Long Xi pogłaskała Linę po głowie: „Dobrze się spisałaś, dziecko. Może… może powinnaś przenieść się do nas na noc? Będziemy mieli dla siebie nawzajem ucho.”
„To dziecko chyba nie może znieść złych wieści, ma omamy” – Long Ya stała z założonymi ramionami i potrząsnęła głową.
„Mówię prawdę! Czy Grigor nie został ugryziony, kiedy służył w Heitian dwa dni temu i nadal ma gorączkę? Zabierzcie go tam! Może zjedzenie pieczonego ziemniaka go wyleczy!” – nalegała Lina.
„Dobrze, dobrze, wiem, że pieczony ziemniak jest pyszny. To dziecko, może przynajmniej śnij o czymś większym, z większą ilością mięsa, dlaczego tylko o pieczonym ziemniaku” – westchnęła Long Shi.
„Mniej gadania!” – zabroniła Long Xi swoim siostrzeńcom i siostrzenicom, po czym łagodnie powiedziała do Liny: „Lin, gdzie teraz jest?”
„Niedaleko za Zachodnim Murem, przed tą ciężarówką zwaną restauracją!”
Nawet ciężarówka się pojawiła.
„Więc może wezmę kilku ludzi i pójdę z tobą zobaczyć, jak będzie?”
Long Xi pomyślała, że Lina mogła być zbyt mocno wstrząśnięta.
Wyjście z miasta razem też byłoby dobre, gdyby ciało Lin nie zostało jeszcze zjedzone przez zmutowane rośliny i zwierzęta, może byłaby szansa zebrać prochy tej dziewczyny.
Mogłoby to też uspokoić Linę.
„Wszyscy idziecie! Zabierzcie wszystkie pieniądze! Naprawdę! Musicie je zabrać!” – Lina usilnie nalegała, widząc, że ciocia Xi i reszta zdają się nie wierzyć.
„Widzisz, Grigor ma problemy z poruszaniem się, musimy kogoś zostawić, żeby się nim opiekował, prawda? Kryształy, które mamy, nie zostały jeszcze wymienione, więc trudno je zabrać” – pocieszyła Long Xi dziecko.
„W restauracji też można wymienić kryształy! Dostaniemy więcej niż w naszym mieście!” – powiedziała Lina.
„……”
Po tych słowach Liny nawet milczący stary Hu potrząsnął głową.
Dziecko było naprawdę mocno wstrząśnięte.
To też prawda, ostatni krewny zmarł, w tych czasach jedzenia ludzi wszyscy oszaleją.
W tym niekończącym się końcu świata wielu ludzi popadło w szaleństwo po śmierci członków rodziny i przyjaciół.
Teraz kolej na Linę?
Biedne dziecko.
„Dobrze, dobrze, ja zabiorę”.
Long Xi spojrzała na Long Ya, wstała i powiedziała: „Qiujie, zawołaj tych dwóch sąsiadów, wyjdziemy z Liną z miasta”.
„Dobrze”.
„Zabierzcie broń, uważajcie na niebezpieczeństwo, bądźcie w pełni uzbrojeni. Long Ya, wy zajmiecie się Grigorem”.
„Niech zająć się nim zająć Long Shi, ja wam pomogę” – Long Ya zerknęła na Linę: „Nie wiemy, na co możemy trafić, więcej osób to większa siła”.
Long Xi: „Dobrze, wtedy pójdziesz z nami”.
Jeśli mielibyśmy zbierać prochy dla Lin, moglibyśmy natknąć się na zmutowane rośliny podążające za zapachem.
Będziemy potrzebować siły bojowej.
„Ciociu Xi, nadal mi nie ufacie…?” – zapytała Lina.
„Ufamy, ale wyjście z miasta wymaga przygotowania, wiesz, że za murem jest niebezpiecznie”.
Long Xi użyła tego usprawiedliwienia, by oszukać dziecko.
Gdyby zobaczyła ciało, a Lina nadal byłaby w tym szalonym stanie… byłoby to trochę kłopotliwe.
Musiałaby obalić prawdę i sprawić, by to dziecko otrzeźwiało.
„Dobrze”.
Lina wahała się, skinęła głową: „W takim razie pokażę wam drogę!”
Tak więc Lina i Long Xi z kilkoma osobami, które miały zebrać prochy dla Lin, udali się w kierunku bramy Zachodniego Muru.
-
Poza murem.
Ling Jing patrzyła na panel.
Obecnie wszystkie panele dostarczone przez system były szare, jasno świeciły z szarą kłódką, nic nie było widać.
Kliknęła ręką, pojawił się komunikat [Odblokuj po ukończeniu Zadania początkującego] .
Zadanie początkującego pojawiło się, gdy odebrała pakiet startowy, znajdowało się w lewym górnym rogu panelu.
– [Zadanie początkującego: Ukończ dziesięć transakcji (2/10)]
Dobrze.
Ling Jing wzruszyła ramionami.
Więc poczeka, aż ukończy dziesięć transakcji.
Nie wiem, ile osób ta mała dziewczynka będzie w stanie przyprowadzić. Szósty rozdział naprawdę, jest restauracja?!
Zapach nowej partii ziemniaków i słodkich ziemniaków wydobywał się z piekarnika.
Pierwsza partia upieczonych została już zapakowana w papierowe torby i umieszczona na platformie przed piekarnikiem.
Ling Jing zawsze uważała, że mała trzykołowa ciężarówka, którą dał jej system, jest jak mobilny stragan, ponieważ naprawdę przypominała mały stragan z jej poprzedniego świata.
Z tyłu za samochodem umieszczono proste małe zadaszenie.
Pod małym zadaszeniem znajdował się kwadratowy piec i dwa duże kosze z ziemniakami i słodkimi ziemniakami, a także namiot i latarnia dostarczone przez system.
Kasa fiskalna znajdowała się po jej lewej stronie, obok piekarnika.
Przed małym zadaszeniem znajdowała się drewniana platforma, która była już w zasadzie wypełniona pieczonymi ziemniakami i pieczonymi słodkimi ziemniakami.
Znak restauracji i zasady restauracji były wbite z boku platformy, tak aby goście widzieli je od razu.
Poza ziemniakiem, który sama zjadła, jednym ziemniakiem i jednym słodkim ziemniakiem sprzedanym siostrom, pozostało trzynaście ziemniaków i czternaście słodkich ziemniaków.
Podczas pieczenia pierwszej partii Ling Jing, kierując się doświadczeniem, włożyła po piętnaście sztuk każdego.
Słodkie ziemniaki zajmowały więcej miejsca, ziemniaki mniej.
W tamtym czasie nie wiedziała też, jaki będzie efekt pieczenia tych dwóch rodzajów żywności.
Podczas pieczenia drugiej partii chciała sprawdzić, czy piekarnik ma limit.
Okazało się, że tak.
Na początku wybrała czterdzieści małych ziemniaków, starannie je wypełniła, a nawet pozostało trochę miejsca.
Ale nie mogła włożyć ani jednego więcej, mimo że było miejsce, wyskoczył.
Na piekarniku wyświetlił się szary tekst: Osiągnięto limit ilościowy, proszę uaktualnić.
Ach, to też jest przedmiot, który można uaktualnić.
Nie otwierała piekarnika, wyjęła wszystkie ziemniaki, a potem spróbowała ze słodkimi ziemniakami.
Słodkie ziemniaki można było zmieścić trzydzieści sztuk, więcej wyskakiwało.
Proporcja trzydziestu do czterdziestu.
Na koniec Ling Jing pomyślała, a następnie włożyła dwadzieścia sześć ziemniaków i dziesięć słodkich ziemniaków do drugiej partii.
Więcej wyskakiwało.
Wyraźnie widać, że ziemniaki są tańsze od słodkich ziemniaków.
Jeśli nie ma pilnej potrzeby detoksykacji, ludzie tutaj prawdopodobnie wybiorą ziemniaki.
Klienci, mając ograniczone środki, będą skłaniać się ku zakupowi towarów o wysokiej opłacalności.
Ling Jing nie była pewna, ile osób ta mała dziewczynka będzie w stanie przyprowadzić, a tym bardziej, czy przygotowane jedzenie się zepsuje i jak szybko.
Zdecydowała się przestać, gdy skończy piec tę partię.
Na pewno wystarczy na jakiś czas sprzedaży.
Ling Jing sprawdziła stopień upieczenia słodkich ziemniaków i ziemniaków w piekarniku, po czym spojrzała na dużą dziewczynę opartą o duży kamień obok jej stoiska.
Już spała.
Poczuła się trochę podekscytowana, gdy dziewczyna wybiegła. Po krótkiej rozmowie z nią.
Prawdopodobnie z powodu wyczerpania, a może dlatego, że właśnie zjadła sycące jedzenie, była skrajnie zmęczona.
Ta dziewczyna, która przedstawiła się jako Lin, szybko zaczęła być senna.
Nawet jeśli podtrzymywała się rękami i mocno mrugała, by pozostać przytomna, w aromacie jedzenia nie mogła się oprzeć.
Spała od momentu rozpoczęcia pieczenia ziemniaków, do teraz, kiedy ziemniaki są prawie upieczone… minęło może dwadzieścia minut?
Nie wiedziała, jak daleko jest od tego wysokiego muru, dziewczyna Lina już od prawie pół godziny szła.
Ling Jing myślała, gdy usłyszała stłumione głosy.
„Siostro Ya, ciociu Xi, szef kuchni restauracji i moja siostra są tam!”
-
Chwilę temu.
„Lina, dlaczego idziecie w tym kierunku?” – zapytała Long Xi, która wyszła z Zachodniego Muru, idąc za Liną.
„Moja siostra znalazła zamknięty pokój. Dziś mieliśmy zamiar szukać puszek z jedzeniem, ale moja siostra została ugryziona, a my, wracając, trochę się zgubiłyśmy, więc poszłyśmy w stronę muru”.
Siostry wczoraj nie jadły, nie miały wystarczającej ilości monet miejskich, żeby wymienić na jedzenie.
Dziś nadal musiały szukać małych kryształów, żeby wymienić na pieniądze – gdyby miały szczęście, zgodnie z odkryciem ich siostry Lin, mogłyby znaleźć puszkę z jedzeniem.
Puszki z jedzeniem były cenne, jeśli zostałyby dostarczone, przez następne dziesięć dni nie musiałyby martwić się o jedzenie.
Ale kiedy siostry podbiegły, odkryły, że mur, który były w połowie wykopały, został już otwarty, a drewniana skrzynia, którą widziały przez szczelinę w murze, została opróżniona, nic nie pozostało.
W drodze powrotnej siostra została ugryziona przez zmutowanego robaka.
Nie zwracały uwagi na drogę, którą pokonały, tylko skupiły się na powrocie do bezpiecznego muru.
„Nie spodziewałyśmy się, że przypadkiem odkryjemy cudownego szefa kuchni i jego restaurację!” – podekscytowana powiedziała Lina.
„……Hm”.
Dwóch ludzi idących z tyłu spojrzało na siebie.
Nie wierzyli w to, co mówiła Lina o pieczonym ziemniaku i pieczonym słodkim ziemniaku, czuli tylko, że dziecko jest biedne.
Widząc, że Lina prowadzi ich w tę stronę, jeszcze bardziej czuli, że Lin prawdopodobnie już nie żyje.
To miejsce przed nadejściem końca świata było wiejskim gospodarstwem, prawie nie było miejsc, gdzie można było szukać zapasów przed końcem świata, tylko różne warzywa zgniłe na ziemi.
Po rozpoczęciu inwazji zieleni wszystkie rośliny jakby straciły poczucie czasu, nie umierały, nawet warzywa na ziemi nie gniły.
Stawały się coraz bardziej zielone, a ich toksyczność coraz silniejsza.
Ludzie w mieście zazwyczaj nie wychodzili na poszukiwania rupieci na zachód.
Przez pierwsze dwa lata po zbudowaniu wysokiego muru, zachód był najniebezpieczniejszym miejscem, ponieważ było tu najwięcej zmutowanych roślin i zwierząt, a przy braku uwagi można było stracić życie.
Później, drużyny zmiennokształtnych z Trzech Wielkich Miast przychodziły raz w roku, aby zmniejszyć aktywność zmutowanych roślin i zwierząt za Zachodnim Murem, znacznie zmniejszając ryzyko.
Ale prawie nie było kryształów do zebrania.
Wszyscy w mieście wiedzieli, że zarobek poza Zachodnim Murem jest bardzo niski, a przy złym szczęściu można natknąć się na zmutowane rośliny i zwierzęta, które wyrosły po oczyszczeniu przez zmiennokształtnych, a przy odrobinie nieostrożności można stracić życie.
Więcej ludzi wybierało północ i wschód. Północ to ruiny miasta, a wschód to tereny fabryczne.
Można znaleźć więcej użytecznych rzeczy, a przy dobrym szczęściu można znaleźć zapieczętowane jedzenie, takie jak mleko w proszku, puszki, ciasteczka kompresowane, a przy przeciętnym szczęściu można znaleźć trochę metalu, plastiku itp. do wymiany na monety miejskie.
Zmutowane rośliny to również stosunkowo „łagodne” rośliny ozdobne, o wysokiej stabilności, z produkcją kryształów, i nie łatwo mutują i zabijają nagle.
To tylko… ludzie, którzy są stosunkowo słabi siłą bojową w mieście lub nie mogą nic znaleźć w innych kierunkach, ryzykują i idą w tym kierunku.
Kierunek, w którym prowadziła Lina, był jeszcze bardziej dziki, poza bardzo dużymi martwymi roślinami, wydawało się, że było tylko kilka zielonych gospodarstw rolnych?
Zazwyczaj nikt tam nie chodził.
„Idę, rośliny tu tak urosły? Widok mnie irytuje, mam ochotę spalić wszystko ogniem”.
Long Ya szczerze nienawidziła tych zmutowanych roślin i zwierząt, i szła dalej, mamrocząc pod nosem.
„Nawet zmiennokształtni nie mogą tego zrobić? Zajęło sporo wysiłku, żeby w mieście całkowicie pozbyć się roślin. Palenie tego wydziela tak gęste zielsko, że bezpośrednio zabija ludzi, nie brakuje też głupców, którzy tak robili”.
„Mam ci mówić?” – odpowiedziała Long Ya. Przesunęła wściekłym wzrokiem po otaczających roślinach, po czym zniecierpliwiona zapytała Linę: „Dotarliśmy? Lina, czyżbyś się zgubiła?”
„Nie! Czuję zapach i mogę znaleźć drogę, czy nie czujecie przyjemnego zapachu pieczonego ziemniaka i słodkiego ziemniaka?”
W porównaniu do grupy Long Xi, Lina była oczywiście szczęśliwsza i bardziej podekscytowana.
„Gdzie tam…”.
Ktoś zaprzeczył, chcąc sprowadzić dziewczynkę na ziemię.
Ale przerwał w połowie słowa, nagle coś poczuł.
Czekaj… ten zapach, czy to naprawdę pieczony słodki ziemniak?
Słodki i z przypalonym zapachem pieczonego ziemniaka!
Czy to nie jego halucynacja!
Spojrzał na ludzi przed sobą, ale zobaczył, jak ciocia Xi i Qiujie spojrzeli na siebie, a ich twarze zakryte maskami nie wyrażały żadnych emocji.
Nawet Long Ya zmarszczyła brwi: „Wydaje się, że tak… Czy to nie pułapka jakiejś zmutowanej rośliny?”
„Nie!” – Lina pociągnęła Long Ya za rękaw i poszła naprzód, wskazując na miejsce niedaleko przed nimi, częściowo ukryte za wielkim kamieniem, i powiedziała ściszonym głosem z ekscytacją: „Siostro Ya, ciociu Xi, szef kuchni restauracji i moja siostra są tam!”
Kilka osób poszło za palcem dziewczynki, a ich źrenice zwęziły się w tym samym momencie.
– Jak to możliwe?
Nie zobaczyli ciała Lin, ale zobaczyli…
Osobę bez kaptura i maski, i ciężarówkę z zadaszeniem?
Nie było zielonego gazu wokół ciężarówki, łagodna biała bariera oddzielała ich od miejsca niedaleko.
Za samochodem, człowiek, który wyglądał na całkowicie niezielonego, krzątał się przy czymś, z pod zadaszenia wydobywała się gorąca para.
Zapach w ich nosach stał się jeszcze intensywniejszy.
To zapach pieczących się ziemniaków, zapach prawdziwego jedzenia, którego nie czuli od dziesięciu lat.
To było jak sen.
Ktoś z grupy wydał z siebie zdziwiony dźwięk.
Z trudem zapytał: „Naprawdę… jest restauracja?”
Oprócz Liny, która radośnie biegła w stronę swojej siostry, nikt się nie odezwał.
Wszyscy byli jeszcze w szoku, nie otrząsnęli się. Siódmy rozdział - przyprowadźcie wszystkich!
„Siostro!”
Mala dziewczynka podbiegła, a Lin, która spała przy wielkim kamieniu, również się obudziła.
Ling Jing spojrzała za małą dziewczynką.
Tak, przyprowadziła nowych klientów.
Jeden, dwa, trzy… pięć osób.
Po prostu wszyscy stali jak wryci, wpatrując się w jej stronę.
Podobnie jak siostry, gdy zobaczyły ją po raz pierwszy.
Ling Jing zrozumiała.
Nadal uśmiechnęła się uprzejmie i przedstawiła oszołomionym ludziom: „Witamy. Obecnie w naszej restauracji dostępne są pieczone ziemniaki i pieczone słodkie ziemniaki. Cena pieczonego ziemniaka to cztery monety miejskie, cena pieczonego słodkiego ziemniaka to sześć monet miejskich”.
Pieczony ziemniak…
Pieczony słodki ziemniak?
Naprawdę istnieje!
Long Xi była przywódczynią tej grupy i najbardziej doświadczoną.
Przez całą drogę nie wierzyła słowom Liny i w najgorszym wypadku spodziewała się, że będą tu zwodnicze zmutowane rośliny, które sprawią, że Lina będzie miała halucynacje.
Ale co jest przed nimi?
Tak realistyczna scena, kuszący zapach.
Lin, która nie tylko nie umarła, ale także mogła rozmawiać z Liną.
Czy to wszystko jest prawdziwe?
„Ciociu… wydaje się, że to prawda”.
Long Ya obok niej mocno się uszczypnęła, aż łzy napłynęły jej do oczu z bólu, dopiero wtedy upewniła się, że nie śni.
„Idziemy zobaczyć?”
„…… pachnie cudownie”.
Pozostali członkowie grupy również powiedzieli.
Long Xi przełknęła ślinę i powiedziała: „……Dobrze”.
Więc kilka osób ostrożnie, niepewnie weszło na ten obszar otoczony białym światłem.
Nie zostali zaatakowani, ani nie pojawiły się zmutowane rośliny, które nagle zrzuciły skórę i ukazały swoje prawdziwe oblicze.
Lina i Lin były wciąż po jej bokach, a czysty szef kuchni stał za jej ciężarówką.
……Nie.
Nawet czują się komfortowo, co się dzieje?
„Ciociu Xi, to nie jest fałszywe, już to zjedliśmy. Zarówno ziemniaki, jak i słodkie ziemniaki mogą usuwać toksyny”.
Lin powiedziała coś cicho do swojej siostry, a potem podniosła wzrok i zobaczyła wahanie grupy Long Xi.
Tak jak widziała siebie i swoją siostrę chwilę temu.
„Usuwać toksyny?”
„Usuwać toksyny???”
Ktoś krzyknął z niedowierzaniem.
Oczy Long Ya również zabłysły ekscytacją: „Szefie, czy ten pieczony ziemniak sprzedawany przez pana usuwa toksyny?”
Lin i Lina uśmiechnęły się.
Ta reakcja była taka sama jak ich chwilę temu.
„Tak” – powiedziała Ling Jing, powtarzając to, co wyjaśniła siostrom.
Sprzedaż na straganie, nowi klienci nieuchronnie będą zadawać pytania, musi powtarzać odpowiedzi.
Tak było dawniej.
Ling Jing nie była obca.
„Jeśli nie ufasz, możesz najpierw kupić jednego, żeby spróbować”.
„Cztery monety miejskie, prawda!”
Long Ya była najszybsza, wyciągnęła z kieszeni kilka czarnych monet miejskich, odliczyła cztery i położyła je przed Ling Jing.
„Dobrze”.
Ling Jing przyjęła pieniądze i włożyła je do kasy fiskalnej.
W obliczu spojrzeń całej grupy wzięła jednego zapakowanego pieczonego ziemniaka i podała go: „Dziękuję za zakup”.
Piecący ziemniak trafił do ręki Long Ya, a oczy Long Xi i pozostałych skupiły się na nim.
Słychać było odgłos przełykania śliny.
Nie mogli nic na to poradzić, po wielu latach jedzenia czarnych placków zapomnieli, jak smakuje normalne jedzenie.
Teraz pieczony ziemniak był przed nimi, a zapach nieustannie napływał do ich nozdrzy.
Ten zapach był równie mocny jak zapach pieczonego kurczaka przed kimś, kto głodował przez wiele dni.
Niesamowicie kuszący.
Ten pieczony ziemniak wyglądał zupełnie normalnie, jak normalny ziemniak sprzed apokalipsy zazielenienia.
Lekko przypalony, lekko popękany w wierzchu, ukazujący żółte wnętrze.
Był idealnie upieczony.
Long Ya oderwała kawałek, przyłożyła do ust i zdmuchnęła: „Spróbuję?”
„……Hm”.
Po włożeniu pieczonego ziemniaka do ust, Long Ya poparzyla nim język, kręcąc nim w ustach.
Następnie, kubki smakowe, które nie działały normalnie przez lata, obudziły się. Chrupkość skórki, przypalony zapach po pieczeniu, kremowe wnętrze ziemniaka……
Otworzyła szeroko oczy, żując, kiwała gwałtownie głowami do towarzyszy.
„Nie ma problemu, musicie spróbować!”
Inni już nie mogli się doczekać, szybko podzielili całego pieczonego ziemniaka przed Ling Jing.
Nikt nie przejmował się tym, że jest gorący, trzymali go w rękach, kręcąc nim językiem i żując.
Ten ziemniak… prawdziwy ziemniak!!!
„Smaczny, prawda!” – powiedziała Lina z dumą, jakby to ona piekła ziemniaka.
„Ciociu Xi, Grigor nadal nie czuje się dobrze?” – zapytała Lin.
„Tak!” – Long Xi, trzymając ziemniaka w ręku, odwróciła się do Ling Jing, chciała zapytać, ile jeszcze ma pieczonych ziemniaków, ale zobaczyła stos pieczonych ziemniaków i pieczonych słodkich ziemniaków na platformie przed sobą i przełknęła słowa.
Szef kuchni ma wystarczająco dużo ziemniaków, ale ich pieniędzy może nie wystarczyć.
Long Xi sięgnęła do kieszeni.
Pusto, nie wzięła torby!
Przed wyjściem z miasta myślała, że idzie zbierać prochy dla Lin, więc zostawiła torbę Long Shi!
Ach! Co to? Eh!
„Qiujie! Idź… odpuść, wracamy razem! Przyprowadźcie wszystkich pozostałych!”
Long Xi zamierzała poprosić Qiujie o powrót po powiadomienie, aby ktoś przyniósł pieniądze.
Ale przypominając sobie „przykład” Liny, która wróciła, żeby im powiedzieć, a nikt nie uwierzył…
…Lepiej nie marnować słów.
Wrócą i przyprowadzą wszystkich.
Zamiast mówić ustami, lepiej, żeby zobaczyli na własne oczy, żeby spróbowali na własne oczy.
Powiedzieć, że restauracja sprzedająca pieczone ziemniaki znajduje się za Zachodnim Murem?
Nikt by nie uwierzył, gdyby tylko mówili.
Nawet ich towarzysze musieliby myśleć, że oszaleli.
……
„Ciociu? Co to jest?”
„Nie pytaj dużo, zabierzcie wszystkie pieniądze, weźcie też kryształy i wszystko inne. Qiujie, weź Grigor na plecy, wszyscy idą za mną”.
„Dobrze”.
„Ach?”
„Nie pytaj, zaraz się dowiesz”.
Widząc, że Long Shi chciał zapytać, Long Ya szepnęła.
„……W porządku”.
Widząc poważną minę Long Ya, Long Shi zamknęła usta.
Kilka osób przeliczyło swoje majątki, ktoś niósł innych, ktoś był zamyślony, ostatecznie wszyscy wyszli z drzwiami za Long Xi.
„Hej, dokąd idą Long Xi i reszta?”
Ktoś na ulicy zobaczył ich z daleka i zapytał.
„Nie wiem, czy ten niesiony to Grigor?