Zgrzyt! Ciężkie uderzenie drzwi ewakuacyjnych zagłuszyło kilku pacjentów kłócących się za nimi. Mieli na sobie identyczne stroje dla psychicznie chorych, z wyhaftowanymi na lewej piersi imionami.
Cztery osoby płci męskiej i dwie żeńskiej, teraz leżeli na ziemi, jęcząc z bólu. Obok nich znajdował się 'robak' obandażowany jak mumia, który poruszał się wijąc, odsłaniając jedynie parę pełnych żalu, krogulczych oczu. Widząc, że samouwielbiający się Jì Yù znalazł się w takiej sytuacji, Qi Meng nie mogła powstrzymać się od chichotu.
[Ty, przeklęta kobieto, nie ratujesz mnie jeszcze?!] – przyszła wiadomość od Człowieka jak Nefryt. Qi Meng przykucnęła, patrząc na niego z rozbawieniem: [Niespodzianka, nie mówiłeś, że masz też jakiegoś hałaśliwego papugę?