Lin Zhi poczuła, jak napięte dotąd w jej sercu struny wreszcie odrobinę się rozluźniają, gdy spojrzała na ostateczną liczbę na panelu systemu.
Obróciła głowę i spojrzała na Xiao Ye na zewnątrz, po drugiej stronie grubej, zakrwawionej lodowej ściany.
Jej spojrzenie było spokojne, niemal obojętne, jakby patrzyła na mrówkę.