— Wrócił wcześniej! Co to znaczy? — Zarządca Liu zmrużył oczy i zapytał zdezorientowany Suparvisora Zhanga.
— Zarządco Liu, sprawa wygląda tak… — Supervisor Zhang opowiedział dokładnie o tym, jak poprowadził statki do połowu ryb, zabił potwora morskiego i zginął rybak.
— Czyli zabiliście jednookiego potwora morskiego? — Zarządca Liu w tym momencie okazał zdziwienie.
— Tak, zabilismy go, przywiozłem też jego zwłoki — Supervisor Zhang mocno skinął głową.
— Jak wpadłeś na pomysł, żeby zabić potwora morskiego? Z tego co wiem, potwory morskie są bardzo przebiegłe i silne. Gdybyście choć trochę się zamyślili, cała wasza załoga mogłaby zginąć z rąk potwora.
Choć Zarządca Liu pytał, w jego słowach kryła się wyraźna pretensja, że Supervisor Zhang podjął decyzję samodzielnie.
— Zarządco Liu, kiedyś słyszałem, pana jak pan mówił, że zwłoki potwora morskiego mogą być przydatne dla niektórych mistrzów tao, dlatego podjąłem się tego sam — Supervisor Zhang szybko przyznał się do błędu.
— To dobrze, że zdajesz sobie sprawę z błędu. Gdybyście wszyscy zginęli na morzu, straty dla naszego Dworu rodu Liu byłyby ogromne. Nie dość, że zabrakłoby kilku osób, to jeszcze ten wielki statek wymknąłby się spod kontroli i trafił w niepowołane ręce.
Zarządca Liu nie martwił się o ludzi, lecz o statek.
— Zarządca Liu ma rację, następnym razem na pewno nie zrobię czegoś takiego — Supervisor Zhang ponownie skłonił się, przyznając się do błędu.
— Dobra, skoro przywiozłeś zwłoki potwora morskiego, to grzech i zasługa się równoważą. Ale czy zabicie potwora morskiego nie miało innych celów?
Zarządca Liu zaniechał dalszego karcenia podwładnego i zapytał o prawdziwy powód.
— Zarządco Liu, słyszałem kiedyś, że w Mieście Lin'an jest mistrz tao imieniem Liu, który wybiera chłopców i dziewczęta poniżej dziesiątego roku życia do kultywacji?
— Tak, ten Mistrz Tao Liu przebywa w Mieście Lin'an od ponad dziesięciu lat. Co roku w połowie września publicznie wybiera w mieście dzieci z przeznaczeniem do kultywacji.
— Na początku gdy ludzie usłyszeli, że można dzięki temu wejść na drogę kultywacji i studiować sztuki magiczne, każda rodzina w mieście wysyłała dzieci w odpowiednim wieku do Mistrza Tao Liu do sprawdzenia. Niestety, żadne nie zostało wybrane.
— Nawet wielu chłopców i dziewcząt z okolic Miasta Lin'an przybyło, ale wciąż żadne nie zostało zauważone przez Mistrza Tao Liu.
— Nawet nasz pan wysłał kilku młodych panów i damy do Miasta Lin'an, ale niestety żadne nie wpadło w oko Mistrza Tao Liu.
Zarządca Liu osobiście towarzyszył kilku młodym panom i damom w drodze do Miasta Lin'an, więc dobrze wiedział o tej sprawie.
— Zarządco Liu, pan mówi, że w Mieście Lin'an i okolicach jest tak wielu chłopców i dziewcząt, dlaczego ten Mistrz Tao Liu żadnego nie wybrał?
— Powiedział, że chodzi o pewne przeznaczenie do kultywacji, ale gdy zapytaliśmy o szczegóły, nie udzielił bezpośredniej odpowiedzi.
Zarządca Liu był bezradny. W tamtym czasie myślał o wysłaniu drogich podarunków, aby Mistrz Tao Liu przyjął któregoś z młodych panów lub dam. Nie spodziewał się jednak, że zostanie odmówiony, co było dla niego sporym upokorzeniem.
Prawdopodobnie Pan uważał, że niedostatecznie dobrze wykonał swoje obowiązki, dlatego również on miał pewne zastrzeżenia do Mistrza Tao Liu.
— Zarządco Liu, czy pan myśli, że nasz mistrz przyjmie młodych panów i damy, jeśli podarujemy mu zwłoki tego potwora morskiego?
— Oho! Ten pomysł jest całkiem niezły. Ostatnio dawałem złoto i klejnoty, ale ten Mistrz Tao Liu spojrzał tylko raz i odmówił. Jeśli jednak damy mu zwłoki potwora morskiego, może się skusi.
Usłyszawszy ten pomysł, myśli Zarządcy Liu szybko zaczęły się przesuwać, uznając go za wykonalny.
— Jednakże, namówienie młodych panów i dam z naszego dworu na ponowną podróż do Miasta Lin'an może być trudne!
Zarządca Liu natychmiast zaczął się martwić. Ostatnio młodzi panowie i damy z dworu pojechali do Miasta Lin'an z pełnym zaufaniem, sądzili, że zostaną wybrani, ale po podróży wrócili, co sprawiło, że dzieci poczuły się bardzo zniechęcone do Miasta Lin'an.
Prawdopodobnie oni będą trudni do przekonania, aby pojechać tam ponownie.
— Zarządco Liu, myślę, że nie musimy wysyłać młodych panów i dam do Miasta Lin'an — przypomniał Supervisor Zhang, po namyśle.
— Co masz na myśli? Chyba nie chcesz, by Mistrz Tao Liu przybył do naszego Dworu rodu Liu!
Zarządca Liu był bardzo zaskoczony.
— Tak. Możemy zaprosić Mistrza Tao Liu do naszego Hrabstwa Sanyang. W końcu przebywał w Mieście Lin'an tak długo i nie wybrał odpowiednich uczniów, prawdopodobnie sam jest w przygnębieniu.
— Możemy przekonać Mistrza Tao, aby przybył do naszego Hrabstwa Sanyang, a następnie zorganizować, w imieniu Dworu rodu Liu, nabór odpowiednich wiekowo chłopców i dziewcząt z Hrabstwa Sanyang dla Mistrza Tao do wyboru.
— Wtedy przy tej okazji przekonamy Mistrza Tao, by przyjął któregoś z młodych panów na ucznia — powiedział Supervisor Zhang, przedstawiając swój plan.
Im dłużej Zarządca Liu słuchał, tym jaśniej świeciły jego oczy, po czym spojrzał na Supervisora Zhanga w dziwny sposób.
— Supervisorze Zhang, to, że potrafisz tak daleko sięgać myślami, jest naprawdę rzadkie. Może zasugeruję Panu, aby został moim zastępcą.
— Panie Zarządco, żarty sobie pan robi. Jestem tylko prostym człowiekiem, nadaję się do łowienia ryb na morzu, jak mógłbym nadawać się do przebywania w dworze?
Supervisor Zhang szybko odmówił. Z tonu jego rozmówcy wyczuł pogróżkę.
— Jeśli nie chcesz, to nie. Nie będę cię zmuszał. Jednak wymyśliłeś tak dobry pomysł, na pewno należą ci się nagrody. Mów, czego chcesz?
Zarządca Liu nadal uśmiechał się i pytał.
— Zarządco Liu, tak naprawdę jest jedna sprawa, o którą chciałbym prosić Pana o pomoc — powiedział Supervisor Zhang, wykorzystując okazję.
Na twarzy Zarządcy Liu pojawił się wyraz „tak jak myślałem”, po czym skinął gestem, aby kontynuował.
— Ten rybak zginął, ratując mnie. Ten rybak miał tylko jeden, jedenastoletni syn. Widząc, że dziecku jest ciężko, chciałbym poprosić Pana, aby zostawił go w dworze, aby mógł coś zjeść.
Supervisor Zhang wyraził chęć zatrzymania dziecka.
— To dziecko nie ma z tobą nic wspólnego? — Zarządca Liu był bardzo podejrzliwy. Tylko dlatego, że ktoś uratował ci życie, masz zamiar przyjąć dziecko do dworu? To trochę nieprawdopodobne.
— Przysięgam, że to dziecko nie ma ze mną nic wspólnego — szybko zapewnił Supervisor Zhang.
Słuchając tego, Zarządca Liu zamknął oczy i zaczął myśleć, powoli stukając palcem wskazującym prawej ręki w podłokietnik. Supervisor Zhang nie odważył się mu przerwać.
Po kilkunastu oddechach Zarządca Liu otworzył oczy i spojrzał na Supervisora Zhanga.
— Dobrze, pójdę prosić Pana, żeby przyjął dziecko. Ale tylko raz.
— Dziękuję, Zarządco Liu — Supervisor Zhang szybko skłonił się w podziękowaniu.
— Poczekaj tutaj na moje wieści — powiedział Zarządca Liu, po czym szybko wyszedł z sali i udał się w stronę rezydencji Starszego pana Liu.
— Panie, Liu Yuan ma sprawę do zgłoszenia. — Zarządca Liu skłonił się przed drzwiami pokoju.
— Wejdź. — Po chwili z wnętrza domu dobiegł leniwy głos. Liu Yuan otworzył drzwi i wszedł.
— Co się stało? — W pokoju, starszy mężczyzna siedzący na krześle zapytał.
— Panie, Zhang Li wrócił z połowu na morzu, oni… — Liu Yuan zaczął powoli opowiadać o zabiciu potwora morskiego. Oczywiście o podarowaniu potwora Mistrzowi Tao i prośbie o przybycie do Hrabstwa Sanyang w celu wyboru uczniów również opowiedział.
Jednak to oczywiście był pomysł Zarządcy Liu.
Po wysłuchaniu Starszy pan Liu również rozpromienił się. Ostatnim razem, jego wnuki zostały wysłane do Miasta Lin'an, ale nie zostały wybrane przez Mistrza Tao, co sprawiło mu pewien żal.
Teraz, korzystając z okazji podarowania zwłok potwora morskiego, mógł poprosić Mistrza Tao, aby osobiście przybył do Hrabstwa Sanyang w celu wyboru uczniów.
Gdyby ktoś został wybrany, Mistrz Tao byłby mu wdzięczny, co pozwoliłoby zbliżyć się do niego.
Jeśli nikt nie zostałby wybrany, mógłby ponownie polecić kilku młodszych członków rodziny Starszego pana Liu Mistrzowi Tao. Myślano, że Mistrz Tao, otrzymawszy zwłoki potwora morskiego, nie odmówi już.
— Dobrze, zabierz zwłoki potwora morskiego i udaj się ponownie do Miasta Lin'an. Musisz przekonać Mistrza Tao, aby przybył do naszego Hrabstwa Sanyang. — Starszy pan Liu również podjął decyzję.
— Na pewno dopilnuję sprawy. — Zarządca Liu natychmiast zapewnił, po czym dodał cicho.
— Panie, Zhang Li przyprowadził swojego syna i chciałby prosić Pana o znalezienie mu jakiejś pracy.
Zarządca Liu nie ujawnił tożsamości Lu Yanga, tylko powiedział, że to syn Zhang Li, żeby Starszy pan Liu nie odmówił.
— Cóż, tym razem Zhang Li wykazał się wielką zasługą, zabijając potwora morskiego. Niech jego syn będzie służył jako stróż przy drzwiach razem ze Starzeczem Li. Poza tym, takie sytuacje nie powinny się powtarzać.
Starszy pan Liu pomyślał chwilę i zgodził się, ale ostrzegł Zarządcę Liu.
— Dziękuję, Panie. — Zarządca Liu podziękował Starszemu panu Liu w imieniu Zhang Li. Widząc, jak Starszy pan Liu podniósł filiżankę z herbatą i zaczął pić, Zarządca Liu natychmiast ukłonił się i wyszedł z sali.