Huta stali w 58 roku, spółka-spółka publiczno-prywatna trwa już cztery lata, Lou Bancheng powoli zniknął z widoku publicznego, jednak z powodu dominującej roli rządu, huta stali rosła w siłę, rozwijając się w zakład zatrudniający dziesięć tysięcy ludzi. Oprócz jednostek produkcyjnych, obejmowała również szkoły i szpitale. W ówczesnej Stolicy, było to przedsiębiorstwo o ogromnym wpływie!
Chen Yizhou powoli podszedł do bramy huty stali.
– Kto tam? – młody człowiek w mundurze ochrony zapytał z budki wartowniczej.
– Witam, zgłaszam się do pracy, oto mój list polecający – powiedział Chen Yizhou, podając list.
W tym momencie z budki wyszedł mężczyzna w średnim wieku, około czterdziestki.
– Kapitanie, ten towarzysz zgłasza się do pracy, oto jego list polecający – powiedział młody człowiek z budki, podając list kapitanowi.
Kapitan odebrał list i spojrzał – Towarzyszu Chen Yizhou, witaj! Nazywam się Wang, jestem kapitanem pierwszej drużyny działu ochrony. Dyrektor Jang już się z nami skontaktował, możesz iść prosto do niego, chodź, zaprowadzę cię – powiedział, obracając się i ruszając w stronę zakładu.
Chen Yizhou pospiesznie ruszył za nim, wyciągając paczkę papierosów Da Qianmen – Kapitanie Wang, proszę częstować, czy mógłby mi pan powiedzieć, dlaczego dyrektor Jang chce się ze mną spotkać?
– Ach, wiem o tym trochę. Wszyscy inżynierowie z naszego zakładu zostali praktycznie przeniesieni, zostało tylko jeden Inżynier Dziewiątego Stopnia, a techników mamy tylko dwóch, brakuje nam fachowców! Poza tym, twoje wyniki w szkole były znakomite, byłeś rekomendowany jako talent przez szkołę, dlatego, dyrektor Jang na pewno chce się z tobą spotkać – powiedział Kapitan Wang z uśmiechem.
Po tych słowach zaprowadził Chen Yizhou na trzecie piętro, pod drzwi gabinetu na samym końcu korytarza.
– Puk… puk puk
– Proszę wejść.
Kapitan Wang wszedł pierwszy, otwierając drzwi – Dyrektorze, to jest Chen Yizhou, zgłasza się dzisiaj do pracy, przyprowadziłem go – powiedział, podając list polecający Chen Yizhou, a następnie dodał – Dyrektorze, ja wracam na posterunek.
– Mhm, wracaj – po wyjściu Kapitana Wanga z gabinetu, dyrektor powiedział do Chen Yizhou – Mały Chen, siadaj, dlaczego zgłosiłeś się do pracy wcześniej?
– Dyrektorze Jang, to głównie z powodu pewnych spraw, które wydarzyły się w rodzinie… – Chen Yizhou opowiedział o śmierci ojca, szoku matki i jej złym stanie zdrowia.
Po skończeniu mówienia, Chen Yizhou dodał – Dyrektorze Jang, obawiałem się, że spóźnię się na termin zgłoszenia, więc przyjechałem wcześniej do Stolicy. Jednak wciąż martwię się o matkę i młodszą siostrę. Pomyślałem, czy mógłbym się zgłosić, ale nie pracować od razu, tylko wziąć pół miesiąca wolnego, aby wrócić i sprowadzić matkę i siostrę do Stolicy.
– Mały Chen, moje kondolencje! – pocieszył Dyrektor Jang – Zezwalam na urlop, powinniśmy okazywać specjalne traktowanie rodzinom poległych bohaterów. Najpierw poproszę mojego sekretarza, małego Li, żeby zaprowadził cię do Działu Kadr, żebyś się zgłosił – powiedział Dyrektor Jang, wołając na zewnątrz – Mały Li, wejdź na chwilę.
– Dziękuję, dyrektorze – powiedział Chen Yizhou.
Młody mężczyzna, około trzydziestki, wszedł do gabinetu, pchając drzwi – Dyrektorze, jakie ma pan polecenia?
– To jest Chen Yizhou, technik, który właśnie został przydzielony do naszego zakładu. Zaprowadź go do Działu Kadr, żeby się zgłosił – powiedział Dyrektor Jang, podając list polecający Chen Yizhou do Sekretarza Li.
– Sekretarzu Li, witam – przywitał się Chen Yizhou.
– Witam, mały Chen, chodź ze mną – powiedział Sekretarz Li, po czym odwrócił się i ruszył w stronę drzwi.
– Dyrektorze, niech pan zajmuje się swoimi sprawami, ja już idę – powiedział Chen Yizhou do Dyrektora Janga.
– Dobrze, wróć, gdy tylko ustabilizujesz sytuację w domu – powiedział Dyrektor Jang, machając ręką.
Sekretarz Li zaprowadził Chen Yizhou do Działu Kadr i odezwał się do pani w średnim wieku, około czterdziestki – Szefowo Działu Wu, to jest towarzysz Chen Yizhou, technik właśnie przydzielony do naszego zakładu. Proszę o załatwienie jego formalności.
Następnie podał list polecający Chen Yizhou Szefowej Działu Wu.
– Och, nasz zakład znowu otrzymał talent… Mały Chen, siadaj, wyglądasz na bardzo energicznego młodzieńca, masz dopiero 19 lat, a szkoła tak wysoko cię ocenia. Masz żonę? Może ci którąś przedstawię? – powiedziała Szefowa Działu Wu, przeglądając list.
Chen Yizhou nigdy czegoś takiego nie widział! Na pierwszym spotkaniu zaczęła mówić o przedstawieniu kogoś. Z udawaną jąkaniem się odparł – Jeszcze nie… jeszcze nie… jestem jeszcze młody…
Szefowa Działu Wu spojrzała na Chen Yizhou i żartobliwie powiedziała – Gdzie tam młody? Według mnie wyglądasz na nie-młodego… – po czym przesunęła wzrokiem po Chen Yizhou od góry do dołu.
Cholera! Chen Yizhou pomyślał, ta stara wiedźma mnie podrywa!
Wszystkie kobiety w Dziale Kadr zakryły usta i chichotały. Odważniejsze oceniały Chen Yizhou wzrokiem, jakby mogły przejrzeć przez ubranie.
– Kich kich – Sekretarz Li zakasłał dwa razy – Szefowo Działu Wu, najpierw proszę załatwić formalności dla towarzysza Chen Yizhou.
Szefowa Działu Wu spoważniała – Dobrze, mały Chen, powiem ci, że zazwyczaj po ukończeniu szkoły średniej technicznej masz rok okresu próbnego, zarabiasz Poziom 16, 37 juanów miesięcznie, a po roku przechodzisz na stałe stanowisko.
Szefowa Działu Wu spojrzała na Chen Yizhou i zmieniła temat – Jednak, dyrektor Jang właśnie do mnie dzwonił. Ponieważ jesteś z rodziny poległego bohatera, a w naszym zakładzie brakuje nam personelu technicznego, zgodnie z odpowiednimi przepisami, zwalniamy cię z okresu próbnego i przechodzisz od razu na stałe stanowisko. Dlatego od teraz jesteś Technik Piętnastego Stopnia i twoje wynagrodzenie wynosi 42,5 juana.
Chen Yizhou usłyszał, że są takie dobre rzeczy, i pospiesznie wstał – Dziękuję za zaufanie, przywódco. Będę ciężko pracował i dodawał cegiełek do naszego zakładu!
– Mhm, towarzyszu Chen, oto twój Identyfikator Pracownika. Tutaj musisz się podpisać, resztą zajmie się Sekretarz Li, zaprowadzając cię dalej – powiedziała Szefowa Działu Wu.
– Dobrze, resztą zajmę się ja, Chen Yizhou, chodź ze mną – powiedział Sekretarz Li, po czym odwrócił się i wyszedł.
Chen Yizhou odebrał Identyfikator Pracownika i po odmówieniu „dziękuję” szybko wybiegł. Zza jego pleców dobiegł go gromki śmiech grupy starszych pań.
Sekretarz Li zobaczył, jak Chen Yizhou ociera zimny pot z czoła – Hehe, towarzyszu Chen Yizhou, nie bój się, przyzwyczaisz się. Te kobiety są w gruncie rzeczy dobre. Najpierw zaprowadzę cię do Działu Technicznego, żebyś poznał Inżyniera Liu, naszego jedynego Inżyniera Szóstego Stopnia, który jednocześnie pełni funkcję kierownika Działu Technicznego, a potem zajmiemy się odebraniem ubrań ochronnych w Dzaiale Zaopatrzenia.
– Dobrze, dziękuję, przywódco.
Po drodze dotarli do biura Działu Technicznego. Po otwarciu drzwi zobaczyli w środku pięć-sześć biurek, wzdłuż ścian stało kilka rzędów szafek na dokumenty. Pięć-sześć osób stało wokół jednego biurka, dyskutując o czymś. Sekretarz Li nie mówił, tylko pchnął drzwi do wewnętrznego pokoju i powiedział do osoby w środku – Inżynierze Liu, przyprowadziłem tu kogoś.
Chen Yizhou spojrzał do środka i zobaczył około 60-letniego starszego pana siedzącego przy biurku, trzymającego lupę i studiującego rysunki techniczne.
– Sekretarzu Li, jesteś jak deszcz w czasie suszy! Ci ludzie ledwo nadążają z pracą, jeden to za mało. Powiedz dyrektorowi Jang, żeby przysłali mi jeszcze kilku – powiedział, podnosząc wzrok.
Sekretarz Li uśmiechnął się gorzko – Inżynierze Liu, nie sprawiaj mi trudności. Jak trudno jest teraz znaleźć talenty. Sam wiesz, że Chen Yizhou to ktoś, kogo dyrektor Jang osobiście wynegocjował ze szkoły.
– Nic mnie to nie obchodzi, w każdym razie nie mam ludzi, nie będę w stanie pracować. Jeśli coś się stanie, nie obwiniajcie mnie – powiedział po czym zwrócił się do Chen Yizhou – Jesteś Chen Yizhou, prawda? Pokaż mi swoje dokumenty i dane.
Chen Yizhou, wraz z dokumentami i identyfikatorem, podał je.
Inżynier Liu po przejrzeniu dokumentów skinął głową – Mhm, dobrze. Podczas studiów brałeś udział w badaniach projektowych z promotorem, potrafisz samodzielnie naprawiać większość maszyn. Dobrze, dobrze. Mały Chen, kiedy możesz zacząć pracę?
– Inżynierze Liu, mój ojciec niedawno zginął, matka jest w złym stanie zdrowia i mieszka w rodzinnym domu pod opieką siostry. Zamierzam wrócić do domu i sprowadzić rodzinę do Stolicy. Dlatego dyrektor Jang przydzielił mi pół miesiąca urlopu, abym mógł załatwić sprawy – wyjaśnił Chen Yizhou.
– Och, skoro tak, to zaczniesz pracę za pół miesiąca. W takim razie najpierw dam ci przepustkę, a ty udaj się do Działu Zaopatrzenia, żeby odebrać ubrania ochronne i narzędzia.
– Dobrze, Inżynierze Liu.
Z przepustką od Inżyniera Liu, wyszedł wraz z Sekretarzem Li. Dotarli pod gabinet Li Huaide w Dziale Zaopatrzenia. Sekretarz Li zapukał do drzwi.
– Dźwięk… dźwięk dźwięk.
– Proszę wejść.
Sekretarz Li, prowadząc Chen Yizhou, otworzył drzwi i wszedł do środka. Za biurkiem siedział mężczyzna w średnim wieku, około trzydziestu pięciu, trzydziestu sześciu lat. To był słynny Li Huaide.
– Sekretarzu Li, czy dyrektor Jang ma jakieś sprawy? – zapytał Li Huaide.
– Dyrektorze Li, to jest towarzysz Chen Yizhou, technik właśnie przydzielony do naszego zakładu. Dyrektor Jang kazał mi go przyprowadzić, żeby załatwić formalności.
Chen Yizhou pospiesznie podał Li Huaide przepustkę od Inżyniera Liu – Dyrektorze Li, witam.
Li Huaide odebrał przepustkę – Och, jesteś wybitnym absolwentem. Usiądź, porozmawiamy.
– Dyrektorze Li, towarzysza Chen Yizhou zostawiam panu, ja mam jeszcze inne sprawy i już się zmywam – powiedział Sekretarz Li.
– Dobrze, Sekretarzu Li, proszę iść, jeśli ma pan pilne sprawy. Towarzysza Chen Yizhou zostawiam mnie.
Sekretarz Li pożegnał się z Chen Yizhou i wyszedł.
Li Huaide zaprosił Chen Yizhou do usiąść i zaczął go wypytywać. Jeden chciał go pozyskać, drugi chciał nawiązać znajomość. Szybko zaczęli rozmawiać z zapałem, wkrótce nawet ich wzajemne zwracanie się do siebie zmieniło się.
– Bracie Li, od teraz w zakładzie będę w pełni polegał na twojej opiece –.
– Nie martw się, jeśli będziesz miał jakieś problemy, po prostu przyjdź do mnie. Brat ma tu pewien autorytet w hucie stali – powiedział Li Huaide, klepiąc się w pierś.
– Bracie Li, a co z tym… – Chen Yizhou wskazał na przepustkę na biurku.
– To drobnostka – Li Huaide wziął przepustkę i zawołał na zewnątrz – Mały Yang, wejdź!
Zanim zdążył dokończyć, wszedł młody mężczyzna, około dwudziestu pięciu, dwudziestu sześciu lat – Dyrektorze, wzywał pan?
– Mały Yang, to jest towarzysz Chen Yizhou, technik właśnie przybyły do naszego zakładu. Zaprowadź go do magazynu, żeby odebrał potrzebne rzeczy.
Li Huaide odwrócił się do Chen Yizhou – To mój sekretarz, mały Yang. Idź z nim. Nawet jeśli czegoś nie ma na liście, jeśli jest w magazynie, powiedz małopowody Yang, czego potrzebujesz.
– Dobrze, Bracie Li.
– Dobrze, Dyrektorze.
Obaj powiedzieli.
………
Chen Yizhou wyszedł z huty stali, niosąc kilka dużych paczek, myśląc: „Posiadanie znajomości w urzędzie naprawdę ułatwia życie!” Skrzynka narzędziowa i narzędzia zostały odebrane i umieszczone w szafce przydzielonej mu w Dziale Technicznym.
Dostał również cztery pojemniki na żywność, cztery zestawy Odzież Robocza na wiosnę, lato, jesień i zimę, oraz kilka drobiazgów. Co absurdalne, dostał nawet dwa koce i jeden Płaszcz Wojskowy. Trzeba wiedzieć, że takie rzeczy były dostępne tylko dla przywódców i Personelu Ochrony.
To dość duży dług wdzięczności! Ale cóż, w relacjach międzyludzkich nie chodzi o to, by unikać zadłużania się, boi się braku kontaktu. Przecież relacje nawiązują się przez częste kontakty, prawda?
Będę musiał go obserwować w przyszłości. Dopóki Li Huaide nie zawiedzie, wykorzystując Perspektywę Boga, będę mu w przyszłości udzielał wskazówek, aby unikał pułapek!
Podchodząc do pustego miejsca, schował paczki do przestrzeni. Widząc, że jest jeszcze wcześnie, zaczął się rozglądać.