Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 13

634 słów3 minuty czytania

Prawy skrzydło Figo to najostrzejszy szpikulec Realu Madryt!
Otrzymał idealne podanie od Wang Fenga, nie zwlekając ani chwili, natychmiast poprowadził piłkę, niczym biały piorun, w kierunku linii końcowej Racing Santander!
Seria przekładanek, gwałtownych zwrotów i zmian kierunku!
Przeciwnik po lewej stronie obrony zakręcił się jak bąk!
Figo z łatwością zakończył drybling!
Jedno, wysokiej jakości dośrodkowanie!
Piłka zakreśliła w powietrzu cudowną parabolę, precyzyjnie odnajdując Raúla w polu karnym!
Niestety, strzał głową Raúla, pod naciskiem środkowego obrońcy, minimalnie minął poprzeczkę.
Jednakże, ta akcja ofensywna całkowicie odmieniła rytm gry Realu Madryt!
Zniknęło poprzednie, mdłe, bezcelowe podbijanie piłki.
Stało się ono ostrzejsze, bezpośrednie, pełne zabójczej siły!
Zidane w środku pola rzucił na Wang Fenga znaczące spojrzenie.
W ciągu następnych dwudziestu kilku minut Wang Feng całkowicie wszedł w swój rytm!
Stańczył się najbardziej niestrudzonym biegaczem na stadionie Bernabéu!
Poziom B sprawności fizycznej pozwolił mu na bezkarne pokrycie całego środka pola! Od własnego pola karnego, do pola karnego przeciwnika!
【Boska Widoczność】pozwoliła mu zawsze z wyprzedzeniem przewidywać ścieżki podań przeciwnika, pojawiając się w najwłaściwszym miejscu!
Zaczął często wymieniać krótkie podania z Zidane'em!
Pomiędzy nimi, jakby powstała, cudowna chemia!
Wang Feng był jak najwierniejszy giermek u boku Zidane'a.
Gdy Zidane miał piłkę, Wang Feng aktywnie tworzył mu przestrzeń i usuwał wszelkie zagrożenia za jego plecami.
Gdy piłkę miał Wang Feng, natychmiast posyłał ją pod nogi Zidane'a, samemu angażując się w bieganie bez piłki i obronę.
Zidane atakował, odpowiedzialny za ostatnie, śmiercionośne podanie!
Wang Feng bronił, odpowiedzialny za pierwsze podanie w przejściu z obrony do ataku i za zmianę rytmu gry!
Dwóch graczy, jeden statyczny, drugi dynamiczny, jeden atakujący, drugi broniący, uzupełniali się nawzajem!
Dzięki Wang Fengowi, chroniącemu ogromny obszar środka pola, Zidane został całkowicie uwolniony!
Nie musiał już często cofać się na własną połowę, by odebrać piłkę. Mógł poświęcić całą swoją energię artystycznemu tworzeniu i rozrywać linię obrony przeciwnika!
Natomiast atak Realu Madryt, dzięki Wang Fengowi jako stabilnemu metronomowi, stał się wyważony, zrównoważony i warstwowy!
Była osiemdziesiąta piąta minuta meczu.
Racing Santander zaczął naciskać z całych sił, próbując wyrównać w ostatnich minutach!
Ich tyły momentami pogrążały się w chaosie!
Gracz środka pola przeciwnika, tuż przed polem karnym, posłał groźne prostopadłe podanie!
Piłka przeniknęła obronę Realu Madryt!
Dokładnie w momencie, gdy napastnik przeciwnika miał otrzymać piłkę i wyjść na czystą pozycję!
Wang Feng!
Znowu Wang Feng!
Pojawił się na ścieżce podania jak duch, wykonując precyzyjne ustawienie, pewnie przechwytując piłkę!
Po przechwycie Wang Feng nie wybił piłki na oślep, jak inni obrońcy.
Zmierzając się z agresywnym pressingiem napastnika przeciwnika.
On, w miejscu, wykonał niezwykle lekki zwód z przyjęciem piłki, unikając wślizgu przeciwnika!
Następnie, szybko podniósł głowę, obserwował, a potem, precyzyjnym płaskim podaniem, pewnie posłał piłkę do niekrytego Zidane'a!
Ta obrona, to podanie!
Ukazało pełnię mistrzostwa!
Chwilę później, jego próba obrony, pełna pewności siebie i inteligencji, została nagrodzona gromkimi brawami przez cały Bernabéu!
Ostatecznie, dzięki bramce Ronaldo, Real Madryt minimalnie pokonał przeciwnika u siebie 1:0.
Po meczu, najbardziej znany hiszpański dziennik sportowy "Marca", po raz pierwszy, poświęcił małemu chińskiemu chłopakowi, Wang Fengowi, którego nikt wcześniej nie znał, mały reportaż.
Tytuł brzmiał: "Nowy metronom Bernabéu? - Wang Feng numer 15, to nie tylko obrona!"
Artykuł szczegółowo analizował występ Wang Fenga w tych trzydziestu minutach. Pochwalono go za to, że niestrudzonym bieganiem i inteligentnymi podaniami całkowicie zmienił rytm meczu. Przewidywano, że stanie się najlepszym partnerem dla Zidane'a!
Następnego dnia, na boisku treningowym Realu Madryt.
Ronaldo odnalazł Wang Fenga, który odbywał trening regeneracyjny.
Na twarzy "Kosmity" brakowało dawnego uśmiechu, zamiast tego pojawił się wyraz powagi i zamyślenia.
Spojrzał na Wang Fenga i rzekł głębokim głosem: "Feng, metody treningu siły rdzenia, których mnie nauczyłeś, są bardzo skuteczne. Czuję, że moje kolana są stabilniejsze niż kiedykolwiek wcześniej."
"Ale..." zawahał się, na jego twarzy pojawił się wyraz zmartwienia.
"Mój trener osobisty wyraził wobec tego poważne wątpliwości. Uważa, że te ćwiczenia są nienaukowe, a nawet mogą pogłębić moje kontuzje."
"Chciałby cię poznać."

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…