Czenn Dżi-nnien stał w miejscu i nie podszedł. Musiał towarzyszyć rodzicom, zwłaszcza mamie Su Jing, która wstawała o czwartej lub piątej rano na dzisiejsze wydarzenie, wybierała ubrania, nakładała maseczki i nawet lekko się malowała, aby wyglądać pięknie.
Trzeba wiedzieć, że od czasu ciąży Su Jing unikała wielu kosmetyków.
Nie mógł porzucić rodziców, aby zapłacić za błąd Sòng Qiàn.