– To prawda, udało ci się otworzyć duchowość i masz kwalifikacje do kultywowania sztuk magicznych. Zanim jednak do tego dojdzie, muszę cię jeszcze poddać intensywnemu treningowi. Chodź ze mną pod górę.
Kapłan Zhu uśmiechnął się i odwrócił, wychodząc z sali. Lu Yang szybko wziął swój pakunek i ruszył za nim.
Szli w dół po kamiennych stopniach, a potem po zboczu góry, obchodząc ją przez czas potrzebny na spalenie jednej kadzidełka. Dotarli przed małe podwórko.