Czując, jak krwawa dłoń miażdży go z impetem, Ye Czangczing poczuł przejmujące zimno, niezdolny do najmniejszego oporu.
Siła była po prostu zbyt wielka. Gdy Ye Czangczing myślał, że jego życie jest zagrożone –
Mały Biały nagle trzepnął skrzydłami, w mgnieniu oka wypuszczając niezliczone zielone ostrza wiatru, które zderzyły się z krwawą dłonią.