Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 14

963 słów5 minut czytania

„Changsang, jutro masz urodziny, jaki prezent chcesz?”,-
Chen Yan, wymazując z głowy pierwotny obraz Tianzhan Tonglao, odwrócił się i zapytał.
Szua Czang pokręciła głową: „Nie mam niczego specjalnego, czego bym chciała”.
Odkąd Chen Yan zaczął zarabiać, nigdy nie brakowało jej pieniędzy, a rzeczy, które jej się podobały, po prostu kupowała.
A te, których nie mogła kupić... też zdobyła, oszukując!
Chen Yan zamyślił się i powiedział: „W takim razie przygotuję ci specjalny prezent”.
„Specjalny prezent?”
„He he, czekam.”
Szua Czang oparła się o Chen Yana, mrugając oczami: „Chen Yan, śpimy dziś razem?”
„Nie, to zbyt uciążliwe.”
Chen Yan bez wahania stanowczo odmówił.
Gdyby było jak za dzieciaka, spanie razem najwyżej oznaczałoby kłótnię o kołdrę.
Teraz nie tylko kradnie się kołdrę, ale też znosi się inny rodzaj tortur, nawet przygotowany Nieśmiertelny by tego nie zniósł!
Szua Czang ścisnęła dłoń Chen Yana i zaśmiała się: „Tchórz”.
„Tak, tak, tak, ty masz odwagę.”
Chen Yan prychnął zimno, a jego głos stał się niski: „O północy, krwawa fontanna...”
„Aaaa, Chen Yan, przepraszam!”
Widząc, że Chen Yan ma zamiar opowiedzieć straszną historię, Szua Czang natychmiast się poddała.
Nie chciała nocą zwijać się pod kołdrą i drżeć ze strachu.
„Dobrze, że wiesz, że źle zrobiłaś.”
Chen Yan nie odważył się kontynuować, bo gdyby mała dziewczynka tak się bała, że nie wyszłaby z domu, a koniecznie chciała spać tutaj, to on sam by na tym ucierpiał.
Przechodząc od żartów, Szua Czang zmieniła temat: „Chen Yan, czy tym razem uda się negocjować scenariusz?”
„Nieważne, jeśli się nie uda, potraktuję to jak spacer.” – powiedział Chen Yan.
Szua Czang wiedziała, że ma firmę w Los Angeles, ale nie wiedziała o sprawie „Saw”.
W końcu film, w który zainwestowano prawie dziesięć milionów, łatwo mógłby sprawić, że mała dziewczynka nie mogłaby spać.
Dlatego, gdy Alice poinformowała go, że film jest gotowy i kazała mu jechać do Los Angeles, nadal podawał powód scenariusza.
„Tak, to dobre podejście!” – zgodziła się Szua Czang.
...
Następnego dnia, o dziesiątej.
Szua Czang spojrzała na Liu Yifei, która jeszcze spała obok niej, i lekko się skrzywiła.
Pierwszy prezent urodzinowy, naprawdę potrafi spać.
„Xixi, wstawaj.”
Szua Czang delikatnie potrząsnęła Liu Yifei: „Jeśli się nie obudzisz, spóźnimy się.”
Dzisiejszy plan był ustalony: lunch, Shen Chen zaprasza.
Po południu zakupy z trzema podopiecznymi, Chen Yan płaci.
Wieczorem obiad, Shen Ming zaprasza.
„Mhm, dobrze...”
Słysząc, że zaraz się spóźnią, Liu Yifei otworzyła oczy.
Kilka sekund później, odzyskawszy przytomność, uśmiechnęła się promiennie: „Changsang, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!”
„He he, tobie też wszystkiego najlepszego!” – ucieszyła się Szua Czang.
Gdy dziewczyny się myły i ubierały.
Chen Yan, bracia Shen i Liu Xiaoli siedzieli w lobby hotelu na kanapie i rozmawiali.
Po prawie miesiącu kontaktu Liu Xiaoli dowiedziała się sporo o braciach Shen.
Dzieciaki bogaczy... wesołe, hojne... kompletnie nie zainteresowane jej córką.
Ten ostatni punkt sprawiał, że Liu Xiaoli była jednocześnie szczęśliwa i czuła się dziwnie.
Jej córka jest jeszcze młoda i łatwo ją oszukać, więc wcale nie chciała, żeby jej córka zaczęła wcześnie chodzić na randki.
Ale spojrzenia, jakimi trzej chłopcy w dobrych stosunkach patrzyli na ich córkę, były jak na dziecko...
Czuła, że coś jest nie tak.
Przecież jesteście tylko dwa czy trzy lata starsi od Xixi!
„Czwarte, ile dni zostajesz w Los Angeles tym razem?”, zapytał Shen Ming.
Chen Yan zamyślił się: „Jeśli wszystko pójdzie gładko, wrócę za dwa, trzy dni.”
Film „Saw” był gotowy, ale pojawiły się przeszkody w dystrybucji.
Prawie wszystkie firmy dystrybucyjne nie były zainteresowane tanimi horrorami.
Jedynie dwie firmy dystrybucyjne, które były zainteresowane, postawiły bardzo surowe warunki.\]
On tam pojechał, żeby negocjować warunki.
„Zamierzasz znowu żądać astronomicznych cen?”, zapytał Shen Chen.
„To nie są astronomiczne ceny, to jest cena adekwatna do wartości.”
Chen Yan powiedział: „Zrozumiecie to w przyszłości.”
Głos Shen Minga był pełen żartobliwości: „Dobrze, będę czekał, aż sława pana scenarzysty Chena rozniesie się z zagranicy.”
„Scenarzysta, niezależnie od tego, czy w kraju, czy za granicą, nie ma wysokiego statusu, więc nikt się nie będzie tym przejmował, nawet jeśli się rozniesie.”
„Powinniśmy mieć nadzieję, że nazwa firmy czwartego rozniesie się z zagranicy.”
Shen Chen zaśmiał się: „Jak... Jinri Toutiao – firma produkująca filmy XYZ – Nadu Tong...”
„Ma to sens.”
„Czwarty, jeśli zabraknie ci pieniędzy, powiedz nam.”
Shen Ming powiedział szczerze: „Poniżej stu milionów, gwarantuję dostępność w ciągu tygodnia.”
Kiedy dowiedzieli się, że Chen Yan jest pisarzem „Antarctic Salted Fish”, on i jego brat zaczęli go darzyć dużą sympatią.
A po dwóch miesiącach bliskiego kontaktu i poznawania, ich sympatia rosła, a podziw wzrastał.
Potrafi pisać powieści, pisać scenariusze, robić sztuczki magiczne, ma niezwykłe ciało...
Jest po prostu superbohaterem!
Chen Yan uśmiechnął się i skinął głową: „Tak, dobrze.”
Słuchając rozmowy trzech osób, Liu Xiaoli obok lekko się skrzywiła.
Minęły dopiero dwa miesiące od rozpoczęcia nauki, a wy już tak się polubiliście?
To jest sto milionów!
Myślała, że wcześniejsze pożyczanie pieniędzy przez Chen Yana było tylko przechwałkami, ale teraz...
Był skromny!
Nadszedł wieczór.
W prywatnym pokoju restauracji, po tym jak Szua Czang wypowiedziała życzenie, jej błyszczące oczy spojrzały na Chen Yana.
„Bracie, gdzie jest mój specjalny prezent urodzinowy?”
Na te słowa bracia Shen, Liu Xiaoli i Liu Yifei również spojrzeli.
Byli ciekawi specjalnego prezentu Chen Yana.
„Chodźcie do okna i patrzcie.” – Chen Yan zawołał.
Do okna?
Na te słowa wszystkim pojawiły się w myślach pewne przypuszczenia.
Podeszli do okna i spojrzeli na ciemne, gwieździste niebo.
„To fajerwerki, prawda?” – pomyśleli wszyscy.
W momencie, gdy wszyscy podeszli do okna, jasny fajerwerk wystrzelił w powietrze.
Po głośnym „bum” pojawiło się oślepiające światło, niezwykle efektowne.
„Jak pięknie... ach!”
Szua Czang patrzyła na piękny widok nocnego nieba, ale zanim zdążyła dokończyć swoje słowa, wstrząsnęła ją nagła scena.
Zobaczyła, że pod jasnym, gwieździstym niebem wyłoniła się postać skondensowana z czarnego ognia.
Chociaż jej twarz była niewyraźna, mogła być w stu procentach pewna, że to była „ona” sama.
A reakcje otaczających ludzi potwierdzały to wszystko.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…