Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 11

1330 słów7 minut czytania

— Dom Pogrzebowy, wyjść i zapłacić za ochronę! —
Rozległ się zgrubny, donośny głos z zewnątrz.
Po chwili do Domu Pogrzebowego wkroczył łysiejący mężczyzna z jednooką opaską i bujną brodą.
Za nim podążał tłum zwolenników.
Bai Yu zmrużył oczy, przeczuwając, że sytuacja nie jest prosta.
Mężczyzna z opaską na oku emanował potężną krążeniem qi i krwi, jego skóra lśniła lekko jak złoty papier.
Potężny jak wół, o skórze jak złoty papier.
Trzeci Ranga: Stan Hartowania Skóry!
Zanim Bai Yu zdążył się zdziwić, Zhu Tong pośpiesznie wyszedł mu na spotkanie z uśmiechem na twarzy:
— Drugi Wujec Zuo, dlaczego pan osobiście przybył? Powinniśmy byli dostarczyć panu opłatę za ochronę.
Jednooki mężczyzna odepchnął Zhu Tonga:
— Nie pieprz mi tu, pięćdziesiąt wen od łebka, ani jednego mniej.
Zhu Tong uśmiechnął się i powiedział:
— Jak pan mówi, nikogo byśmy nie pominęli, a co dopiero zalegali z płatnością dla Bandy Czarnego Wilka.
Nie śmiał okazywać niezadowolenia i podał pięćdziesiąt wen.
Mang Zi i Stary Zhang również bez słowa zapłacili po pięćdziesiąt wen.
Wszyscy spojrzeli na Bai Yu.
Bai Yu był oszołomiony, cholera, ale to draństwo.
On, który otrzymał zaledwie pięćdziesiąt wen, miał je teraz oddać, zanim zdążył je ogrzać.
Czy to jeszcze sprawiedliwość? Czy jest jeszcze prawo?
Czy można to znieść? Nie do zniesienia!
Czy Bai Yu miał to znieść? To jego świeżo wypłacona pensja.
Bai Yu wpadł w białą złość, po czym natychmiast... zapłacił pięćdziesiąt wen.
Mówią, że cierpliwość prowadzi do spokoju, a ustępstwo do rozkopywania grobów przodków.
My, nieśmiertelni, nie kłócimy się o chwilowe zyski i straty.
Banda Czarnego Wilka z pewnością do łatwych nie należała.
Tam, gdzie zabierający opłatę jest wojownikiem Trzeciej Rangi, w szeregach gangu z pewnością są silniejsi wojownicy.
Nie warto walczyć z wielkim gangiem o pięćdziesiąt wen.
To nie tchórzostwo, tylko rozsądek.
Jesteśmy nieśmiertelnymi, nie wyrywamy się.
Nawet najgroźniejszy wojownik w końcu się zestarzeje.
Gdy Bai Yu stanie się silniejszy, wszystko to zostanie im zwrócone, a nawet z odsetkami.
Zaczął nawet rozważać naukę technik rabowania grobów.
Trzeba też wcześniej wybadać grobowiec Drugiego Wujca Zuo.
Widząc, że Bai Yu tak szybko zapłacił, Drugi Wujec Zuo uśmiechnął się:
— Dobrze, że jesteś rozważny, zazwyczaj nowi przybysze nie mają pojęcia.
— Chłopcze, jeśli potrzebujesz pieniędzy, możesz do nas przyjść po pożyczkę. Nasza Banda Czarnego Wilka zawsze działa uczciwie, oddajesz trzynaście za dziewięć.
Bai Yu uśmiechnął się:
— Nie śmiem zawracać głowy drugiemu wujcowi. Mam tu jeszcze trochę ryżu, co na razie wystarczy mi do przeżycia.
Drugi Wujec Zuo nic sobie z tego nie robił i odwrócił się, by odejść ze swoimi ludźmi.
Nowi w mieście nie mają tak łatwo z osiedleniem się, prędzej czy później i tak będą musieli pożyczyć pieniądze.
Bai Yu zachował spokój, ale w myślach zanotował sobie tego Drugiego Wujca Zuo.
Gdyby nie dwadzieścia lat gromadzenia zasobów w Wiosce Kwiatu Brzoskwini i trochę pieniędzy w ręce.
Gdyby wszedł do miasta bez przygotowania, a dobytek musiałby oddać na opłaty za ochronę.
W takiej sytuacji musiałby szukać pożyczki od Bandy Czarnego Wilka, tylko po to, by zostać wyciśniętym do ostatniej kropli krwi i zniszczonym, tak jak Yang Wei, którego wcześniej pogrzebano.
Ani Banda Czarnego Wilka, ani Drugi Wujec Zuo nie byli dobrymi ludźmi.
Na zewnątrz Domu Pogrzebowego Drugi Wujec Zuo przemierzał drogę otoczony zwolennikami, nikt nie śmiał mu się sprzeciwić, każdy płacił opłatę za ochronę.
Mang Zi nie mógł powstrzymać westchnienia:
— Ludzie tacy jak Drugi Wujec Zuo to prawdziwi bohaterowie pewnego regionu, o wysokich umiejętnościach bojowych, kto by ich nie podziwiał?
— Słyszałem też, że Drugi Wujec Zuo jest szczególnie lojalny i pobożny wobec rodziców.
— Kiedy był młody, jego matka zachorowała na nogę, a lekarstwo wymagało ludzkiego oka jako składnika. Wyjął wtedy własne oko i podał matce lek.
Mangi słowa wywołały drwiny Starego Zhanga.
— Gówno się znasz, jego brednie potrafią oszukać tylko takie młodziaki jak ty.
— Na co dzień zabija i rabuje, a potem przywdziewa ludzką skórę, udając lojalność i pobożność, a wy myślicie, że jest dobrym człowiekiem?
— Czy wśród ludzi z półświatka są jacyś dobrzy?
Mang Zi natychmiast się zdenerwował:
— Stary Zhang, ty się ze mną kłócisz, co nie? Nawet jeśli Drugi Wujec Zuo jest zły, jego pobożność wobec rodziców na pewno jest prawidłowa. Czy ty byś sobie wykłuł oko, by zrobić lek dla matki?
Stary Zhang zazwyczaj mało mówił, po wyciągnięciu zwłok pił z dyni z winem, będąc pijanym.
Dziś jednak otworzył worek z gadaniem:
— Gówno się znasz, jego oko zostało wydłubane nocą, gdy kradł kurczaki.
— Noga jego matki została złamana przez głupotę samego Zuo.
— Kiedy był młody, bił ojca i matkę, a potem, gdy zdobył trochę pozycji, udawał pobożność, żeby się tym zasłonić.
— Który z ludzi z półświatka nie chwali się swoją lojalnością i pobożnością?
— Pobożność, naprawdę pobożny człowiek zostaje przestępcą?
Mang Zi był młody i porywczy, zawsze marzył o życiu jak bohater z opowieści, szczególnie podziwiał takich bohaterów półświatka jak Drugi Wujec Zuo.
Słowa Starego Zhanga niemal rozbiły jego marzenie o przygodzie.
Natychmiast wpadł w gniew.
— Stary Zhang, ty fiuta obrażasz Drugiego Wujca Zuo, zabiję cię.
Stary Zhang upił łyk wina, wcale się nie bojąc.
— Chłopcze, jeśli masz odwagę, zabij mnie. Stary Zhang, kiedy ja zaczynałem szaleć, ty jeszcze nosiłeś spodnie na szelkach.
Mang Zi jeszcze bardziej się rozwścieczył:
— Zabiję cię, fiucie. Wiesz, skąd wzięło się moje imię Mang?
Mówiąc to, już miał zamiar ruszyć do ataku.
Bai Yu widząc to, pośpiesznie powstrzymał Manga Ziego.
— Bracie Mang, daj spokój, daj spokój.
Zhu Tong również pośpiesznie stanął między nimi:
— Panie Zhang, proszę powiedzieć mniej, żeby nie psuć atmosfery.
Mang Zi początkowo się nie poddawał, polegając na swojej brutalnej sile, chciał się wyrwać.
Ale odkrył, że ramię Bai Yu było jak żelazo, mocno trzymało go w pasie, nie pozwalając się uwolnić.
Co więcej, Bai Yu pchnął go bezpośrednio do wewnętrznego pokoju.
Dzięki „rozsądnym” argumentom Bai Yu, Mang Zi w końcu się uspokoił.
— Hmph, Stary Zhang po prostu nie widzi, jak ludzie mają się dobrze, i obgaduje ich za plecami.
Bai Yu nie mógł się powstrzymać od śmiechu.
Zachowanie Zuo było na Błękitnej Gwieździe nazywane „tworzeniem wizerunku”.
Jak bardzo mój brat jest pracowity, jak bardzo kocha fanów.
Wielu ludzi dało się nabrać.
Bai Yu widząc, że Mang Zi się uspokoił, wrócił do małego dziedzińca, by odpocząć.
Policzył, że pieniędzy przywiezionych z Wioski Kwiatu Brzoskwini zostało niewiele.
Jedna osoba i jeden pies, wszystko, co jedzą i piją, pensja ani grosza nie wpada rękę.
Jeśli tak dalej pójdzie, albo będzie musiał jeść dodatkowe zarobki jak Zhu Tong i reszta, albo będzie musiał pożyczyć pieniądze na wysoki procent.
— Zarabiać pieniądze, zarabiać pieniądze, muszę przyspieszyć tempo zarabiania pieniędzy.
— Czy ja, jako nieśmiertelny, mam umrzeć z biedy?
Bai Yu myślał o tym i znalazł pewien sposób na zarabianie pieniędzy.
Produkcja Proszku Odżywiania Esencji i sprzedaż go na czarnym rynku.
Proszek Odżywiania Esencji, który może zwiększyć krążenie qi i krwi, jest dość poszukiwany wśród wojowników.
Wierzył, że na czarnym rynku również można sporo zarobić.
Jedynym problemem jest to, że składniki Proszku Odżywiania Esencji nie są tanie.
Jedna porcja składników kosztuje co najmniej pięć uncji srebra.
Bai Yu brakuje teraz kapitału początkowego.
Prowadzi to do tego, że Bai Yu chce coś ukraść.
Ale to tylko myśl, obecnie bogaci panowie mają wielu ochroniarzy i służących, których nie można lekceważyć.
Bai Yu poczuł się niespokojny.
Nagle Lao Mo pociągnął go za nogawkę i wciągnął na mały dziedziniec.
Lekki wiatr rozwiał mu się po jego ciele, Bai Yu nagle poczuł się nieco trzeźwiejszy.
Tak, jestem nieśmiertelnym, jak mam się dać zwieść kilkoma uncjami srebra?
Wziął głęboki oddech i zagrał na suonach melancholijną melodię.
Melancholijna melodia suon na przywołała wspomnienia dni spędzonych w Wiosce Kwiatu Brzoskwini.
Uprawa ziemi, polowanie, ćwiczenie sztuk walki, spokojne lata.
Po zagraniu melodii na suonach, początkowo rozdrażnione serce natychmiast się uspokoiło.
Na panelu atrybutów, umiejętność grania na suonach nagle się pojawiła.
Umiejętność: granie na suonach (Mistrzostwo).
Awans umiejętności grania na suonach o kolejny poziom, to prawdziwy zbieg okoliczności.
Minęły dni.
Bai Yu nadal nie znalazł sposobu na zarabianie pieniędzy.
Jednak tydzień później pojawił się zwrot akcji.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…