— Mamo, dom został już wyremontowany, właśnie przywiozłem meble i trochę je poukładałem. Kiedy ty i babcia je zobaczycie, na pewno się wam spodoba! — powiedział z uśmiechem Chen Yizhou.
Babcia patrzyła życzliwie na Chen Yizhou, mówiąc do Liu Cuifang: — Cuifang, nie martw się, widać, że Yizhou jest teraz zdolnym człowiekiem.
W tym czasie Chen Xiaoyan przyniosła kaczkę po pekińsku i bułeczki, stawiając je na stole. — Babciu, mamo, brat przyniósł kaczkę po pekińsku, chodźcie szybko jeść.