Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 2

1289 słów6 minut czytania

— Lu Dashan, to jest zemsta za karę! — Zanim głos zdążył zabrać Supervisor Zhang, Liu San obok głośno zaprotestował.
— Zemsta za co? To ty żądałeś przeszukania spodni mojego syna, a teraz, skoro mój syn nic nie ukrywa, czy nie powinieneś zostać ukarany?
Lu Dashan również zareagował.
— Hmpf! Chcesz mnie po prostu wygnać, żeby twój syn mógł zostać na statku w sposób naturalny. — Liu San też nie był głupi i wyjawił prawdziwe zamiary Lu Dashana.
— To, czy mój syn może zostać na statku, zależy od decyzji Supervisora Zhanga. — Lu Dashan nie zaprzeczył wprost.
Na te słowa Supervisor Zhang zmrużył oczy.
— Co więcej, jeśli uda ci się mnie wygnać, to sprawisz, że Wang, wdowa, sama zrezygnuje ze mnie. — Kolejne słowa Liu Sana przyciągnęły uwagę okolicznych rybaków.
— Co masz na myśli? Liu San, wyjaśnij szczegółowo. — Supervisor Zhang również zainteresował się.
— Panie Supervisorze Zhang, mąż naszej wiejskiej wdowy Wang wiele lat temu wypłynął w morze i nigdy nie wrócił, a ja zawsze byłem kawalerem, więc wysłałem swatkę, aby poprosić o rękę wdowy Wang.
— Początkowo sprawa była bliska szczęśliwego finału, ale nie spodziewałem się, że Lu Dashan się wtrąci. On również chce poślubić wdowę Wang, aby została nową matką dla Lu Yanga.
Liu San głośno opowiedział przebieg zdarzeń.
Po jego słowach okoliczni rybacy znów wybuchnęli śmiechem, a Supervisor Zhang również nie mógł powstrzymać uśmiechu.
Wtedy zrozumiał powód konfliktu między Liu Sanem a Lu Dashenem – kłócili się o wdowę.
Słysząc, jak Liu San ujawnił sprawę na jego oczach, twarz Lu Dashana natychmiast się zaczerwieniła.
Matka Lu Yanga zmarła niedługo po jego narodzinach, a później sam wychowywał syna.
Podczas wychowywania dziecka zdał sobie sprawę, że dom bez kobiety, zamieszkany przez dwóch mężczyzn, nie może być nazwany domem.
Dlatego, gdy mąż wdowy Wang zginął na morzu, on również chciał poślubić tę kobietę, aby w życiu mieć jakąś perspektywę.
Nie spodziewał się jednak, że Liu San dzisiaj ujawni jego myśli na forum, co sprawiło, że Lu Dashan stracił twarz.
Lu Yang również zrozumiał myśli swojego ojca, ponieważ dom, w którym mieszkali, był naprawdę brudny i zagracony, a ich posiłki były raczej improwizowane.
Dlatego, gdyby jakaś kobieta zajmowała się ich domem, on również by to poparł.
Jeśli teraz Lu Yang wygnałby Liu Sana i zostałby na statku, pomagając, to Liu Sanowi trudno byłoby ożenić się z wdową Wang, podczas gdy Lu Dashan zyskałby na tym znacząco, ponieważ obaj ojciec i syn zostaliby na statku.
Zarabiane pieniądze również mogłyby poruszyć wdowę Wang, co było powodem, dla którego Liu San ujawnił prawdziwe intencje Lu Dashana.
Chciał ujawnić sprawę na miejscu, aby postawić Lu Dashana w niezręcznej sytuacji, dzięki czemu miałby szansę pozostać na statku.
Supervisor Zhang tylko się uśmiechnął, nie wypowiadając się od razu, po czym odwrócił się i odszedł, ale jego postawa była oczywista.
Liu San obrzucał Lu Dashana prowokującym spojrzeniem, po czym wrócił do swojego miejsca pracy i zaczął być zajęty.
Lu Dashan zacisnął pięści, chcąc uderzyć Liu Sana, ale syn go powstrzymał.
Następnie, pełen złości, obrócił się i wrócił na swoje miejsce, aby kontynuować krojenie ryb, podczas gdy Lu Yang usuwał wnętrzności i wyrzucał je. Kwadratowego talizmanu na razie nie było czasu zebrać.
Inni rybacy, którzy przyglądali się widowisku, widząc, że nie ma już nic do oglądania, również wrócili do pracy.
Gdy wszystkie ryby na pokładzie zostały przetworzone, Lu Dashan mógł usiąść na krawędzi dużego kosza i odpocząć, ale zaraz po usiadniu uderzył się prawą pięścią w plecy.
Długotrwała praca w pozycji pochylonej spowodowała ból w plecach.
Lu Yang, wyrzucając ostatnią rybę morską do dużego kosza i widząc, jak dwóch rybaków ją zabiera, usiadł obok ojca. Rozejrzał się, i gdy upewnił się, że nikt go nie obserwuje, powiedział cicho.
— Tato, przed chwilą znalazłem w brzuchu ryby kwadratowy talizman i ukryłem go pod tym dużym koszem.
Lu Dashan był nagle zaskoczony i spojrzał na syna. Nie spodziewał się, że naprawdę coś ukrył. Gdyby zostało to znalezione, on również zostałby wyrzucony ze statku.
— Jest ciężki? — zapytał również szeptem Lu Dashan, pytając, czy kwadratowy talizman był ze złota czy srebra.
— Nie wiem, nie miałem czasu dokładnie się przyjrzeć, zanim zauważył to Liu San. — Lu Yang naprawdę nie wiedział, ale czuł, że kwadratowy talizman był trochę lekki, jakby nie był z metalu, ale na pewno nie mógł tego teraz powiedzieć.
— Dobrze, za chwilę, podczas posiłku, potajemnie schowaj ten kwadratowy talizman do pasa. — Lu Dashan natychmiast wydał polecenie.
Lu Yang lekko skinął głową.
Po odpoczynku przez pół filiżanki herbaty rybak zawołał z daleka, że czas na jedzenie, więc odpoczywający rybacy wstali i ruszyli w stronę określonej części pokładu.
Lu Yang, pod osłoną ojca, pochylił się i sięgnął do szczeliny między dużym koszem a pokładem, szukając.
Na szczęście kwadratowy talizman nie został wrzucony zbyt głęboko, jego palce mogły go dosięgnąć. Kilka palców przytrzymało kwadratowy talizman, szybko go wyjął, trzymając w dłoni, a następnie, udając, że poprawia spodnie, schował ten kwadratowy talizman do płóciennego pasa.
Następnie poszedł za ojcem w stronę miejsca posiłków. Wszyscy byli zmęczeni po pół dnia pracy, a teraz nadszedł czas posiłku, nikt ich nie obserwował.
Jedzenie było niezłe, miska ryżu i jedna ryba, wszyscy jedli z apetytem.
Po jedzeniu nadszedł czas na trawienie i odpoczynek. Rybacy skryli się w cieniu przedziału, opierając się lub leżąc.
Lu Dashan zabrał syna w ustronne miejsce.
Najpierw rozejrzał się dookoła, i gdy upewnił się, że nikt ich nie obserwuje, powiedział cicho.
— Wyjmij kwadratowy talizman, chcę go zobaczyć.
Lu Yang natychmiast sięgnął do płóciennego pasa na talii i podał ojcu znaleziony kwadratowy talizman.
Lu Dashan chwycił kwadratowy talizman i otarł go kilka razy o spodnie, aby zetrzeć trochę brudu z powierzchni.
Najpierw zważył go w dłoni. Widząc, że waga jest nieodpowiednia, na twarzy Lu Dashana pojawił się cień rozczarowania, po czym dokładnie obejrzał kwadratowy talizman.
Powinien to być jadestone amulet, biały z zielonymi przebłyskami na powierzchni.
Na jednym końcu znajdował się mały pierścieniowy otwór, a obie strony były ozdobione rytami, bez żadnych napisów.
Po kilku chwilach Lu Dashan oddał jadestone amulet Lu Yangowi.
— Zachowaj go na razie. Gdy wrócimy na brzeg, poproszę twoją ciotkę Wang, żeby przewiązała go małym czerwonym sznurkiem przez ten otwór, a ty będziesz nosić go na szyi jako amulet ochronny. — powiedział Lu Dashan, podając amulet.
— Tato, tego jadeitowego amuletu nie sprzedajemy? — Lu Yang był trochę zdziwiony.
— Złoto i srebro są łatwe do sprzedania, ale taki jadeitowy amulet z rytami będzie trudny do zbycia. Jeśli te rytymają jakieś specjalne znaki, mogą nam przysporzyć kłopotów, lepiej go zatrzymać.
— W końcu nic ci nie dałem przez całe życie, więc ten jadeitowy amulet jako amulet ochronny będzie dobry. Ludzie, którzy całe życie obcują z morzem, czują się z nim bezpieczniej. — Lu Dashan mówił poważnie.
Chociaż niewiele umiał czytać, wiedział, że bezkresne morze jest bardzo niebezpieczne. Posiadanie czegoś takiego mogłoby zapewnić mu pewien spokój ducha.
Podobnie jak jego imię, Lu Dashan – to imię nadał mu ojciec. Góry symbolizują ląd i oznaczają bezpieczny powrót z morza.
Lu Yang miał podobne znaczenie. "Yang" oznacza słońce. Widzenie słońca przez cały czas oznacza życie.
— Dobrze, słucham taty. — Lu Yang nie miał nic przeciwko, odebrał jadeitowy amulet, spojrzał na niego kilka razy, po czym ostrożnie schował go do pasa.
— Tato, czy po powrocie zamierzasz poprosić ciotkę Wang o rękę? — Lu Yang zaczął interesować się plotkami o swoim ojcu.
— Dlaczego ciebie też interesują plotki? Nie musisz martwić się o moje sprawy. — Lu Dashan lekko się zarumienił, ponieważ faktycznie miał taki zamiar.
— Tato, nie mam nic przeciwko, żebyś poślubił ciotkę Wang. — Lu Yang szybko się oświadczył.
— Idź teraz spać. Zaraz będziemy musieli znowu pracować. — Lu Dashan szybko zmienił temat, ale w jego głowie już rozmyślał, do której swatki udać się po powrocie, aby umówić spotkanie.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…