Yun Feng obudził się ponownie, odkrywając, że trafił do nowego świata. Ubrany w cienki letni długi szlafrok, leżał na biurku, rozglądając się dookoła. Wydawało się, że jest w gabinecie, z różnymi książkami poukładanymi wszędzie. Pokój nie był duży, ale czuć było delikatny zapach tuszu.
Gdy Yun Feng przygotowywał się do dokładniejszego przyjrzenia się otoczeniu, odezwał się głos systemu 996: „Gospodarzu, proszę przyjąć fabułę...”
Wspomnienie należące do pierwotnego właściciela ciała nieustannie odtwarzało się w jego umyśle.
Obecnie panowała Wielka Dynastia Yun. Kraj był spokojny, a ludzie żyli w dobrobyciecie. Cesarz rządził mądrze i dbał o poddanych, a ludność miała wystarczająco jedzenia i odzienia, a pogoda dopisywała.
Rodzina pierwotnego właściciela pochodziła z Wielkiej Dynastii Yun, z powiatu Shiqu, miasta Baishi, wsi Baijia. Cała wieś liczyła 168 gospodarstw domowych, a ponad 1500 mieszkańców nosiło nazwisko Bai. Pięć pokoleń wstecz byli spokrewnieni.
Wieś Baijia była sporym klanem. Ojciec pierwotnego właściciela, Bai Qiyun, był uczonym Xiu Cai, a matka, Wang Xiu, była jedyną córką starego uczonego z pobliskiej wsi Wangjia.
Generację pierwotnego właściciela dziedziczono przez trzech pokoleń jako jedynaków.
Jego dziadek i babcia zmarli wcześnie. Rodzina pierwotnego właściciela mieszkała na wschód od wsi Baijia, u podnóża góry. W rodzinie oprócz niego pozostał tylko ojciec i matka – cała rodzina składała się z trzech osób, co upraszczało sprawy i zmniejszało liczbę drobnych kłopotów.
Chociaż matka pierwotnego właściciela miała ponad trzydzieści lat, wyglądała na dwadzieścia. Ponieważ ojciec pierwotnego właściciela był uczonym Xiu Cai, otworzył w wiosce prywatną szkołę i uczył. Co miesiąc urzędowi powiatowemu przyznawano dziesięć jinów wyselekcjonowanego ryżu i jeden liang dwa qian srebra.
Żyli w dostatku. Pierwotny właściciel miał piętnaście lat i zdał już egzamin na ucznia Tong Sheng, oficjalnie dołączając do grona uczonych. Obecnie studiował w Akademii Hongying w mieście powiatowym.
Gdyby Yun Feng miał kierować się tylko tymi wspomnieniami, nie byłby zdenerwowany, ponieważ życie pierwotnego właściciela było płynne. Jednak pierwotny właściciel miał jeszcze drugie wspomnienie. Z niego dowiedział się, że w drodze do domu na wakacje z akademii,
na górskiej ścieżce napotkał rannego młodego człowieka. Pierwotny właściciel nie wiedział, że jest to Szósty Książę obecnej dynastii, ani że jest ścigany. Nie wiedział też, że z powodu uratowania tego Szóstego Księcia jego rodzina zostanie zamordowana.
Po tym, jak pierwotny właściciel przyprowadził Szóstego Księcia do domu i wezwał lekarza, aby go wyleczył, kiedy Szósty Książę się obudził, znalazł się w obcym miejscu. Aby nie ujawnić swojej obecności, przybrał imię A Niu i zamieszkał w domu pierwotnego właściciela.
Udawał głupca, a potajemnie kontaktował się ze swoimi tajnymi strażnikami. Przed śmiercią, gdy jego strażnicy w końcu przybyli po niego, wydał rozkaz strażnikom, by zlikwidowali całą rodzinę pierwotnego właściciela.
Gdy pierwotny właściciel zobaczył, jak jego ojciec i matka umierają na jego oczach, walczył z całych sił, ale był tylko słabym uczonym i nic nie mógł zrobić. Po śmierci jego żal był tak wielki, że nie chciał odejść, więc podążył za zabójcami, a następnie dowiedział się, że osoba, którą uratował, była Szóstym Księciem obecnej dynastii.
Urodzony przez Cesarską Szlachetną Małżonkę, tym razem samowolnie uciekł z domu, aby się zabawić. Nie spodziewał się, że po drodze wpadnie w zasadzkę, a strażnicy będą go chronić za cenę życia. Uciekł pod górę, gdzie został uratowany przez pierwotnego właściciela. Kiedy jego strażnicy przybyli po niego, uznał życie w domu pierwotnego właściciela za hańbę, że kazał mu rąbać drewno i palić w piecu.
Był najszlachetniejszym księciem dynastii. Jak mógł pozwolić, by ktokolwiek dowiedział się o jego upadku? Dlatego kazał swoim tajnym strażnikom zabić całą rodzinę pierwotnego właściciela, obawiając się też, że starzec, który go leczył, również zostanie zlikwidowany wraz z rodziną.
Na szczęście rodzina pierwotnego właściciela mieszkała u podnóża góry i nie miała kontaktu z innymi mieszkańcami wsi, w przeciwnym razie prawdopodobnie cała wieś Baijia zostałaby zlikwidowana. Patrząc na rodzinę pierwotnego właściciela leżącą w kałuży krwi, powiedział beznamiętnie: „Chcąc wspiąć się na niebiosa w jednym kroku, to marzenie głupca. Nie powinniście byli udawać moich wybawców, by mi się przypodobać. Marnotrawstwo uczonych.”
Gdy wrócił do stolicy, dzięki temu, że jego matka była ulubienicą cesarza, a także dzięki zabiegom klanu matki i rodziny Yue, szybko zdobył pozycję i razem ze swoim Białym światłem księżyca rządzili krajem, kochając się przez całe życie.
Gdy Yun Feng zakończył oglądanie tych wspomnień, poczuł, jakby w jego głowie przetacza się dziesięć tysięcy trawianych koni. Czuł, że jego wartości zostały zniszczone. Ten człowiek na pewno był chory. Zgodnie ze wspomnieniami pierwotnego właściciela, do spotkania z Szóstym Księciem pozostało jeszcze pół miesiąca. Obecny czas był tuż przed powrotem do akademii na następny dzień po wakacjach.
— Yun Feng, chodź jesz — odezwał się głos pani.
Yun Feng poprawił ubranie i wyszedł z gabinetu, widząc młodą panią nakrywająca do stołu. Prawdopodobnie była to matka pierwotnego właściciela.
— Mamo, gdzie tato? Jeszcze nie wrócił? — podszedł Yun Feng, by pomóc.
— Jeszcze nie! Pewnie zaraz wróci. Twój ojciec poszedł do domu sołtysa, zapytać, czy jego mały wnuk poszedł do akademii.
Kiedy rozmawiali, do dziedzińca podszedł mężczyzna w średnim wieku, ubrany w niebieski długi szlafrok. Umył ręce i usiadł przy stole, wziął pałeczki i włożył kawałek mięsa do miski Yun Fenga, mówiąc: „Feng'er, jutro wracasz do akademii, musisz dobrze zjeść.”
Yun Feng wziął miskę i pałeczki, spróbował kęsa.
Smak był bardzo dobry. Rodzina była niewielka, nie było zasad nakazujących milczenie podczas jedzenia czy spanie bez mówienia.
Ojciec i syn jedli i dyskutowali o nauce, ojciec pytał, a Yun Feng odpowiadał.
Słysząc odpowiedź Yun Fenga, Bai Qiyun uśmiechnął się z zadowoleniem, czując ulgę. Patrzył na Yun Fenga z błyskiem dumy w oczach.
Bai Qiyun powiedział do Yun Fenga: „Biorąc pod uwagę twoje obecne postępy, możesz podejść do tegorocznego egzaminu przedakademickiego. Nie wiem, jak zaplanował to dla ciebie twój nauczyciel.”
Yun Feng powiedział do Bai Qiyun: „Nauczyciel również zamierza pozwolić mi przystąpić do tegorocznego egzaminu przedakademickiego. Nauczyciel powiedział, że nawet jeśli nie zdam, nic się nie stanie, mogę zdobyć doświadczenie egzaminacyjne i przygotować się do przyszłorocznego egzaminu.”
Bai Qiyun pogłaskał swoją brodę i lekko się uśmiechnął: „Nie musisz wywierać na siebie zbyt dużej presji. Nawet jeśli nie zdasz, nic się nie stanie, jesteś jeszcze młody.”
Po krótkiej rozmowie Yun Feng wycofał się i wrócił do gabinetu. Matka Yun Fenga, po sprzątnięciu naczyń, usiadła na dziedzińcu i zaczęła szyć ubrania.
W gabinecie, gdy Yun Feng podniósł książkę do nauki, wyskoczył system 996 i powiedział: „Gospodarzu, życzenie pierwotnego właściciela jest takie, abyś dobrze chronił swoich rodziców i zapewnił im spokojną śmierć, a następnie zemścił się na Szóstym Księciu, najlepiej tak, aby nie mógł zostać cesarzem, i pozwolił mu doświadczyć cierpienia pierwotnego właściciela.”
Yun Feng zignorował system 996 i sam zaczął przeglądać książkę. W rzeczywistości badał stan ciała pierwotnego właściciela. To ciało było zbyt słabe, niczym wierzba na wietrze. Wyglądało na zdrowe, ale brakowało mu ćwiczeń. Ciało mogło być jedynie używane na podstawowym poziomie.
Yun Feng wierzył, że przy obecnym stanie ciała, trzy dni nadzwyczajnego egzaminu prowincjonalnego będą dla niego nie do zniesienia, zwłaszcza że egzamin odbywał się w ciasnych kabinach przez trzy dni.
Najpierw Yun Feng użył Energii Duchowej do udrożnienia meridianów ciała, a następnie zaczął przyjmować pigułki siły i pigułki oczyszczające szpik, wspomagając się wodą z leczniczego źródła. Wierzył, że przed nadzwyczajnym egzaminem prowincjonalnym ciało z pewnością ulegnie poprawie.
Memory pierwotnego właściciela było już nadzwyczajne, a wraz z Duchową Świadomością Yun Fenga, czytał książki i jednocześnie je przyswajał. Yun Feng uważał, że niezależnie od tego, do jakiego świata trafi, siła jest najważniejsza. Niezależnie od tego, jak wielką władzę posiadasz, w obliczu absolutnej siły wszystko jest niczym.
Ten świat należał do Niskiego Świata Martialnego. Najsilniejsi polegali na umiejętnościach, czyli walce na polu bitwy i atakach z zaskoczenia przez tajną straż.
Yun Feng nie zamierzał zbytnio wyróżniać się, ani używać metod ze świata kultystów w tym Niskim Świecie Martialnym. Przejrzał sklepik systemowy i kupił dwa podręczniki sztuk walki: „Metoda Szermiercza Swobodna” i „Dziewięć Kroków Swobodnych”. Te dwie tajne księgi były wystarczające, aby mógł samodzielnie zdominować ten Niski Świat Martialny.
Po jednej nocy treningu w przestrzeni, opanował Metodę Szermierczą Swobodną i Dziewięć Kroków Swobodnych do mistrzowskiego poziomu. Był z siebie bardzo zadowolony.
O świcie w domowej kuchni zapłonęła lampa. Matka już przygotowywała jedzenie. Yun Feng miał dzisiaj wyjechać do akademii.
Po śniadaniu Yun Feng odmówił odprowadzenia przez rodziców i sam udał się do akademii.
Po przybyciu do akademii, po złożeniu hołdu nauczycielowi i opłaceniu miesięcznego czesnego, wrócił do klasy i zaczął powtarzać materiał.