W środku znajdowały się informacje o kilkudziesięciu wolnych lokalach do wynajęcia, od luksusowych rezydencji w tętniących życiem dzielnicach po proste chatki w odległych zakątkach.
Zignorował rejony z gęstą energią duchową i wysokimi cenami, skupiając wzrok na dzielnicy biedoty w południowo-zachodnim narożniku.
Tam energia duchowa była stosunkowo rzadka, ale ceny niższe.
Wkrótce namierzył jeden.
„Alejka Wierzbowej Płakačky, po zachodniej stronie miasta, Dziedziniec „Siedem Jia”.
Z prywatnym, małym dziedzińcem, jeden główny pokój i jeden boczny, z prostymi ograniczeniami ochronnymi.
Miesięczny czynsz dwadzieścia kamieni duchowych.”
Położenie odległe, cena umiarkowana, z ograniczeniami.
„Niech będzie ten, proszę mi go pokazać, towarzyszu.”
Cao Yan oddał żeton z jadeitu.
Stary kultywujący odebrał żeton i wstał:
„Dobrze, chodź za mną.”