W pokoju wypoczynkowym unosił się lekki zapach lekarstw.
Butelka Esencji Smoczej Krwi była naprawdę potężna, po wypiciu była gorąca, a strumień ciepła eksplodował wzdłuż przełyku, rozchodząc się po całym ciele. Ból głowy, który był jak ukłucie igły z powodu wyczerpania siły duchowej, został teraz otoczony ciepłem, a zawroty głowy, które mogły w każdej chwili prowadzić do utraty przytomności, zniknęły.
Lin Zhi westchnęła z ulgą, a na jej bladej twarzy pojawił się rumieniec.