrok na chwilę się zamglił.
Fragmentaryczne wspomnienia zaczęły napływać do jej zdezorientowanego umysłu –
Huā Zhāo, osiemnaście lat.
Trzecia córka Rodziny Hua Jin Ji Imperium Carter. Samica z siłą duchową klasy C, która jednak jeszcze nie zawarła kontraktu z rośliną zrodzoną z duszy. Trzy dni temu „zaatakowała” Su Yuebai, samicę klasy S, w Ogrodzie Królewskich Roślin Imperialnych, a także zniszczyła niezwykle cenną roślinę klasy SSS, Gwiazdorozne Kwiaty.
Teraz całe imperium wiedziało, że w Rodzinie Hua Jin Ji pojawiła się głupia i podła szalona.
Czy to... reinkarnacja?
Huā Zhāo wstrzymała oddech, czując, że brakuje jej powietrza. Nie tylko znalazła się w międzygalaktycznym romansie z Bestianinem, który śledziła do późna poprzedniej nocy, ale wcieliła się w rolę złoczyńskiej postaci drugoplanowej, która zginęła najwcześniej i najtragiczniej na początku powieści, z fatalnym otwarciem – budzi się do życia w dniu, w którym ma zostać skazana na śmierć!
„Przecież tylko spałam w akademiku!” Huā Zhāo miała ochotę płakać.
„Ty jeszcze śmiesz się uchylać?” Kobieta, rozwścieczona jej unikaniem, miała zaczerwienione oczy, a jej winoroślny bicz opadł z nową siłą.
Tym razem Huā Zhāo dostrzegła jej twarz – około czterdziestki, doskonale utrzymana, ale teraz jej zazwyczaj piękna i stateczna twarz była wykrzywiona gniewem.
Przez jej umysł przemknęły fragmenty wspomnień.
Huā Zhāo upewniła się co do tożsamości tej kobiety. Meng Qing, oficjalna matka pierwotnej bohaterki.
W oryginalnej powieści wielokrotnie namawiała pierwotną bohaterkę do znęcania się nad jej narzeczonymi Bestianinami. W rezultacie, gdy jej ulubiony Bestianin zakochał się w bohaterce i wyraźnie okazał swoją pogardę dla pierwotnej bohaterki, ta, ogarnięta zazdrością, rozpoczęła drogę ciągłego pakowania się w kłopoty.
Co więcej, Meng Qing i jej córka Huā Wan potajemnie dopuściły się wielu złych czynów, a wszelkie brudy zrzucały na pierwotną bohaterkę. Pierwotna bohaterka zawsze wierzyła, że ta osoba, która ją tak pobłażliwie rozpieszczała, jest jej biologiczną matką. Jednak dopiero po jej śmierci prawda została ujawniona z perspektywy bohaterki.
Ta osoba była nie tylko kochanką jej ojca Bestianina, ale nawet gdy matka Huā Zhāo była w ciąży z nią, oni już mieli poza nią Huā Wan!
„Matko” – Huā Zhāo, z trudem tłumiąc obrzydzenie, podparła się o podłogę, próbując wstać. Ból w plecach sprawiał, że łapała się za gardło z bólu. – „Pozwól, że wyjaśnię!”
„Co chcesz wyjaśniać? Jak zazdrościłaś Pannie Su? Jak oszalałaś podczas ceremonii kontraktowej i zniszczyłaś najrzadszą roślinę w imperium?!” Ślina kobiety niemal leciała jej na twarz. – „Rodzina Su właśnie wysłała kogoś! Twój ojciec rozbił trzy antyki w gabinecie! Przez ciebie cała nasza Rodzina Hua Jin Ji poniosła wstyd!”
Im bardziej mówiła, tym bardziej się złościła, a jej winoroślny bicz ponownie opadł. Jednak w tym momencie drzwi się otworzyły.
„Dosyć.”
Niski głos dobiegł zza drzwi. Huā Zhāo podniosła wzrok i zobaczyła, jak do pomieszczenia wchodzi wysoki Bestianin w czarnym mundurze wojskowym. Jego niebieskie źrenice, podkreślone srebrnym przypisanym do ramienia wojskowym znakiem, wyglądały na wyjątkowo obojętne.
Huā Zhāo spojrzała na przystojnego, ale pełnego niecierpliwości mężczyznę i w jej głowie pojawiły się pewne wspomnienia na jego temat.
Hua Lin, duma Rodziny Hua Jin Ji. Również w oryginalnej powieści najbardziej pogardzał swoją młodszą siostrą.
Hua Lin rzucił okiem na leżącą na podłodze Huā Zhāo, jego zimne spojrzenie było jak patrzenie na śmieci przy drodze. – „Ojciec kazał ci iść do gabinetu, przybyli ludzie z rodziny Su.”
Powiedziawszy to, jakby sobie o czymś przypomniał, dodał jeszcze chłodniejszym tonem: – „Qin Mo też tam jest.”
Serce Huā Zhāo gwałtownie opadło. Nie dlatego, że się bała, ale dlatego, że doskonale znała ten fragment fabuły. W „Międzygalaktycznej Róży” ta złoczyńska postać drugoplanowa o tym samym imieniu i nazwisku kończyła swój żywot właśnie w tym momencie. Rodzina ją porzuciła, narzeczeni zerwali zaręczyny, siła duchowa została zniszczona. Po zesłaniu na kolonizowaną planetę, została kupiona przez ludzi z podziemnej areny bestii przez jednego z głównych bohaterów, Li Yana, który po torturach z jego strony, oddał ją na pożarcie obcym bestiom. Nic bardziej tragicznego.
Huā Zhāo wtedy narzekała, że ta postać była głupia i zła, i zmarnowała wszystkie dobre karty. Ale teraz, w mgnieniu oka, sama stała się tą głupią i złą pechowczynią.
„Braciszku…” – próbowała znaleźć choć odrobinę ciepła we wspomnieniach z tej ciała. Ale z żałosną świadomością, że w jej głowie były tylko obrazy kłopotliwych relacji między rodzeństwem.
Hua Lin nie wykazał żadnej zmiany w swoim wyrazie twarzy po usłyszeniu tego słodkiego „braciszku". Odpowiedział jej z wielką obojętnością: – „Nie mam takiej siostry. Pośpiesz się, bo nie zawaham się cię tam zaciągnąć.”
Po tych słowach odwrócił się i wyszedł, nawet nie racząc rzucić dodatkowego spojrzenia. Huā Zhāo spróbowała poruszyć ciałem, ból w plecach sprawiał, że oblewał ją zimny pot. Ale mimo to zacisnęła zęby, chwiejąc się na nogach, i ruszyła za Hua Linem. Ponieważ wiedziała, że ten szaleniec Hua Lin naprawdę dotrzyma słowa. W oryginalnej powieści, ten typ był nawet wśród wielu narzeczonych bohaterki liczony do najtrudniejszych do zdobycia. Szalony i nieludzki.
Huā Zhāo szła za nim długim korytarzem. Ściany korytarza były ozdobione galeriami sławy Rodziny Hua Jin Ji. Na ścianach wisiały portrety wszystkich poprzednich przywódczyń rodziny, które wniosły wkład w rozwój rodziny, ich skontraktowane gwiazdowe rośliny klasy S, a także władcy bestii, którzy lojalnie służyli posiadłości. A na najnowszym obrazie znajdowała się jej przyrodnia siostra, Huā Wan, z uśmiechem jak kwiat, obok niej stał jej pierwszy sługa bestii.
Ten nosorożec Bestianin klasy B, pierwotnie był jednym z narzeczonych Huā Zhāo. Jednak pół miesiąca temu pierwotna bohaterka przyłapała ich na całowaniu się w ogrodzie. Po kłótni i pytaniach.
Tamten mężczyzna bezpośrednio się przyznał: „Huā Zhāo, nadal nie zawarłaś kontraktu z rośliną, a Wan Wan już zawarła kontrakt ze gwiazdową rośliną klasy A i prędzej czy później odziedziczy Dworek Kolczastej Róży! Nasz związek był od początku błędem. Co więcej, samica klasy C nie może zapewnić długoterminowego uspokojenia dla zaawansowanego Bestianina. Qin Mo jest również coraz bliżej z prawdziwą spadkobierczynią rodziny Su, którą odnaleziono, więc zerwanie zaręczyn będzie kwestią czasu, musisz nauczyć się akceptować rzeczywistość.”
Prawdziwe słowa były bardzo raniące i dlatego pierwotna bohaterka postanowiła po raz ostatni spróbować w Ogrodzie Królewskich Roślin, aby udowodnić swoją wartość. Rezultat polegał na tym, że natknęła się na ceremonię kontraktową Su Yuebai, odkryła, że coś jest nie tak z tą osobą i z tą rośliną Gwiazdorozne Kwiaty, i w przypływie impulsywności próbowała ich powstrzymać, ale została fałszywie oskarżona. Chociaż pierwotna bohaterka była głupia, głupsze i bardziej absurdalne było to, że nikt w tym domu jej nie wierzył.
Drzwi do gabinetu były otwarte. Song Wencheng siedział za ogromnym biurkiem z palisandru, jego twarz była zielona z gniewu. Huā Wan stała obok niego, a widząc ją wchodzącą, uśmiechnęła się z tryumfem. Na miejscu dla gości Su Yuebai, ubrana w białą suknię, siedziała z gracją jak obrazek. Za nią stał przystojny Bestianin, jeden z narzeczonych pierwotnej bohaterki, Qin Mo. Teraz ten mężczyzna nosił biały mundur w kolorze rodziny Su, a na jego naramienniku znajdował się herb róży rodziny Su. Stał pół kroku za Su Yuebai, niczym jej obrońca. Od momentu, gdy Huā Zhāo weszła, nie skierował w jej stronę ani jednego spojrzenia, jego łagodne spojrzenie przez cały czas skupiało się na Su Yuebai, tak skoncentrowany, jakby byli jedynymi na świecie.
„Klękaj.” – odezwał się Song Wencheng.
Huā Zhāo stała nieruchomo. „Mówię ci, klękaj!” Song Wencheng chwycił filiżankę z herbatą ze stołu i rzucił w jej kierunku. Huā Zhāo odchyliła się, aby uniknąć ciosu. Filiżanka rozbiła się o ścianę za nią z głośnym brzękiem, rozpadając się na kawałki. „Ojcze” – powiedziała spokojnie. – „Rzucanie przedmiotami niczego nie rozwiązuje, jedynie sprawia, że jako głowa rodziny wyglądasz na bardziej nieudolnego.”
Pomyślała sobie: Ten pieprzony staruch, gdyby matka pierwotnej heroiny nie umarła, a Dworek Kolczastej Róży nie miał następcy, ani nikogo godnego uwagi, to Song Wencheng, zwykły Bestianin, nie przejąłby zarządu tak dużą arystokratyczną posiadłością należącą do samicy. W Imperium Carter samice są szanowane!
Każda samica, która zawrze kontrakt z gwiazdową rośliną, może otrzymać tytuł arystokratyczny w imperium i posiadłość do kultywowania swojej własnej siły. Tylko w niektórych szczególnych sytuacjach Bestianin samicy może pełnić rolę zarządcy posiadłości. A obecna sytuacja Dworku Kolczastej Róży jest właśnie taka.
Po tym, jak Huā Zhāo to powiedziała, w gabinecie zapadła kompletna cisza. Wszyscy zamarli.
„Drogi czytelniku, jeśli jesteś zainteresowany tą książką, możesz najpierw przeczytać kilka dalszych rozdziałów. Wczesne śledzenie i dodawanie do zakładek jest bardzo ważne dla mnie jako nowego autora.
Świat przedstawiony w tej książce jest bardzo rozległy, samice mają swoje prawa i pozycję, a także mogą rozwijać swoje wpływy.
Jest tu budowanie infrastruktury i rolnictwo, rośliny i urocze zwierzątka, a także międzygalaktyczna przygoda i walka mechów.
Samce są w całości czyści, jeśli nie chcesz takich, możesz to pominąć.
Jeśli ci się spodoba, możesz dodać książkę do swojej biblioteki.
Dziękuję z góry!”