Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 6

1206 słów6 minut czytania

Dwa dni później, o poranku.
Cao Yan pojawił się punktualnie przy wyjściu z Targowiska Góry Zielonego Bambusa.
Przebrał się w szary, dopasowany strój, bardziej odpowiedni do poruszania się po górach i lasach, z Qing Gang Sword zawieszonym w najwygodniejszym miejscu na pasie. Sprawdził kilkukrotnie talizmany i pigułki w torbie przechowywania, upewniając się, że niczego nie przegapił.
Po przełamaniu bariery do Qi Cultivation Level Six, jego aura stała się głębsza, a spojrzenie ostrzejsze.
Choć radość z przyrostu siły magicznej została przyćmiona przez nadchodzące niebezpieczne zadanie, to jednak poprawa siły dała mu pewność siebie.
Xiong Kui już na niego czekał, ubrany w swój zwykły strój.
Gdy tylko zobaczył Cao Yana, jego oczy rozbłysły, i podszedł szybkim krokiem:
„Przyjacielu Cao! Co? Ty… przełamałeś się?”
Wyraźnie czuł, że aura Cao Yana była o wiele silniejsza niż dwa dni temu.
Cao Yan nie miał metody ukrywania swojej aury, więc Xiong Kui szybko się zorientował, czego Cao Yan się spodziewał.
„Fart”.
Cao Yan lekko skinął głową, nie mówiąc nic więcej, po czym przesunął wzrok w stronę Xiong Kuia.
Obok Xiong Kuia stał mnich w ciemnoczerwonej szacie, wysoki i szczupły, o surowym obliczu. Wyglądał na około trzydzieści lat, miał wąskie oczy, a podczas patrzenia na ludzi emanował oceniającym spojrzeniem.
Fala duchowej energii, która z niego emanowała, była wyraźnie na poziomie Qi Cultivation Level Six, a jego aura była gorąca, co oznaczało, że głównie kultywował techniki związane z ogniem.
„To jest Przyjaciel Ognia, Przyjaciel Huoyun, o którym ci mówiłem.”
Xiong Kui szybko przedstawił:
„Przyjacielu Ognia, to jest Przyjaciel Cao Yan. Jego Techniki Metalowego Żywiołu są niezwykle ostre. Ostatnim razem to Przyjaciel Cao Yan pokonał Blackwater Crocodile.”
Huoyun zatrzymał na chwilę wzrok na Cao Yanie, lekko skinął głową i odezwał się lekko ochrypłym głosem:
„Przyjacielu Cao.”
Jego postawa była ani zimna, ani ciepła.
Cao Yan również złożył dłonie w geście pozdrowienia:
„Przyjacielu Ognia.”
Czuł ukrytą dumę bijącą od drugiej strony, jakby nie traktował go zbyt poważnie, mimo że był na wczesnym etapie Qi Cultivation Level Six.
Jednak Cao Yanowi to nie przeszkadzało. Współpraca była tylko dla zysku. Dopóki druga strona miała wystarczającą siłę i nie działała za jego plecami, jej postawa nie miała znaczenia.
Xiong Kui był ewidentnie duszą towarzystwa, zaśmiał się głośno:
„Dobra, dobra! Ważne, że jesteśmy już w komplecie!
Obaj przyjaciele są godni mojego zaufania. Tym razem będziemy ściśle współpracować i na pewno odniesiemy sukces! Nie traćmy czasu, idźmy już?”
Huoyun nie odpowiedział, tylko skinął głową.
Cao Yan również powiedział: „Może.”
Trzy osoby nie powiedziały już nic więcej, po czym każdy z nich użył Wind Riding Technique i zamienił się w trzy smugi światła, pędząc w kierunku Gór Czarnego Wiatru.
Trzysta mil drogi dla mnicha na Tier 1 Mid-stage, przy pełnej prędkości, zajmowało prawie dwie godziny.
Im bliżej Gór Czarnego Wiatru, tym bardziej surowe i pierwotne stawało się otoczenie, a Aura Demona wypełniająca powietrze stawała się coraz gęstsza.
Po drodze sporadycznie napotykali innych mnichów, głównie pospiesznie przemierzających rogue cultivator squad, którzy utrzymywali wobec siebie wzajemnie wysoki poziom ostrożności i dystansu. Niektóre drużyny patrzyły na trójkę Cao Yana z wyraźnym badaniem i oceną, atmosfera była znacznie bardziej napięta niż podczas podróży do Xishanjian.
Cao Yan pozostawał w milczeniu, ale jego Boska Świadomość delikatnie się rozprzestrzeniła, zwracając uwagę na każdy ruch w otoczeniu oraz na stan swoich tymczasowych towarzyszy.
Xiong Kui, choć był beztroski, podczas podróży stał się ewidentnie bardziej ostrożny.
Huoyun pozostawał z kamienną twarzą, od czasu do czasu spoglądał w pewne kierunki, a jego oczy lekko błyskały, wydawało się, że znał leśne otoczenie bardzo dobrze.
Podczas podróży zrobili jedną przerwę na regenerację magicznej mocy.
Około południa, trzy osoby wreszcie dotarły do obrzeży Gór Czarnego Wiatru.
Przed nimi rozciągały się faliste, czarne pasma górskie, roślinność stała się niezwykle gęsta i wysoka, prastare drzewa sięgały nieba, oplatając je lianami. Powietrze, oprócz gęstej energii duchowej, niosło ze sobą też niepokojącą, dziką atmosferę i lekki zapach krwi.
Z głębi gór dobiegały niewyraźne ryki nieznanych demonic beasts.
„To ten wąwóz przed nami.”
Xiong Kui wskazał na wąskie wejście między dwoma czarnymi górami, obniżył głos i powiedział:
„Uważajcie, trzymajcie się blisko mnie!”
Powoli zwolnił, ukrył swoją aurę i ostrożnie zbliżył się do wejścia do wąwozu.
Cao Yan i Huoyun podążyli za nim.
W momencie wejścia do wąwozu uderzyła w nich gorętsza niż na zewnątrz aura.
Wąwóz nie był duży, po obu stronach znajdowały się strome, czarne skalne ściany, dno było pełne kamieni, a w środku znajdował się niewielki obszar ziemi o dziwnym, szkarłatnym kolorze. Kilka roślin, mierzących około metra wysokości, o szkarłatnych liściach i pąkach na szczycie, emitowało słabą czerwoną poświatę i ciepło.
To był Kwiat Czerwonego Słońca! A biorąc pod uwagę stopień dojrzałości pąków, do pełnego dojrzewania pozostały najwyżej dwa, trzy dni!
Cao Yan policzył, było ich aż pięć!
Ale ich uwagę szybko przyciągnęło coś w pobliżu Kwiatów Czerwonego Słońca.
Wokół tego szkarłatnego obszaru ziemi, leżało sześć, siedem skorpionów o karmazynowym kolorze, wielkością przypominających kamień młyński! Ich pancerze lśniły metalicznym połyskiem, a ogony były mocno uniesione, z końcówkami iskrzącymi się przerażającym, bladym niebieskim światłem. Były to Skorpiony Ognia! Zgodnie z dawką mocy demonicznej, którą emitowały, większość była na Tier 1 Mid-stage, a wśród nich był jeden wyraźnie większy, o ciemniejszym kolorze pancerza, którego aura zbliżała się już do Późny Pierwszy Poziom!
„Jeden quasi-finalista, pięć średniaków…”
Chrapliwy głos Huoyuna zabrzmiał z nutą powagi,
„Jest jeden średniak więcej niż się spodziewaliśmy.”
Twarz Xiong Kuia również obojętniała:
„Trochę kłopotliwe.
Król Skorpionów na quasi-końcowym etapie nie jest łatwy do pokonania.
Przyjacielu Cao, Przyjacielu Ognia, co myślicie?”
Huoyun powiedział chłodno:
„Plan się nie zmienia.
Ja zajmę się większością średniaków Skorpionów Ognia, używając technik ognia do ich powstrzymania, a nawet poparzenia.
Przyjacielu Xiong, musisz powstrzymać tego Króla Skorpionów.
Przyjacielu Cao, twoje Techniki Metalowego Żywiołu mają najsilniejszy atak, odpowiedzialny za szybkie eliminowanie pojmanych przez mnie i Przyjaciela Xiong Skorpionów Ognia, a na końcu wspólnie zajmiemy się Królem Skorpionów.
Musimy być szybcy, w przeciwnym razie, jeśli zaczną wołać o pomoc lub hałas walki przyciągnie innych rogue cultivatorów, zginiemy bez wątpienia.”
Cao Yan spojrzał na kilka Kwiatów Czerwonego Słońca, jego oczy lekko się zacisnęły, i nagle powiedział:
„Przyjacielu Ognia, jak duży jest zasięg twoich technik ognia? Czy możesz dokładnie kontrolować? Jeśli w trakcie ataku przypadkowo uszkodzisz Kwiat Czerwonego Słońca…?”
Huoyun rzucił mu spojrzenie, wydawało się, że jest lekko zirytowany, ale mimo to powiedział:
„Nie martw się, moja kontrola nad ogniem nie jest na tyle słaba, bym nie mógł go uniknąć przed kilkudziesięcioma krokami od roślin duchowych.”
Cao Yan skinął głową i nie powiedział nic więcej.
Cicho obliczył odległość i kąt. Jego ręka w rękawie zacisnęła się na Sharp Gold Talisman i Talisman Diamentu.
„Dobrze! Zaczynajmy!”
Xiong Kui ryknął, zastosował na sobie Technika Kamiennej Skóry, a jego cała skóra nabrała szaro-białego blasku. Jednocześnie Thick Earth Shield z brzękiem pojawił się przed nim.
„Na mnie pierwszy, żeby przyciągnąć uwagę Króla Skorpionów!”
Po tych słowach, wyskoczył zza ukrywającego go ogromnego głazu, krzyknął głośno, a Thick Earth Shield, z ciężkim świstem, poleciał w kierunku największego skorpiona!
„Działajcie!”
Huoyun błyskawicznie wyskoczył w tym samym momencie, składając pieczęcie ręczne i mamrocząc słowa modlitwy. W okamgnieniu, kilka kul ognia wielkości pięści, niezwykle gorących, z sykiem poleciało w kierunku innych, poruszających się Skorpionów Ognia!
Oczy Cao Yana błysnęły, a jego ciało wystrzeliło z prędkością błyskawicy. Nie zaatakował od razu, ale szybko szukał najlepszej pozycji i okazji do ataku.
Walka natychmiast wybuchła w tym wąskim wąwozie!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…