Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 2

1155 słów6 minut czytania

System Nagrody za Prezenty? Ta nazwa od razu wzbudziła moje podejrzenia. System pasującego odbiorcy prezentu, dziesięciokrotny zwrot… to wszystko wydawało się dziwne. Czy to znaczy, że jeśli dam prezent Lin Ke'er, system zwróci mi dziesięć razy więcej? Czy to nie jest Simp System?
Ye Chen natychmiast sprawdził szczegóły systemu. Wkrótce szczegółowy opis systemu pojawił się przed jego oczami.
„Ten system to System Nagrody za Prezenty.
Dopóki podarujesz odpowiedniej osobie prezent, otrzymasz zwrot.
Wymagania dotyczące pasującego odbiorcy: powyżej dziewięćdziesięciu punktów za wygląd, powyżej dziewięćdziesięciu punktów za sylwetkę, posiadanie korzenia duchowego, bycie praktykującym kultivację, dziewica.
W zależności od konkretnych cech pasującego odbiorcy i poziomu kultivacji. Kiedy gospodarz podaruje prezent różnym osobom, może otrzymać zwrot w różnej skali…
Podwojenie zwrotu może oznaczać podwojenie ilości lub podwojenie jakości, w zależności od potrzeb gospodarza i oceny systemu.
Podczas wręczania prezentu nie można podarować przedmiotu znacznie przekraczającego potrzeby kultywującej kobiety w zakresie jej poziomu kultivacji. Jeśli prezent nie spełnia standardów, system nie uzna wręczenia i odmówi zwrotu.
Jeśli podarowany prezent jest niezwykle ważny dla kultywującej kobiety i spowoduje u niej silne emocje, może to przynieść dodatkową nagrodę.
Zwrot z prezentu można aktywować tylko raz w tygodniu."
Słysząc to, Ye Chen był oszołomiony. Ten system wydawał się mieć potencjał. Podwójny zwrot za wręczenie prezentu, a nawet dodatkowa nagroda, jeśli prezent był bardzo potrzebny i ważny dla kultywującej kobiety. Czy to nie jest system stworzony do trenowania simpów? Co więcej, jest to simp, który musi stale obserwować potrzeby drugiej strony. To po prostu absurdalne. Skoro nawet system szkoli simpów, co stało się z tym światem? Ale dzięki temu systemowi… chyba naprawdę nie muszę się poddawać!
— Fellow Daoist Ye? — Lin Ke'er zaniepokoiła się, gdy Ye Chen zamyślił się, wpatrując w jej twarz.
Jej brwi lekko się zmarszczyły. Lin Ke'er w rzeczywistości nie ceniła Ye Chena. Miał niski poziom kultivacji, mimo że pochodził z małej rodziny, obecnie był dopiero na trzecim poziomie oczyszczania Qi, tak samo jak ona. Ale przecież ona była Rogue Cultivator. Ye Chen natomiast miał wsparcie rodziny. To oznaczało, że jego potencjał duchowy musiał być bardzo słaby, prawdopodobnie Low-Grade Spiritual Root. Nawet jego jedyny talent, który uważał za imponujący – Alchemy – zdaniem Lin Ke'er był również mierny. Ponieważ Pigułki Gromadzenia Qi, które warzył, były w większości Low-Grade, ani jednej Mid-Grade. Taki praktykujący kultivację nie miał przyszłości. Chyba że udałoby mu się zdobyć miejsce w Qingyun Sect, inaczej byłby tylko przelotnym gościem w jej życiu. Zdecydowanie nie był kandydatem na idealnego Dao Companion. Jednak Lin Ke'er nie okazywała tych uczuć. W końcu Ye Chen był wciąż dla niej użyteczny. Niezależnie od tego, jak słabe byłyby jego pigułki, wciąż były to pigułki. Dwadzieścia sztuk Low-Grade Pigułki Gromadzenia Qi to wciąż jeden Low-Grade Spirit Stone. Jej miesięczne wynagrodzenie wynosiło zaledwie trzy Low-Grade Spirit Stone. Dlatego tylko lekko się uśmiechnęła, przypominając Ye Chenowi, by wrócił do rzeczywistości.
Ye Chen otrząsnął się z zamyślenia na jej wołanie. Jego spojrzenie na Lin Ke'er nagle się zmieniło. Ye Chen nie znosił bycia simpem. Jeszcze bardziej nie znosił zielonych herbat takich jak Lin Ke'er, które tylko brały, a nic nie dawały. Ale jeśli mogłoby to przynieść korzyści, a nawet dziesięciokrotny zwrot… to, czy była zieloną herbatą, czy nie, przestało mieć znaczenie. A co do wręczania prezentów jako aktu simpa? Żartował. Wręczanie prezentów, za które nic się nie dostaje, to bycie simpem. Ale jeśli wręczanie prezentów dawało dziesięciokrotny zysk, to była to inwestycja, wykorzystywanie systemu. A dzięki temu Systemowi Nagrody za Prezenty… wszystkie trudności, z którymi się teraz borykał, mogły zostać łatwo rozwiązane. Dlatego Lin Ke'er nie była już dla niego irytującą zieloną herbatą, ale lśniącą kopalnią złota. Dopóki Ye Chen nie znalazłby kultywującej kobiety z większym współczynnikiem zwrotu, dałby Lin Ke'er wszystko, czego chciała. Im cenniejsze, tym bardziej by jej dawał. W końcu im więcej dawał, tym więcej zarabiał. Kultivacja polega na Wealth, Partner, Method, Land. Wealth jest najważniejszy. Dzięki Systemowi Nagrody za Prezenty… z pewnością zdobyłby nieskończone możliwości. Nie byłoby problemem zostać nieśmiertelnym przodkiem w przyszłości. Dlatego Ye Chen spojrzał na Lin Ke'er i uśmiechnął się, mówiąc: „Fairy Lin, nie musisz być taka skromna. W tak młodym wieku udało ci się od Rogue Cultivator dojść do trzeciego poziomu oczyszczania Qi, co świadczy o twoim niezwykłym talencie. Nie wątpliwie czekają cię wielkie osiągnięcia w przyszłości.
Podczas mojej ostatniej medytacji udało mi się przygotować partię pigułek. Przekażę je teraz Fairy Lin, aby wspomóc twoją kultivację.”
Mówiąc to, Ye Chen chciał wracać do pokoju po pigułki. Głównie dlatego, że Ye Chen nie miał nawet sakiewki do przechowywania.
Lin Ke'er zarumieniła się na te słowa i machnęła ręką: „Fellow Daoist Ye, nie trzeba. To są pigułki, które przygotowałeś z takim trudem, a poza tym musisz je oddać do sklepu… Nie chciałabym, żebyś przez mnie nie wykonał zadania.”
Słysząc to, Ye Chen roześmiał się w duchu. Nadal odmawia, mimo że jej usta się uśmiechają? Muszę cię błagać, żebyś to przyjął, tak? To naprawdę jest zielona herbata, która udaje niewiniątko. Ale Ye Chen właśnie tego chciał. Gdyby naprawdę nie chciała tego przyjąć, miałbym problem. Dlatego Ye Chen uśmiechnął się i powiedział: „Fairy Lin, martwisz się na zapas. Pigułki Gromadzenia Qi, które przygotowuję, osiągają wysoki wskaźnik sukcesu, więc zostanie mi ich sporo.
Zabrałbym kilka, co nie wpłynęłoby na zadanie.”
Słysząc to, Lin Ke'er przestała odmawiać. Ze wstydliwym uśmiechem spuściła głowę: „W takim razie dziękuję, Fellow Daoist Ye!”
„Fellow Daoist Ye, jesteś naprawdę dobrym człowiekiem.”
„To ty jesteś dobrym człowiekiem, cała twoja rodzina jest dobra,” pomyślał Ye Chen, ale jego kroki nie zwolniły. Szybko wrócił do pokoju i znalazł butelkę z pigułkami, które przygotował jego poprzednik. Były dwie butelki, w sumie dwadzieścia sztuk. Ye Chen policzył, że wręczenie dwudziestu sztuk za jednym razem oznaczałoby zwrot dwustu sztuk. W przyszłym tygodniu wręczenie dwustu sztuk oznaczałoby zwrot dwóch tysięcy sztuk. Dzięki samej Lin Ke'er prawdopodobnie mógłby otworzyć sklep z pigułkami. Grałby jak Pinduoduo, oferując niskie ceny i wypychając wszystkich handlowców z Targ Srebrnego Księżyca. Ogromny zysk.
Jednak gdy tylko podniósł butelkę, odezwał się system: „Podczas wręczania prezentów typu pigułki, maksymalna ilość to dziesięć sztuk na raz.
Pozostała ilość nie podlega zwrotowi!”
Marzenie Ye Chena o zostaniu potentatem biznesowym skończyło się, zanim się zaczęło. Prychnął, podniósł jedną butelkę pigułek i wyszedł z pokoju: „Fairy Lin, proszę, przyjmij to!”
Oczy Lin Ke'er zabłysły, ale wciąż miała na twarzy wyraz nieśmiałości. Z powagą przyjęła prezent: „Nie mogę odmówić twojemu wspaniałomyślnemu gestowi, dziękuję, Fellow Daoist Ye.”
„Kiedy w przyszłości dokonam przełomu, na pewno ci się odwdzięczę, Fellow Daoist Ye.”
Lin Ke'er spuściła wzrok na butelkę i w duchu ucieszyła się jeszcze bardziej. Było tam aż dziesięć sztuk, co było całkowicie niespodziewanym bonusem.
A Ye Chen uśmiechał się i kiwał głową. W rzeczywistości wcale się tym nie przejmował. Ye Chen żył przez dwa życia i nigdy nie widział zielonej herbaty, która odwzajemniałaby się simpom. Cóż, nie żeby całkowicie takich nie było. Ye Chen słyszał o przypadkach rodzenia dzieci simpom. Ale to wszystko już nie miało znaczenia. Ponieważ w jego umyśle rozległ się dźwięk systemu. Ten dźwięk był tak melodyjny…

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…