Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 5

1370 słów7 minut czytania

Przez całą noc.
Gdy słońce zaczynało wschodzić, Gu Ping zdążył zaabsorbować tylko jedną trzecią tej ogromnej mocy, ale jego kultywacja osiągnęła już szósty poziom Kultywacji Energii.
Był tylko o krok od siódmego poziomu.
Gu Ping był wstrząśnięty.
Gdyby tylko zdołał w pełni zaabsorbować tę moc Energi Yin Esensial, zbliżyłby się do Fundamentowania!
Fundamentowanie, jeśli to zakończy, jego długość życia znów się wydłuży.
Nie będzie już musiał bać się śmierci, dążenie do śmiertelności i zostania nieśmiertelnym, czyż nie tego oczekiwał?!
Gu Ping klęczał na zimnym kamieniu przy brzegu źródła.
Jego gardło wciąż paliło od ataku Złowrogiej Energii Xiao Qianning.
Spojrzał na jadeitową plakietkę zwisającą na jej pasie "Li Yue Immortal Sect, Szczyt Dziewięciu Otchłani, Głowa Szczytu", a jego palce podświadomie zacisnęły się w szczelinach kamienia.
Teraz, po tym jak już zaspokoił swoje pragnienie, czuł pewien niepokój.
W końcu, wczorajszej nocy zrobił jej to...
Ale po chwili oczekiwania, Xiao Qianning wciąż spokojnie medytowała, tłumiąc Złowrogą Energię, nie wykazując zamiaru szukania z nim porachunków.
Odwaga Gu Pinga wzrosła.
— Starsza Xiao… — jego głos był ochrypły, jak tarcie zardzewiałego żelaza — Zuchwalec mój śmie prosić o łaskę w postaci trzech Kamieni Duchowych Niskiej Jakości.
Xiao Qianning otworzyła oczy, spoglądając na niego z ukosa.
Już sama jej twarz wystarczyłaby, by okrzyknąć ją ludzką pięknością, Gu Ping nie śmiał na nią dłużej patrzeć.
Źródlana woda, z której nie zdążyła jeszcze ustąpić Złowroga Energia, zamarzała u jej alabastrowych stóp.
— Och? — jej głos zadrżał na końcu — Sługa, który właśnie dotknął mojego ciała, śmie teraz żądać nagrody?
Choć słowa wypowiedziane zostały nonszalancko.
Jednakże.
Ona była bardzo rozczarowana.
Od dawna słyszała, że w sekcie panuje upadek obyczajów.
Zarówno uczniowie, jak i Starszy byli niezwykle zachłanni na Kamienie Duchowe.
Chociaż ostatecznym celem było zdobycie większej liczby Kamieni Duchowych do kultywacji.
Ale ten rodzaj chciwości i materializmu, ona szczególnie gardziła.
Właśnie myślała, że ten stary sługa, mimo swojego wieku, ma najwyraźniej wyjątkową konstytucję, a poza tym już mieli intymny kontakt, tylko nie wiedziała, jaki ma charakter… zastanawiała się, jak go potraktuje.
On natomiast wyprzedził ją, prosząc o Kamienie Duchowe.
W ten sposób, jaki jest człowiekiem, można było już zobaczyć w trzech czwartych.
Ponadto, prosił tylko o trzy Kamienie Duchowe niskiej jakości.
Ta cena sprawiła, że poczuła, iż sługa jest tylko służącym, nawet po trzy Kamienie Duchowe musiał się nachalnie domagać.
Gdyby nawet poprosił o więcej, spojrzałaby na niego z większym szacunkiem.
Jego prośba, niczym prośba o zapłatę od żeńskich kultywujących w sekcie, była odrażająca.
Gu Ping spiął plecy, dostrzegając pogardę w jej oczach.
Ten mężczyzna nie miał w sobie nic z twardziela, zwłaszcza po tym, jak zabrał kobiecie jej pierwszy raz.
Natychmiast powiedział: — Przedmość, mogła mnie pani źle zrozumieć. Ja, stary służący, chociaż potrafię w prosty sposób naprawiać niektóre przedmioty duchowe, zazwyczaj nie dostaję żadnej pensji w Kamieniach Duchowych. Wczoraj, naprawiając przedmiot duchowy, zniszczyłem "Jepit Rambut Pengumpul Energi" Starszej Siostry Su. Jeśli jutro nie zwrócę kosztów, Przełożony Sług znów przyłoży mi swoją Pałkę z Czarnego Żelaza…
Uśmiechnął się gorzko, w jego głosie można było wyczuć nutę bezradności.
Szorstkie dłonie rozerwały podarte rękawy, ukazując skrzyżowane blizny po batach na nadgarstku.
— Co więcej, nie tylko dostanę lanie od przełożonego, ale także od Starszej Siostry Su.
— Jestem pewien, że wkrótce będę miał siłę, by podnieść moją kultywację i ostro wychłostać tych, którzy mnie biją, ale teraz jestem od nich gorszy, a poza tym, jeśli zepsuję czyjąś rzecz, muszę znaleźć najprostszy sposób, by wszystko załagodzić, prawda?
— Nawet bohaterowie mogą mieć problemy z jednym groszem, a co dopiero my, słudzy, którzy nie mają dochodów z Kamieni Duchowych.
— Przedmość, nie musisz patrzeć na mnie w ten sposób. Kto zagwarantuje, że nigdy nie będzie miał dołków? Ja, który jestem winien komuś trzy Kamienie Duchowe, proszę cię tylko o trzy, ani o jeden więcej, ani o jeden mniej, nawet jeśli nie dla mnie, pożycz mi je, ale…
— Dlaczego Starsza Xiao patrzy na mnie z takim pogardliwym spojrzeniem?
Xiao Qianning patrzyła, jak mówił z powagą, po czym podeszła bliżej, uniosła jego nadgarstek i uważnie przyjrzała się bliznom po batach.
Potem delikatnie je pogładziła, a sztuka leczenia rozpłynęła się, usuwając blizny i ból Gu Pinga.
Wtedy uniosła wzrok i spojrzała na Gu Pinga.
Zacisnęła usta, po czym odezwała się.
— Masz kręgosłup, w przeciwieństwie do innych męskich kultywujących w sekcie, którzy chcieliby klęczeć u stóp żeńskich kultywujących.
Następnie wyjęła trzy Kamienie Duchowe ze swojej torby.
I rzuciła je Gu Pingowi.
Rzeczywiście były trzy, ale były to trzy Kamienie Duchowe Średniej Jakości.
Jeden Kamień Duchowy Średniej Jakości jest wart dziesięć tysięcy Kamieni Duchowych Niskiej Jakości.
Nawet czasem dziesięć tysięcy niskiej jakości nie wystarczy na jeden średniej jakości.
— Nie mam Kamieni Duchowych Niskiej Jakości, mam tylko to.
Gu Ping sięgnął po Kamienie Duchowe, jego serce waliło jak młotem, pierwszy raz w życiu widział Kamienie Duchowe Średniej Jakości.
W końcu zrozumiał, dlaczego niektórzy tak bardzo pragnęli bogatych kobiet.
O mój Boże.
Gdy ty harujesz i nie zdobywasz nawet jednego Kamienia Duchowego, inni wydają kilka dziesiątek tysięcy za jednym zamachem.
Jak można wobec tego nie pożądać bogatych kobiet?
— Pamiętaj, od teraz twoje życie należy do Szczytu Dziewięciu Otchłani. Nikt w tej sekcie nie będzie cię mógł już dręczyć, starcze. — pochyliła się, a jej włosy musnęły ucho Gu Pinga — Ponadto, jeśli ośmielisz się ujawnić dzisiejszą noc…
Gu Ping gwałtownie zacisnął pięści na Kamieniach Duchowych.
Spuścił wzrok, by ukryć błysk w oczach, i ochrypłym głosem powiedział: — Mały człowiek na pewno zachowa tajemnicę, dziękuję Wspaniałej Łasce Przedmości.
Majac wsparcie w sekcie, jego kultywacja w przyszłości będzie znacznie prostsza.
Słysząc, że Gu Ping wciąż nazywa ją "Przedmość", Xiao Qianning spojrzała na jego twarz z półuśmiechem, delikatnie drapiąc opuszkami palców jego suchą skórę: — Zmieniłam zdanie. Ty… wracasz ze mną na Szczyt Dziewięciu Otchłani.
Lubisz nazywać mnie Przedmości, prawda? To nazywaj dalej, nazywaj, nawet jeśli będziesz krzyczał do skutku, nikt ci nie pomoże.
— Szczyt… Szczyt Dziewięciu Otchłani? — oczy Gu Pinga wyrażały lęk.
To był jeden z zakazanych obszarów Li Yue Immortal Sect, który według legendy był trudny do przebycia dla żywych i pełen duchów!
— Nie chcesz?
Jej palec lekko się zacisnął, a lodowata Złowroga Energia natychmiast przeniknęła do jego gardła.
— Chcę! — odpowiedział Gu Ping przez zaciśnięte zęby.
Xiao Qianning z zadowoleniem puściła rękę i powoli wstała.
Jej przemoczone białe szaty przylegały do jej kształtów, zauważyła, jak starzec wpatruje się w nią z lepkim spojrzeniem, odwróciła się: — Nadal nie widziałeś dość?
Gu Ping wyjąkał, nie wiedząc, jak odpowiedzieć.
Ze starczej twarzy zebrał się rumieniec.
— Hmph.
Xiao Qianning machnęła ręką, wykonując Jurę Mantry, wilgoć wokół niej natychmiast wyparowała, a między falującymi szatami ponownie wyraźnie ukazała się jadeitowa plakietka na jej boku: "Li Yue Immortal Sect, Szczyt Dziewięciu Otchłani, Głowa Szczytu."
— Jutro o ósmej rano, sam udaj się do Auli Penatua, aby załatwić formalności związane z awansem. — powiedziała lekko i odwróciła się, by odejść.
Gu Ping podświadomie odezwał się: — Pani… nie boi się pani, że ucieknę?
Xiao Qianning zatrzymała się, spojrzała na niego, a w jej oczach przemknął dziwny, szkarłatny błysk: — Myślisz… że uda ci się uciec?
Ledwie wypowiedziała te słowa, Gu Ping gwałtownie chwycił się za klatkę piersiową — straszna i przeszywająca siła niczym przyczepiona lymphoma, krążyła w jego wnętrznościach!
— Racun Jahat?!
Ona… zasiała w nim promień Racun Jahat?!
Xiao Qianning uśmiechnęła się łagodnie: — To moja pierwsza "gwarancja". Jeśli jutro nie przyjdziesz, gdy Racun Jahat wybuchnie, będzie to boleśniejsze niż śmierć.
Jej głos stopniowo się oddalał, a jej postać zniknęła w nocy, gdy nadchodził poranek.
Pozostał tylko Gu Ping klęczący przy źródle duchowym, z zimnym potem ociekającym jego plecy.
Myśląc o tym, co przeżył w nocy, miał wrażenie, jakby śnił, ale teraz cała jego energia życiowa i duchowa, jego podniesiona kultywacja, niczego nie mogły oszukać. Tak samo jak erotyczne sceny z Xiao Qianning w jego umyśle.
On, Gu Ping, po tej bitwie naprawdę zdobył wielką szansę!
Jakże wspaniale!
Jego nastawienie do śmierci i trudności znacznie się uspokoiło.
Wiedział też, że Xiao Qianning nie miała zamiaru go celowo dręczyć, inaczej nie leczyłaby jego ran, ani nie kazała mu iść na Szczyt Dziewięciu Otchłani.
Szczyt Dziewięciu Otchłani od lat był pusty.
Nie był też otwarty dla obcych.
Uczniowie przechodząc obok, omijali go z daleka.
Teraz został dopuszczony na Szczyt Dziewięciu Otchłani, jakże mógł nie rozumieć jego znaczenia?

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…