— Oni jeszcze nie wrócili? Czy coś się stało? — Guan Qianshan zmarszczył brwi, pytając Xie Guangkuna.
Xe Guangkun nie odpowiedział, tylko zaciągał się papierosem. W tej sprawie naprawdę trudno było coś powiedzieć. Tyle dzikich bestii na zewnątrz, kto mógł zagwarantować, że nie napotkają niebezpieczeństw.
W tym czasie Chen Bin, spokojnie zwrócił się do Guan Qianshana: — Znam umiejętności kapitana i Ding Qinga. Może w zabijaniu dzikich bestii nie są najlepsi, ale jeśli chodzi o umiejętność ratowania życia, to nasza szóstka razem nie dorównuje im obu.
Chen Bin najwcześniej miał kontakt z Pan Yanem. Jeszcze w Dziewięciokilometrowym Mieście wielokrotnie tworzyli zespoły, by polować na dzikie bestie. Jego słowa miały naturalnie większą siłę przekonywania.
— Jeśli naprawdę napotkają jakiekolwiek niebezpieczeństwo, obojgu im się nie uda uciec, a my pójdziemy na próżno. — Nadal stosujmy się do ustaleń i spokojnie czekajmy w obozie. Jeśli przez trzy dni się nie wrócą...
Dokończenia zdań Chen Bin nie wypowiedział, ale wszyscy rozumieli, co to oznacza.
Guan Qianshan, wysłuchawszy słów Chen Bina, zamyślił się. Chen Bin był tak stanowczy. Wyglądało na to, że Pan Yan z pewnością posiadał jakieś ukryte metody, których nie pokazał mu wcześniej. Myśląc o tym, Guan Qianshan nie mógł nie zwiększyć swojej czujności wobec tego ślepego kapitana.
Teraz brawurowy pośpiech w poszukiwaniu dwójki byłby nierozsądny. Wszyscy mogli tylko cierpliwie czekać w obozie na powrót dwójki.
Guan Qianshan nie spodziewał się, że to czekanie potrwa trzy dni. Dopiero czwartego ranka Pan Yan wrócił do obozu z Ding Qingiem. Członkowie drużyny łowieckiej, widząc Pana Yana w opłakanym stanie, nie mogli powstrzymać się od zadawania pytań o to, co się stało.
Pan Yan tylko powiedział, że natknęli się na dziką bestię trzeciego poziomu i szybko zakończył temat. Wszyscy byli zszokowani na wieść o tym.
Dzikiej bestii trzeciego poziomu! Kapitan i drugi mieli czelność przeżyć starcie z dziką bestią trzeciego poziomu i wrócić.
To też... Wszystkich spojrzenia na Pana Yana zmieniły się. Nawet Guan Qianshan w oczach miał nutę powagi. Siła dzikich bestii trzeciego poziomu była nieporównywalna z dzikimi bestiami drugiego poziomu. Oprócz potężniejszego ciała i straszliwszej siły, dzikie bestie trzeciego poziomu posiadały nie tylko ekstremalną szybkość, ale niektóre potrafiły też rzucać zaklęcia i używać mocy. Jak Bestia Wężowy Pyton, która potrafiła rzucać potężne pociski wiatru. Poniżej mistrzowskiego poziomu wojownika, jedno trafienie wystarczyło, by zostali rozcięci na pół. A także Bestia Wężowy Pyton, posiadająca podwójne umiejętności ziemi i trucizny. Nie tylko były bardzo wytrzymałe, ale potrafiły też zmieniać różne tereny. Te dzikie bestie, niezależnie od rodzaju, były niezwykle trudne do pokonania. Wojownicy tego samego poziomu, napotykając je, mieliby tylko szansę na ucieczkę.
Guan Qianshan naprawdę trudno było sobie wyobrazić, jak Pan Yan i Ding Qing, będący przecież tylko dwoma transcendentnymi esperami, zdołali uciec.
Zanim Guan Qianshan zdążył się dobrze zastanowić, następne słowa Ding Qinga wprawiły wszystkich w osłupienie. — Byliśmy w Kanionie Tianyuan. Dzikie bestie na Równinie Pami, nie wiadomo pod czyim kierunkiem, wszystkie przemieszczały się w kierunku Kanionu Tianyuan. — Jeśli nie zaczniemy działać szybko, za niedługo Kanion Tianyuan zostanie zablokowany przez armię dzikich bestii. — Wtedy, nawet jeśli będziemy w stanie przejść, Przełęcz Tianshui być może nie pozwoli nam wejść.
Obszar, na którym przebywali, nazywał się Równiną Pami. Wraz z Dziewięciokilometrowym Miastem, na Równinie Pami znajdowało się siedem ludzkich miast-państw. Te siedem ludzkich miast-państw tworzyło mały sojusz, nazywany Sojuszem Kultu Ognia. Sojusz Kultu Ognia, choć miał niewielu mieszkańców, rozciągał się na sporym terytorium. Odległość między poszczególnymi miastami-państwami wynosiła blisko tysiąc kilometrów. A Dziewięciokilometrowe Miasto leżało na samym wschodnim krańcu Równiny Pami. Na końcu Równiny Pami znajdowało się gigantyczne pasmo górskie przecinające kontynent, zwane Górami Tianyuan. A po drugiej stronie pasma Gór Tianyuan znajdowała się Kotlina Złotego Fioletu. To tam leży Jedyna Niezależna od Dzikich Bestii Kraina na Kontynencie Tianyuan — Imperium Złotego Fioletu. Imperium Złotego Fioletu otoczone jest górami, a wysokie szczyty stanowią ich boski system obronny. Nawet jeśli sporadycznie pojawi się jedna lub dwie dzikie bestie na ich terenie, zostaną szybko wytępione. Jedynym przejściem z Równiny Pami do Imperium Złotego Fioletu jest Kanion Tianyuan. Kanion jest kręty i wyboisty, a rwąca rzeka Niu Jiang przepływa przez niego, kierując się do Kotliny Złotego Fioletu. Tak ważny korytarz naturalnie jest silnie broniony, a Przełęcz Tianshui została zbudowana właśnie w celu jej ochrony. Przełęcz Tianshui, zwana Najpotężniejszą Przełęczą Świata. Mówi się, że jest tam stale stacjonujących stu tysięcy żołnierzy, aby zapobiec inwazji armii dzikich bestii na Imperium. Po tym, jak Ding Qing skończył mówić, członkowie drużyny łowieckiej pogrążyli się w chaosie.
Chen Bin zadał pytanie, które najbardziej nurtowało wszystkich. — Kapitanie, nie jesteśmy poddanymi Imperium Złotego Fioletu. Czy żołnierze broniący Przełęczy Tianshui tak łatwo nas przepuszczą? — Pan Yan, oczywiście, nie miał zamiaru niczego ukrywać. Wyjął z kieszeni ogłoszenie i rzucił w ich stronę. Chen Bin otworzył ogłoszenie i z ponurą miną powiedział: — Tylko po to, żeby być zrekrutowanym do służby jako obrońca, jest trzy miejsca na przejście? To... to zbyt okrutne. — Ding Qing skrzywił się i zaśmiał: — Już dobrze, że cię wpuszczą. Widziałeś, ilu ludzi stoi przed Przełęczą Tianshui i jest zatrzymanych. Kiedy armia dzikich bestii nadejdzie, Pff...
— Poza tym, nie jest tam jasno napisane, że wystarczy zebrać wystarczającą liczbę wojskowych zasług, aby nie tylko zwolnić ze służby wojskowej, ale także udać się do największej akademii w Imperium na studia? — Xie Guangkun, słysząc to, zimno zakpił: — Nieważne, jak wielkim kłamstwem cię karmią, ty i tak tego nie zjesz! Kiedy już wejdziesz do wojska, zrozumiesz, co to znaczy nie mieć kontroli nad sobą. Postawią cię na froncie, a ty będziesz biednym mięsem armatnim.
Guan Qianshan zmarszczył brwi, starannie ważąc plusy i minusy. Zanim Dziewięciokilometrowe Miasto zostało zdobyte, mieszkańcy Sojuszu Kultu Ognia, którzy chcieli dostać się do Przełęczy Tianshui, musieli zapłacić sporą opłatę. Teraz, gdy napływa tak wielu uchodźców, cena za wejście musi być jeszcze wyższa. Guan Qianshan, choć nie lubił wojskowego sposobu zarządzania, w tej chwili nie miał wyboru. Spróbował zapytać: — Jeśli nie pojedziemy do Imperium Złotego Fioletu, czy możemy udać się do innych miast-państw?
Pan Yan, który milczał, w końcu odezwał się: — Zanim Dziewięciokilometrowe Miasto zostało zdobyte, inne miasta-państwa Sojuszu Kultu Ognia również były atakowane przez dzikie bestie. Tak luźny sojusz jak Sojusz Kultu Ognia, jego upadek jest tylko kwestią czasu. — A najbliższe Miasto Łabędzi, znajduje się ponad tysiąc kilometrów stąd. Po drodze roi się od legionów dzikich bestii. Żywe dotarcie tam jest prawie niemożliwe.
Guan Qianshan, słysząc to, rozluźnił brwi. — Skoro nie ma wyboru, to o co mamy się martwić? Kapitanie, mów, kiedy mamy wyruszyć? — Wszyscy skierowali swoje spojrzenia na Pana Yana. Ten pochylił się i po chwili powiedział do wszystkich: — Wyruszamy dziś wieczorem, ale zabranie wszystkich z obozu jest nierealne. — Członkowie naszej drużyny łowieckiej mogą zabrać tylko po troje krewnych. Poza niezbędnymi rzeczami, niczego więcej nie bierzcie. — Zbiórka o drugiej nad ranem przy wyjściu z gęstwiny. Nie wolno dopuścić do wycieku informacji, inaczej poniesiecie konsekwencje.
Po tym, jak Pan Yan skończył mówić, nic więcej nie powiedział. Wszyscy spojrzeli po sobie i po kolei wyszli z namiotów.