— Co? — Pięćset juanów. — Głupia Pałko, chcesz nas oskubać?
Kiedy niby wzięliśmy od ciebie pięćset juanów? — Słysząc tę sumę, Pani Jia Zhang przestała się tarzać po ziemi i wygłupiać. Pięćset juanów to była dla ich rodziny kwota przekraczająca możliwości.
W rzeczywistości co miesiąc brali od Głupiej Pałki prawie trzydzieści juanów, co po przeliczeniu na pięćset juanów dawało dług na długi czas. Wygodnie było wydawać pieniądze, ale spłacanie długu było znacznie trudniejsze. — Przy wielu okazjach, gdy odbierałem wypłatę, widziałem, jak Qin Huairu odbierała wypłatę Głupiej Pałki.
Pójdę zeznawać na twoją korzyść. — Ja też to widziałem. Widziałem, jak dawała jej pieniądze na dziedzińcu.
Chociaż nie wiem, ile to było łącznie, ale po tych wszystkich latach pięćset juanów to rozsądna kwota. Ja też pójdę zeznawać. — Ja też pójdę, ja też pójdę…
— Jak myślała Qin Huairu, tak właśnie się stało. Niezależnie od tego, czy to na dziedzińcu, czy w fabryce, było wielu ludzi, którzy wiedzieli o tej sprawie. Każdy z nich dostał od Głupiej Pałki jena, a za jednego jena można było kupić ponad pół kilograma wieprzowiny.
Tylko podczas Nowego Roku można było zjeść pół kilograma wieprzowiny. Czyż nie warto było pójść na posterunek policji i powiedzieć prawdę? — Dziękuję wam, starsi i młodsi panowie — powiedział He Yuzhu z uśmiechem, kłaniając się wszystkim.
— Pałko, czy chcesz doprowadzić mnie do śmierci? — zapytała Qin Huairu ze współczującą miną, która rzeczywiście wzbudzała litość. — Siostro Qin, jak to cię doprowadzić do śmierci?
To przecież pieniądze mojego brata. Czy to, że zabieramy z powrotem nasze pieniądze, jest tym, co cię doprowadza do śmierci? Czy na tym świecie nie ma sprawiedliwości?
Wtedy faktycznie powiedziałaś, że to pożyczka. Jeśli ktoś pożyczy i nie odda, co to za sprawa? — Zanim He Yuzhu zdążył odpowiedzieć, Yushui natychmiast wystąpiła naprzód.
Widziała całą scenę i zdała sobie sprawę, że jej brat przez te lata pomagał rodzinie niewdzięczników. — Tak, „pożyczaj i oddawaj, a będziesz mógł znów pożyczać”. Kto pożycza i nie oddaje?
— Głupia Pałka wreszcie to zrozumiał. Ta rodzina wdowy nie ma dobrych ludzi. — Trzej Wujkowie spojrzeli po sobie.
Naprawdę nie spodziewali się, że sprawa kradzieży kurczaka przerodzi się w coś takiego. — Pałko, rodzina Qin Huairu jest w trudnej sytuacji. Czy możemy trochę zaczekać?
— zawahał się Pierwszy Wujek. Ten facet, choć na zewnątrz wydawał się dobrym człowiekiem, w rzeczywistości często przywłaszczał sobie cudze rzeczy, udając dobrego. Przez te wszystkie lata namawiał Głupią Pałkę, aby pomagał Qin Huairu.
Skoro miał te wolne pieniądze, dlaczego sam tego nie zrobił? — Żaden problem! Skoro Pierwszy Wujek prosi, muszę mu okazać szacunek.
— Drugi Wujek usłyszał słowa He Yuzhu i poczuł pewien żal. Gdyby wiedział, że He Yuzhu jest tak rozmowny, powinien był wystąpić naprzód, aby pokazać swój autorytet na dziedzińcu. Ale kolejne słowa He Yuzhu sprawiły, że cieszył się, że nie wystąpił.
— Może Pierwszy Wujek najpierw pomoże Qin Huairu spłacić dług. Skoro Pierwszy Wujek tak bardzo chce im pomóc, niech przeniesie mój dług na siebie. To tylko pięćset juanów, czyż nie?
To najwyżej pięć miesięcy pańskiej pensji. — Słowa He Yuzhu zamknęły usta Pierwszego Wujka. Ten facet zazwyczaj udawał świętoszka, ale gdyby naprawdę miał wydać pięćset juanów, byłby w stanie to zrobić, ale na pewno nie wydałby ich tak głupio.
Szept dyskusji natychmiast się odezwał. Drugi Wujek prawie parsknął śmiechem. Na szczęście nie wystąpił naprzód.
W ciągu tej pół minuty autorytet Pierwszego Wujka zmniejszył się o co najmniej połowę. — Dług należy spłacić, to naturalne. Skoro wasza rodzina jest winna pieniądze Głupiej Pałce, a on teraz potrzebuje pieniędzy, pospieszcie się i zbierzcie je dla niego.
Nie dopuśćcie do tego, by sprawa trafiła na posterunek policji. Jeśli tak się stanie, będziecie mieli problemy, a fabryka również będzie miała problemy z wami. — Drugi Wujek udawał powagę.
Ten facet też nie był dobrym człowiekiem, ale w tym momencie He Yuzhu w myślach pochwalił go. W końcu powiedział kluczową sprawę. Serce Qin Huairu zadrżało.
Było dokładnie tak, jak powiedział Drugi Wujek. Co jeśli wieść o jej niespłaconym długu dotrze do fabryki? W tych czasach reputacja była bardzo ważna.
Co jeśli straci pracę, a cała rodzina będzie musiała przenieść się na wieś? Dlaczego dzisiaj wszystko obraca się przeciwko niej i nikt nie daje jej szansy? Szczególnie ten Głupia Pałka.
Zwykle wystarczyły dwa słowa i odrobina słodyczy, a natychmiast gotów był dla niej na wszystko. Co się dzisiaj z nim stało? A także ten He Yushui, który zwykle nazywał ją „siostrzyczko” i był taki przyjazny, dzisiaj wbijają jej nóż w plecy.
— Wrócę po pieniądze zaraz. Jeśli ich nie będę miał, jutro rano pójdę na posterunek policji z Xu Da Mao. Chodź, siostrzyczko, zjemy sobie jagnięcinę.
Dwadzieścia pięć juanów i jesz do woli. — He Yuzhu z uśmiechem poklepał kieszeń swojej koszuli, gdzie były dwudziestopięcio-juanowe pieniądze, które dał mu Xu Da Mao. Qin Huairu i Jia Zhang były pełne oburzenia, chcąc rzucić się na He Yuzhu i go ugryźć.
Chociaż te pieniądze pochodziły od Xu Da Mao, były one prawie równe temu, co wydała ich rodzina. Wu wu wu… Bang Geng został tak pobity, że nie mógł mówić.
Jego usta były otwarte, ale spojrzał w kierunku, w którym odszedł He Yuzhu, z wielką złością i zjadliwym spojrzeniem. — Trzej Wujkowie… — Qin Huairu nadal chciała powiedzieć coś do Trzech Wujków, mając nadzieję, że pomogą.
Ci Trzej Wujkowie byli oportunistami. Widzieli wyraźnie, jak traktowali Głupią Pałkę wcześniej. Jeśli tak traktują dobroczyńcę swojej rodziny, jak potraktują innych?
Nawet jeśli ich pomogą, na końcu nie będzie żadnych dobrych owoców. — Och, jak mam żyć? Boże, zabierz mnie!
Kto mieszka na tym dziedzińcu? Oni dosłownie chcą zmusić nas, osierocone kobiety i dzieci, do śmierci! Nikt nam nie pomaga, a jeszcze nas prześladują!
Żaden z nich nie jest dobry… — Jia Zhang w tym momencie znów pokazała swoje umiejętności, ale nikt jej nie słuchał. Wszyscy w pełni zrozumieli prawdziwą naturę tej rodziny.
Czy to źle, że im nie pomagają? Obecnie nikomu nie jest łatwo. Zwykle dawali im trochę, bo im współczuli.
Zamiast okazywać wdzięczność, teraz, gdy coś się stało, obrzucają wyzwiskami wszystkich na dziedzińcu. Ludzie tacy jak oni zasługują na to, by tu cierpieć głód i zimno. — Qin Huairu, wyciągnij swoje fundusze z ukrycia!
Głupia Pałka dał ci pięćset juanów, na co je wydałaś? — Widząc, że nikt na dziedzińcu się nimi nie przejmuje, po powrocie do domu, stara wiedźma natychmiast skierowała swój gniew na swoją synową. Ta stara wiedźma wiedziała, że Głupia Pałka pomagał ich rodzinie co miesiąc, ale nie spodziewała się, że będzie to ponad pięćset juanów.
Oczywiste było, że Qin Huairu miała ukryte fundusze…