Su Yue krzyczała w miejscu przez pół godziny, zanim powoli odzyskała równowagę. Jej oczy były puste, unosiła się po korytarzu jak duch.
„Yueyue, nie rób tego, boję się. Nie martw się, pomogę ci spłacić te 200 000 pożyczki!” Li Dashan mówił szczerze, jakby całkowicie zapomniał, kto przyniósł pożyczkę.
„Yueyue, uwierz mi, pracuję w tej firmie prawie 20 lat, w przyszłym roku dostanę awans.”