Momentami, gdy jego uczucie do niej było na szczycie, czytali sobie nawzajem listy miłosne. Wang Meie mówiła, że potrafi recytować na pamięć każdą wyznawczą list. Najgłębiej w pamięci Szja Ran wrył się zwrot "Droga E", którym praktycznie zaczynał się każdy list...
Potem szły frazy typu "krótka rozłąka jak trzy dni", "długie rozstanie" i tym podobne. Ona brała pustą kartkę, zaczynała jakkolwiek i jakoś manipulowała dyrektorem Yang, co oczywiście przynosiło skutek. Jednak Szja Ran nie mogła do końca obwiniać ich za to.
Według linii czasowej poprzedniego życia, za półtora roku Yang Aijun i Wang Meie mieli odnowić swój romans i zacząć burzliwy związek, doprowadzając Xia Yongjuna do szpitala... Trzeba przyznać, że ta dwójka miała swoje fundamenty uczuciowe. W końcu wtedy matka Yang Aijuna nie zaakceptowała ubogiej, biednej wdowy z dzieckiem, jaką była Wang Meie, i siłą rozdzieliła tę parę.