— Nieźle! — twarz mężczyzny trzymającego strzykawkę zmieniła się i odwrócił się, by pomknąć do sąsiedniego laboratorium.
Ze Yu patrzył, jak wychodzi, by ratować swoje dzieło, i z trudem leżąc z powrotem na oparciu krzesła, zniósł ból.
W jego głowie ponownie pojawiła się myśl przerwana chwilę temu: czy tamta samica niższego poziomu naprawdę potrafi oczyścić swoją skażoną domenę duchową?