Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 6

1149 słów6 minut czytania

W pośpiechu, na targu z pigułkami w Mieście Powracających Chmur, Qin Chuan wydał tysiąc pięćset kryształów duchowych, aby zdobyć dwie butelki Esencji Duchowej i jedną Pigułkę Powracania, a także podstawowy podręcznik alchemii.
Z takim skarbem jak Boski Piec Ziemi i Niebios, byłoby marnotrawstwem nie zostać alchemikiem.
Po zakończeniu tych czynności, Qin Chuan udał się prosto do Gór Powracających Chmur.
Góry Powracające Chmur to góry zamieszkane przez mistyczne bestie, pełne duchowej energii, kryjące niezliczone niebezpieczeństwa, ale także obfitujące w niebiańskie skarby i ziemne lekarstwa.
Przybycie Qín Xuāna dało mu inspirację; gdyby nadal pozostawał w rodzie Qin, nie wiedziałby, ilu ludzi zakłóci jego trening w ciągu tych siedmiu dni.
Lepiej było znaleźć spokojne miejsce, w którym mógłby się ukryć.
Z drugiej strony, Góry Powracające Chmur były bogate w duchową energię i zamieszkiwane przez wiele potężnych mistycznych bestii.
Jeśli chciał się wzmocnić, walka z tymi bestiami była dobrą opcją.
Na Kontynencie Tianyuan, stopnie mistycznych bestii dzieliły się na jedenaście poziomów, odpowiadających poziomom ludzkich kultywatorów.
Pierwszo-stopniowe mistyczne bestie odpowiadały ludzkim kultywatorom na Poziomie Mistrza Ciała, drugostopniowe odpowiadały ludzkim kultywatorom na Poziomie Mistrza Ducha… jedenasto-stopniowe mistyczne bestie odpowiadały kultywatorom na Poziomie Cesarza Xján!
……
Ród Qin.
W dziedzińcu, gdzie przebywał Qín Xuān, Piąty Starszy spoglądał na prawie okaleczonego Qín Xuāna leżącego na łóżku, jego twarz była zimna jak lód, a w jego oczach pojawiła się głęboka chęć zabicia.
Właśnie wtedy Starszy wszedł do dziedzińca z zewnątrz, spojrzał na Qín Xuāna i z bólem w sercu rzekł: „Stary He, Xuān jest jak smok wśród ludzi, jego przyszłość jest nieograniczona. Ten Qin Chuan nie tylko zabił mojego wnuka, ale teraz nie oszczędza nawet twojego Xuāna!”
Qín Xuān, który początkowo bał się gniewu dziadka za bezpodstawne sprowokowanie Qin Chuana, nagle rozjaśnił się oczami i zawołał: „Dziadku! Musisz mi pomóc!”
„Ten Qin Chuan jest po prostu zbyt bezczelny!” Widząc okropny stan swojego ukochanego wnuka i z Starszym podjudzającym go, Qin He był tak wściekły, że zniszczył kamienny pień obok.
Widząc tę scenę, Starszy lekko zmrużył oczy, a na kąciku jego ust pojawił się ledwo zauważalny uśmiech.
Qin He odwrócił się do sług, mówiąc lodowatym głosem: „Gdzie jest teraz ten Qin Chuan?”
„Ktoś widział Młodego Pana… Qin Chuana, jak opuszczał Miasto Powracających Chmur, wydawało się, że udał się w Góry Powracające Chmur” – powiedział drżąc służący.
„Uciekł?” Słysząc to, Qin He zmroził twarz, natychmiast myśląc, że Qin Chuan uciekł w obawie przed karą, ukrywając się w Górach Powracających Chmur.
W tym momencie Starszy poklepał Qin He po ramieniu i powiedział cicho: „Góry Powracające Chmur są pełne mistycznych bestii, normalne jest, gdy ktoś tam zginie!”
Słysząc te zawoalowane słowa, Qin He najpierw zadrżał, a na jego twarzy pojawiła się wahanie. Bojąc się zabić młodego pana rodu Qin, nadal nie był pewien.
Jakby wyczuwając wahanie Qin He, Starszy podjudzał: „Mój Feng już nie żyje. Jeśli uda ci się zabić Qin Chuana, przysięgam, że pomogę twojemu Xuānowi zdobyć pozycję Młodego Pana!”
„Czy to prawda?” Qin He rozjaśnił się oczami, a na jego twarzy pojawił się wyraz zainteresowania.
Starszy nie odpowiedział, tylko zdecydowanie skinął głową.
Widząc to, Qin He zamyślił się przez chwilę, a zimne błyski pojawiły się w jego oczach: „Dobrze, pójdę!”
Po wypowiedzeniu tych słów, opuścił to miejsce z zabójczą aurą.
Patrząc na odchodzący tył Qin He, Starszy uśmiechnął się zimno, myśląc w duchu: „Ten wieprz, twój wnuk, chce być Młodym Panem? Naprawdę nie siada, żeby się odlać i spojrzeć w lustro!”
Następnie, błysnął wzrokiem i mruknął: „Qin Chuan, jesteś skończony!”
Chociaż Qin He był najsłabszym ze starszych rodu Qin.
Ale nadal był na pierwszym poziomie Cesarza Xján, co było więcej niż wystarczające dla Qin Chuana, który był tylko na szóstym poziomie Mistrza Ducha!
……
W tym czasie Qin Chuan zapuścił się pięć mil w Góry Powracające Chmur i dotarł do spokojnej doliny.
Idąc przez chwilę w dolinie, Qin Chuan zatrzymał kroki. Niedaleko przed nim, na drzewie, zauważył kilka czerwonych owoców.
„Duchowy lek drugiego stopnia, Czerwony Owocek!”
Oczy Qin Chuana rozjaśniły się, natychmiast rozpoznał ten przedmiot.
Ten duchowy lek był głównym składnikiem do produkcji Esencji Duchowej drugiego stopnia, a nawet bezpośrednie spożycie mogło przyspieszyć szybkość treningu.
Ryk!
Kiedy Qin Chuan miał już zerwać Czerwony Owocek, nagle usłyszał ryk, który wstrząsnął niebiosami.
Qin Chuan odwrócił głowę i zobaczył ogromnego wilka, którego oczy płonęły czerwienią, patrzącego na niego groźnie.
„Gigantyczny Kieł Wilka, potężna bestia drugiego stopnia czwartego rzędu!” Qin Chuan zmrużył oczy, natychmiast rozpoznając tę potężną bestię.
Myślał w duchu, że to było blisko; prawie zapomniał, że cenne skarby często są strzeżone przez mistyczne bestie, kiedy był zbyt zadowolony z siebie.
Ryk!
Gigantyczny Kieł Wilka ryknął ponownie, jego oczy wpatrywały się w Qin Chuana, jakby uważał go za swoją zdobycz.
W następnej chwili Gigantyczny Kieł Wilka w końcu stracił cierpliwość i rzucił się bezpośrednio na Qin Chuana!
Jego ostre pazury błyszczały zimnym blaskiem w świetle słonecznym.
„W sam raz, żeby sobie potrenować!” Kącik ust Qin Chuana uniósł się. Od czasu, gdy jego Medycyna Pola została zniszczona, a potem wszedł do Grobu Niebios Otchłań, nie walczył od dawna i już nie mógł się powstrzymać.
Poczuł błysk ruchu, użył rodzinnej techniki bojowej Bezszelestnego Kroku, unikając ostrych ataków Gigantycznego Kła Wilka.
W momencie unikania, Qin Chuan krzyknął cicho, zacisnął prawą pięść i mocno uderzył w brzuch wilka!
„Ałuuu!”
Gigantyczny Kieł Wilka został odrzucony tym uderzeniem.
Po przewrocie na ziemi, szybko się podniósł.
„Niesamowita siła obronna!” Widząc to, w oczach Qin Chuana pojawiło się zdziwienie.
Ten cios, gdyby był wymierzony w zwykłego kultywatora czwartego poziomu Mistrza Ducha, nawet jeśli nie spowodowałby poważnych obrażeń, to ta bestia zachowałaby się jak gdyby nic się nie stało.
Ryk!
Gigantyczny Kieł Wilka ryknął ze złości. Chociaż poprzedni cios Qin Chuana nie spowodował żadnych rzeczywistych obrażeń, całkowicie go rozwścieczył.
Gigantyczny Kieł Wilka otworzył swoją paszczę, w której błysnęło niebieskie światło, po czym wycelował w Qin Chuana i szybko wypluł kilka ostrzy wiatru!
„Technika talentu, ostrze wiatru!”
Widząc to, Qin Chuan uniósł lekko brwi.
Każda potężna bestia od urodzenia posiada pewne techniki talentu, a potężne bestie z silną linią krwi mogą nawet posiadać kilka!
Te ostrza wiatru Gigantycznego Kła Wilka, gdyby trafiły zwykłego kultywatora trzeciego poziomu Mistrza Ducha, wystarczyłyby, aby go poważnie zranić, a nawet zabić jednym ciosem.
Szkoda tylko, że Qin Chuan nie był zwykłym kultywatorem; niezliczone dni i noce spędzone na krawędzi życia i śmierci wykształciły u niego niezwykle wyczuloną świadomość bojową.
„Płonąca Dłoń!”
Powiadając głośno, Qin Chuan wyzwolił potężną duchową moc na swojej prawej dłoni i machnął nią w powietrzu, tworząc płonący ślad dłoni, który uderzył w nadlatujące ostrza wiatru!
Bum!
Dwie energie zderzyły się w powietrzu, wybuchając głośnym hukiem, tworząc niewidzialną falę uderzeniową, która rozprzestrzeniła się na zewnątrz.
Natychmiast drzewa dookoła uginały się i łamały, tworząc straszny widok.
Jednocześnie Qin Chuan tupnął nogą, używając techniki bojowej Bezszelestnego Kroku, jak lecący smok, szybko zbliżył się do boku Gigantycznego Kła Wilka i uderzył w jego boki.
Po użyciu potężnych ostrzy wiatru, Gigantyczny Kieł Wilka całkowicie nie spodziewał się, że Qin Chuan się pojawi. Kiedy chciał uniknąć ataku, było już za późno!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…