Góry Yunluo.
Targ Srebrnego Księżyca.
Zimny wiatr wył, przewracając coś z hukiem.
Obudziło to nagle Ye Chena w pokoju.
Otworzył przekrwione oczy.
I zobaczył przed sobą ogromny kociołek alchemiczny, który wciąż był ciepły, a z góry unosił się lekki zapach spalenizny.
Cały pokój był w totalnym bałaganie.
Ubrania, zioła, wszelkiego rodzaju butelki i słoiki leżały porozrzucane na podłodze.
Patrząc na to wszystko, Ye Chen westchnął z żalem.
Naprawdę się przeteleportował.
To już trzeci dzień od jego teleportacji.
Ale Ye Chen wciąż nie mógł przyzwyczaić się do tego świata ani do swojej nowej tożsamości.
Ye Chen bez przerwy chciał wracać do domu.
W końcu w poprzednim życiu był pracownikiem państwowego przedsiębiorstwa, pracował od dziewiątej do piątej bez nadgodzin, zarabiał ponad dziesięć tysięcy miesięcznie, był wolny i jak wygodnie mu się żyło.
A jego obecna tożsamość?
Młody osiemnastoletni mężczyzna z małej rodziny, który zna się trochę na sztuce alchemii.
Powinien korzystać z zasobów rodziny i nadal doskonalić sztukę alchemii, aby podnieść swoje kultywacyjne poziomy.
Ale z jakiegoś powodu został wysłany do sklepu na Targu Peiyuan jako alchemik, aby zarabiać dla rodziny.
Problem w tym, że.
Poziom alchemii poprzedniego właściciela był naprawdę kiepski.
Jego wskaźnik sukcesu był niższy niż połowa wskaźnika normalnego alchemika i absolutnie nie mógł spełnić oczekiwań.
Nie mógł też pozwolić, aby ktoś odkrył, że jest oszustem/podrabiańcem.
W końcu praca jako alchemik na targu była uważana za dobrą robotę.
Gdyby nie mógł jej wykonywać i zostałby przydzielony do czegoś innego, byłoby to bardzo ciężkie, męczące i niebezpieczne.
Dlatego poprzedni właściciel, w stanie niepokoju, paniki i strachu, desperacko próbował udoskonalić swoje umiejętności alchemiczne i ukończyć zadanie.
Po czym zmarł z przepracowania...
Ostatnią rzeczą było pojawienie się Ye Chena.
Ale te trudności teraz również stanęły przed Ye Chenem.Przez te kilka dni od teleportacji, Ye Chen próbował trenować, w myślach "co jeśli jestem geniuszem?"
Ale poprzedni właściciel nie miał dobrych nawyków, a nauczyciel, który go uczył, najwyraźniej też go nie uczył dobrze.
Pamięć Ye Chena była w totalnym chaosie.
Po dwóch lub trzech próbach było gorzej niż u poprzedniego właściciela, za każdym razem nieudana.
Ye Chen w końcu się poddał.
Nawet zaczął rozważać, czy nie powinien opuścić rodziny i poszukać jakiegoś zwykłego miasta, żeby tam mieszać w dniach jako czcigodny oddział.
Jednak droga nieśmiertelnych jest trudna.
Wielu praktykujących kultivację, którzy nie widzą nadziei na przełom, po prostu odpuszcza i żyje z dnia na dzień.
Z kultywacyjnym poziomem oczyszczania Qi na drugim poziomie, Ye Chenowi trudno byłoby uzyskać dobrą pozycję.
Poza tym targ nie jest bezpiecznym miejscem.
Jest wielu rozbójników kultywujących, jeśli zostaniesz przez nich zablokowany, możesz stracić życie.
Można powiedzieć, że nawet jeśli Ye Chen chciałby odpuścić, nie miałby do tego kwalifikacji.
"Dobra, niech się dzieje co chce, i tak odpuszczam, nie będę udawał..."
Ye Chen nagle wstał i otworzył drzwi pokoju.
Odkąd przybył do tego świata, ukrywał się i nie wychodził.
Bał się, że ktoś coś zauważy.
Ale teraz nie miało to znaczenia.
Jednak, gdy tylko otworzył drzwi, zimny wiatr wdarł się do dziedzińca.
Ye Chen zdrętwiał i szybko wrócił do pokoju, żeby założyć dodatkową warstwę ubrania.
Gdy Ye Chen wyszedł ponownie.
Zobaczył kogoś idącego z dziedzińca.
Osoba ta miała na sobie białą, długą suknię.
Ale osoba była bielsza niż jej sukienka, skóra była delikatna i blada, cała osoba wydawała się lśnić.
Sylwetka była również bardzo dobra.
Mimo że nosiła lekko grubą suknię, było widać jej smukłą postać z ładnymi krągłościami.
Ale najbardziej przyciągnęła uwagę Ye Chena twarz tej osoby.
Jest młoda i piękna, ma łagodne rysy twarzy, a jej wielkie oczy błyszczą.
Każdy, kto na nią spojrzy, poczuje litość.
Ye Chen uważał, że ta kobieta przypomina trochę jego ulubioną aktorkę Tang Ning, która grała Guo Xiang w jego poprzednim życiu.
Ale zdecydowanie była to ulepszona wersja, wzmocniona pod każdym względem.
Na widok tej osoby, Ye Chen przypomniał sobie jej tożsamość.
Kobieta jest kultywującą kobietą pracującą w sklepie, z kultywacyjnym poziomem oczyszczania Qi na trzecim poziomie.
Jej obowiązki to prawdopodobnie przyjmowanie klientów i pomoc w sprzedaży.
"Czyżby przyjaciel Ye wreszcie wyszedł?"
"Widziałam, że przyjaciel Ye nie wychodził od pięciu dni, martwiłam się, że przyjaciel Ye zbyt się przemęcza przy alchemii, dlatego przyszłam się przyjrzeć..."
"Widząc, że przyjacielowi Ye nic nie jest, jestem spokojna."
Przed nim, na pięknej twarzy Lin Ke'er, pojawił się wyraz ulgi.
Poczuł się tak zaopiekowany przez taką piękność, że Ye Chen poczuł impuls "Mamo, zakochałem się."
Jednak Ye Chen wiedział, że ta kobieta nie jest dobrą osobą.
Ponieważ w pamięci Ye Chena, poprzedni właściciel nie wyprodukował zbyt wielu eliksirów.
Ale podarował Lin Ke'er sporo.
Poprzedni właściciel wcześniej kultywował w rodzinie i można powiedzieć, że był nieco naiwny.
Później, gdy został wysłany tutaj, został oszołomiony łagodnością i troską tej kobiety, myśląc, że Lin Ke'er go lubi.
Więc kiedy Lin Ke'er przypadkowo wspomniała, że pensja jest za niska, a po zapłaceniu czynszu nie stać jej nawet na zakup eliksirów.
Poprzedni właściciel natychmiast podarował jej kilka eliksirów, których i tak nie wyprodukował zbyt wiele.
Co sprawiło, że Lin Ke'er uśmiechnęła się szeroko.
Później Lin Ke'er co tydzień mimochodem wspominała o tej sprawie i chwaliła poprzedniego właściciela za wysokie umiejętności alchemiczne i dobre działanie eliksirów.
W ten sposób poprzedni właściciel stał się głupcem.
Co tydzień dawał Lin Ke'er eliksiry.
Myśląc o tym.
Ye Chen nie mógł powstrzymać westchnienia, cóż za żałosny pantoflarz.
Sam ledwo się utrzymywał, a jeszcze dawał eliksiry.
Ye Chen w swoim poprzednim życiu nigdy nie był pantoflarzem, nigdy nie brakowało mu dziewczyn.
To dlatego, że Ye Chen wiedział, że pieniędzy nie wydaje się na kobiety, ale na siebie.
Pensja Ye Chena w poprzednim życiu była wysoka, wszystko wydawał na siłownię, podróże, kupno samochodu i domu, żył barwnie.
Jak tylko opublikował coś na WeChat, pojawiało się mnóstwo komentarzy od dziewczyn.
Miałem nadal być niekompletny, prosimy kliknąć następną stronę, aby kontynuować czytanie dalszej ekscytującej treści!
Ale jeśli miałby wydawać pieniądze na innych, nie tylko nie zdobyłby ich serca.
Ale tylko sprawiłby, że traktowaliby cię jak bankomat.
Kiedy druga strona wykorzysta twoje pieniądze, aby się poprawić, kopnie cię i zostawi.
Brak talentu, a do tego jeszcze pantoflarz.
To sprawiło, że Ye Chen jeszcze bardziej pogardzał poprzednim właścicielem.
...
Lin Ke'er przed nim, widząc, że Ye Chen, inaczej niż zwykle, nie jest od razu poruszony jej troską, była lekko zaskoczona.
Prawda, nie zastanawiała się nad tym zbyt długo.
Ponieważ ostatnim razem Ye Chen dał jej tylko pięć Pigułek Gromadzenia Qi.
Chociaż umiejętności alchemiczne Ye Chena były słabe, a Pigułki Gromadzenia Qi były wszystkie niskiej jakości i miały przeciętne działanie.
Ale rzeczy za darmo, dlaczego nie wziąć.
Lin Ke'er naprawdę też potrzebowała pieniędzy.
Dlatego oczy Lin Ke'er zmrużyły się w cienkie półksiężyce, a ona uśmiechnięta zapytała: "Czy przyjaciel Ye, po tak długim odosobnieniu, musiał wyprodukować sporo eliksirów?"
"Naprawdę zazdroszczę przyjacielowi Ye, ma talent do alchemii, inaczej niż ja..."
Mówiąc ostatnie słowa, głos Lin Ke'er stał się lekko smutny.
S