Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 5

1249 słów6 minut czytania

Mając myśl błyskawicznie odmienioną, Chen Yizhou wrócił na dziedziniec.<br>„Zamelduj się”<br>„Dźwięk, meldowanie zakończone pomyślnie, nagroda to pięć paczek papierosów Zhonghua, pięć paczek Da Qianmen, pięć skrzynek Maotai, pięć skrzynek Fenjiu.” Hej, system jest naprawdę troskliwy, wiedząc, że mam dzisiaj sprawy do załatwienia.<br>Chen Yizhou okrążył dziedziniec, zebrał wszystkie rzeczy, które miały jakąś wartość, takie jak worki i torby, do swojej przestrzeni, założył zieloną torbę na ramię, a potem, z papierosem w ustach, otworzył bramę dziedzińca, zamknął ją na klucz i ruszył na zewnątrz.<br>Przechodząc przez środkowy dziedziniec, nie zobaczył Shazhu. Qin Huairu z wysiłkiem prała ubrania przy kranie.
Jia Zhangshi siedziała przed drzwiami, trzymając starą podeszwę od butów i rozmawiała z kilkoma starszymi paniami o czymś, podniosła wzrok, rzuciła spojrzenie na Chen Yizhou, przewróciła oczami i mruczała coś pod nosem.<br>Wychodząc z podwórka w tradycyjnym stylu, po drodze kupiłem kilka bułeczek i poszedłem do urzędu dzielnicy. Kiedy zjadłem bułeczki, dotarłem do drzwi urzędu dzielnicy.<br>„Hej, młody człowieku, znowu tutaj?”<br>Chen Yizhou spojrzał w kierunku głosu: „Wujku, dzień dobry, szukam Pani Dyrektor Wang, czy Pani Dyrektor jest?” mówiąc to, podał papierosa Da Qianmen.<br>Starszy pan uśmiechnął się i odebrał papierosa: „Jest, idź.”<br>„Dobrze, dziękuję wujku, proszę kontynuować, ja idę,” powiedział Chen Yizhou i wszedł do środka.<br>„Puk, puk, puk”<br>„Wejdź”<br>„Dzień dobry Pani Dyrektor Wang.”
Chen Yizhou otworzył drzwi i wszedł do gabinetu.<br>„Mały Chen, jesteś już? Usiądź, proszę. Kolega właśnie wrócił dzisiaj i załatwia twoje dokumenty.”
Po czym wziął trochę herbaty Gaomo i zaparzył filiżankę herbaty dla Chen Yizhou.<br>„Dobrze, dziękuję Pani Dyrektor Wang. Chen Yizhou wziął herbatę i usiadł.<br>„Mały Chen, wczoraj zapomniałam zapytać, jak została rozmieszczona twoja praca?”<br>„Pani Dyrektor Wang, dopiero co ukończyłem szkołę zawodową i zostałem przydzielony do Huty Stali, zgłoszę się za dwa dni.”<br>„Szkoła zawodowa? Toż to wybitni studenci.”
zdziwiła się Pani Dyrektor Wang.<br>„Heh, szczęście. Tak przy okazji, Pani Dyrektor Wang, przygotowuję się na sprowadzenie mojej matki i siostry. Co dotyczy rejestracji gospodarstwa domowego, jakie jest teraz polityka?”
zapytał Chen Yizhou.<br>„Cóż, zgodnie z przepisami, rejestracji gospodarstwa domowego na wsi nie można przenieść, ale ponieważ masz prywatną własność, a wy jesteście rodziną męczenników, nie powinno być problemu. Kiedy przyjadą, przyprowadź ich bezpośrednio, a ja ci to załatwię.”<br>„Dobrze, dziękuję Pani Dyrektor Wang.” Chen Yizhou szybko podziękował.<br>„Mały Chen, jak ci się mieszka na dziedzińcu?”
zapytała z troską Pani Dyrektor Wang.<br>„Bardzo dobrze, Pani Dyrektor Wang. Wczoraj wieczorem odbyło się zebranie całego dziedzińca powitalne mnie, ale…” Chen Yizhou zawahał się.<br>„Ale co?
Mały Chen, są jakieś problemy? Mów śmiało!”<br>„Pani Dyrektor Wang, chodzi o to, że przepisy dziedzińca zabraniają zamykania drzwi od zewnątrz. Nie jestem do tego przyzwyczajony.
W końcu zgubienie rzeczy byłoby kłopotliwe.”<br>„Czy zapytałeś wujków na dziedzińcu?”<br>„Zapytałem i pokłóciliśmy się trochę. Powiedzieli, że zakaz zamykania drzwi jest przepisem dziedzińca…” Chen Yizhou opowiedział Pani Dyrektor Wang o całym zajściu.<br>„Nie spodziewałam się, że w waszym dziedzińcu będzie taki dziwny przepis.
Skoro nie chcą poręczać, to nie przejmuj się, zamykaj drzwi, jak powinny być zamykane. Jeśli będą ci przeszkadzać, przyjdź do mnie, ja ci pomogę!” Pani Dyrektor Wang trochę się zdenerwowała, słysząc to.<br>„Dziękuję pani.
Dopóki nie będą mi przeszkadzać, nie będę się fatygować. Tak przy okazji, Pani Dyrektor Wang, chciałbym wyremontować dom, żeby mamie i siostrze było wygodniej, kiedy przyjadą, czy znasz kogoś w tej sprawie?” zapytał Chen Yizhou.<br>„Jesteś dobrym dzieckiem.
Poczekaj, aż za chwilę poproszę kwatermistrza Li, żeby zaprowadził cię do zespołu budowlanego podlegającego naszemu urzędowi dzielnicy, abyście mogli omówić, jak przeprowadzić remont. Jeśli pojawią się problemy, przyjdź do mnie w każdej chwili.” Powiedziała Pani Dyrektor Wang.<br>Gdy tak rozmawiali, wszedł młody mężczyzna po trzydziestce, niosąc jakieś dokumenty, i otworzył drzwi: „Pani Dyrektor Wang, wszystko załatwione.”
Po czym wręczył stos dokumentów Chen Yizhou.<br>„To jest nasz kwatermistrz Li z urzędu dzielnicy.” przedstawiła Pani Dyrektor Wang.<br>Chen Yizhou wziął dokumenty i spojrzał na nie: księga własności, księga racji żywnościowych, księga artykułów spożywczych, księga węgla – wszystko było kompletne. „Dziękuję kwatermistrzowi Li.”<br>„Proszę, to moja praca.”
powiedział kwatermistrz Li.<br>„Mały Li, zaprowadź Chen Yizhou do Mistrza Lei, chce remontować dom.”<br>„Dobrze, Pani Dyrektor Wang.” Kwatermistrz Li zapytał Chen Yizhou: „Mały Chen, czy twoje sprawy są już załatwione? Kiedy możesz iść?”<br>„Załatwione, kwatermistrzu Li.
Chodźmy teraz.” Chen Yizhou odwrócił się i powiedział: „Pani Dyrektor Wang, w takim razie ja już idę. Dziękuję pani.”<br>„Dobrze, idź i zajmij się sprawami, jeśli coś będzie, przyjdź do mnie.”
powiedziała z uśmiechem Pani Dyrektor Wang.<br>„Dobrze, dobrze.” Powiedziawszy to, Chen Yizhou wyszedł z kwatermistrzem Li.<br>Kwatermistrz Li pojechał rowerem, zabierając ze sobą Chen Yizhou, kierując się w stronę Rynku Warzywnego Dongdan. Po około 20 minutach jazdy dotarli do wejścia małego dziedzińca.<br>„Mistrzu Lei, Mistrzu Lei, jesteś w domu?”
zawołał kwatermistrz Li.<br>„Trzask” otworzyły się drzwi i wyszedł mężczyzna po pięćdziesiątce: „Ach, to ty, kwatermistrzu Li, co cię sprowadza?”<br>„Ach, to mały Chen, chce remontować swój dom, więc przywiodłem go do ciebie.” powiedział kwatermistrz Li, wskazując na Chen Yizhou.<br>„Ach, dzień dobry. Kiedy chcesz remontować?
Jesteś teraz dostępny? Najpierw obejrzyjmy.” zapytał Mistrz Lei, patrząc na Chen Yizhou.<br>„Mistrzu Lei, mam teraz czas, czy to dla pana dogodne?”
zapytał Chen Yizhou.<br>Mistrz Lei powiedział: „Chwileczkę, zaraz wyjdę.”<br>Następnie wszedł na dziedziniec, wyprowadził nieco zużyty rower. Chen Yizhou siedział na rowerze kwatermistrza Li. We trójkę z dwoma rowerami ruszyli w stronę podwórka w tradycyjnym stylu.<br>Po dotarciu do bramy podwórka, Yan Fugui podlewał kwiaty i zobaczywszy ich trójkę: „Kwatermistrzu Li, Chen Yizhou, co wy tutaj?”<br>„Nauczycielu Yan, skończyłeś pracę?
Chodzi o to, że Chen Yizhou chce wyremontować dziedziniec, więc przyprowadziłem mistrza, żeby go obejrzał.” powiedział kwatermistrz Li.<br>„Ach, ach, wejdźcie szybko, wejdźcie szybko.” Yan Fugui odchylił się i wpuścił ich.<br>Chen Yizhou zaprowadził kwatermistrza Li i Mistrza Lei bezpośrednio do wschodniego skrzydła, otworzył bramę dziedzińca.
Mistrz Lei rozejrzał się i powiedział: „Właścicielu, twój dziedziniec jest bardzo ładny. Jak chcesz go wyremontować?”<br>„Mistrzu Lei, tak myślałem. Trzy pokoje w głównym budynku, centralny jako salon, po bokach pokoje.
Zachodnie skrzydło zostanie podzielone na kuchnię i pomieszczenie gospodarcze. Poprowadzę rurę wodną. Za kuchnią oddzielę łazienkę.
Wschodnie skrzydło również zostaną pokoje. Wszystkie pokoje będą miały sufity podwieszane, ściany pomalowane na biało. Jak uważasz, jeśli chodzi o podłogę?”<br>„Właścicielu, jeśli chodzi o podłogę, zrobię ci partię starych cegieł i położę warstwę cementu.
Co ty na to?”<br>„Dobrze, dobrze. Wybrukowanie ścieżek w dziedzińcu, zbudowanie altany z winorośli obok starej wiśni i postawienie kamiennego stołu i czterech kamiennych stołków pod altanką.”<br>„Dobrze, dobrze.” Mistrz Lei słuchał i notował: „Właścicielu, czy to czysta robocizna, czy praca z materiałami?”<br>„Praca z materiałami, a także koszty wyżywienia.
Ile to będzie kosztować?” zapytał Chen Yizhou.<br>„Dobrze, policzę. Pięć pokoi z sufitami podwieszanymi, malowaniem ścian, układaniem podłóg, do tego altana, stół i ławki kamienne, kuchnia i łazienka.
Cóż, rury będą trochę kosztować. Tak przy okazji, właścicielu, widzę, że twoje okna są potłuczone, jak chcesz zrobić drzwi i okna?” zapytał Mistrz Lei.<br>„Ach, wszystkie drzwi i okna zostaną wymienione na nowe, okna z podwójnymi szybami.”
powiedział Chen Yizhou.<br>„Dobrze.” Mistrz Lei pochylił się i policzył, mówiąc: „Właścicielu, przyniosę kilku ludzi więcej, 300 juanów, wykonam pracę w dziesięć dni, ale doprowadzenie rur wodnych i wykopanie kanału na łazienkę będzie wymagało zgłoszenia w urzędzie dzielnicy.”<br>„Kwatermistrzu Li, to zgłoszenie…” Chen Yizhou spojrzał na kwatermistrza Li.<br>„Nic się nie martw, dopóki dogadasz się z Mistrzem Lei, zabiorę go jutro prosto do urzędu dzielnicy, a potem Mistrz Lei złoży wniosek o materiały budowlane.”powiedział kwatermistrz Li.<br>Chen Yizhou wyjął 200 juanów i podał je Mistrzowi Lei: „Mistrzu Lei, najpierw dam ci 200, a resztę zapłacę po zakończeniu pracy, dobrze?
Kiedy można zacząć?” zapytał Chen Yizhou.<br>„Jasne, jasne. Jutro przyprowadzę ludzi i zacznę pracę.”
Mistrz Lei odebrał pieniądze.<br>„Dobrze, Mistrzu Lei, chodźmy.” powiedział kwatermistrz Li do Mistrza Lei.<br>„Odprowadzę was.” Po czym Chen Yizhou wyjął z torby dwa paczki Da Qianmen i dał każdemu po jednej.<br>„Nie przesadzaj”<br>„Nie przesadzaj”<br>Obaj podziękowali i pożegnali się.<br>Po odprowadzeniu ich, Chen Yizhou został na dziedzińcu do południa i nie chciało mu się gotować.
Więc wyszedł na spacer.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…