Yan Fugui spojrzał i poczuł ukłucie zazdrości. W porównaniu z jego własną, zmęczoną życiem żoną, Qin Huairu wyglądała jak niebiańska bogini. Myślał sobie: kim do diabła jest Han Weimin, że zasługuje na tak piękną żonę! Ale na zewnątrz zachował fałszywy uśmiech.
„Han Weimin, pobrałeś się z Qin Huairu?”
„Ostatnio Jia Dongxu wrócił i płakał na całego, mówiąc, że wróci, żeby się z tobą bić.”