Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 12

1250 słów6 minut czytania

Nowi rekruci ryczeli, rzucając się w błoto, ale zawsze znajdowało się kilku, których kroki zwalniały.
Ich stopy stawały się coraz cięższe, a serca wypełniał gniew.
„Melduję się!”
Ostra komenda rozbrzmiała na gwarnej sali treningowej.
Żołnierz wysoki i szczupły, ale o ostrym spojrzeniu, gwałtownie zatrzymał się.
Odwrócił się i złożył Fan Tianleiowi standardową wojskową salwę.
To był Deng Zhenhua, znany jako „Spadochroniarz”.
Ten drań w swojej poprzedniej jednostce był nieustraszonym buntownikiem, a teraz jako pierwszy wystąpił.
Fan Tianlei zmrużył oczy pod okularami przeciwsłonecznymi, ale milczał, czekając na jego dalsze słowa.
„Melduję panu szefowi sztabu!”
Głos Deng Zhenhuy był donośny i pełen wątpliwości.
„Chciałbym wiedzieć, dlaczego on nie musi brać udziału w selekcji?”
„Przecież selekcja Lang Ya słynie z tego, że jest najsprawiedliwsza i najsurowsza? Dlaczego on może być wyjątkiem?”
Jego ręka wskazywała prosto na Li Ruia stojącego z boku.\}To pytanie wyrażało myśli wszystkich nowych rekrutów.
„Tak! Dlaczego!”
Zatrzymał się inny żołnierz, Wang Yanbing.
Nie był tak wzburzony jak Deng Zhenhua, ale jego wyniosłość mówiła więcej niż jakiekolwiek pytanie.
„Który z nas nie walczył o tę szansę w starej jednostce?”
„A ten, prosto z powietrza, to obraza dla nas wszystkich!”
„Nie zgadzam się!”
He Chenguang również wystąpił, poprawiając okulary, jego spojrzenie było stanowcze.
„Panie szefie sztabu, uważam, że to nie jest zgodne ze standardami Lang Ya."
„Honor Lang Ya został wywalczony krwią i potem przez każdą poprzednią generację, nie powinno być żadnych dróg na skróty.”
„Prosimy, aby on również wziął z nami udział w ocenie! Czy jest smokiem, czy robakiem, wyjdzie to na jaw, gdy tylko go wypróbujemy!”
„Tak! Ocena razem!”
„Niech bieg z nami!”
„Wynoś się, znajomych!”
„Boom!” Cała grupa nowych rekrutów oszalała.
Ponad stu żarliwych, młodych mężczyzn zatrzymało się, odwróciło i skierowało swoje pikiety na Li Ruia.
Wyrazili swój protest działaniem.
Błoto było przed nimi, ale nie chcieli ruszyć ani o krok dalej.
Jeśli zasady można było tak łatwo podeptać, to po co mieli tu krwawić i pocić się?
To już nie była zazdrość, ale obrona wiary!
Starsi żołnierze na placu treningowym, podoficerowie i oficerowie odpowiedzialni za nadzór i prowadzenie treningów, również zamilkli.
Ich spojrzenia były skomplikowane, patrzyli na tych nowych rekrutów, potem na Fan Tianleia, a na końcu na Li Ruia.
W końcu wystąpił stary żołnierz o stopniu sierżanta sztabowego.
To był Miao Lang, stary sierżant Lang Ya, który wyszkolił niezliczonych twardych żołnierzy.
Podszedł do Fan Tianleia.
„Panie szefie sztabu, proszę wybaczyć mi szczerość."
„Lang Ya nigdy nie miało takiego precedensu."
„Jeśli dzisiaj otworzymy taką furtkę, jak później będziemy szkolić żołnierzy?
Jak powiemy nowym żołnierzom, że Lang Ya polega na sile, a nie na koneksjach?”
„Ta marka nie może tak po prostu upaść!”
Słowa Miao Langa odbiły się echem.
Atmosfera na miejscu była niezwykle ponura.
Wszystkie zarzuty, cały gniew, całe niezadowolenie.
Niczym gwałtowne fale, raz za razem uderzały w Li Ruia.
Stała się on prawdziwym „wrogiem publicznym”.
Fan Tianlei właśnie tego chciał.
Chciał pokazać Li Ruiowi, co to za miejsce!
To było Lang Ya!
Nie miejsce dla synusia bogacza takiego jak ty!
Zdjął okulary przeciwsłoneczne, powoli je otarł, a potem zwrócił się do Li Ruia.
„Sierżancie Li Rui, widzisz… sytuacja jest trochę trudna.”
„Wszyscy są bardzo wzburzeni i mają do ciebie pretensje.”
„Może… zaproponujesz dobrowolne wystąpienie z tego szkolenia? To będzie dobre dla ciebie i dla wszystkich.”
Chciał, aby Li Rui w oczach wszystkich, zawstydzony, się wyniósł!
Wszystkie spojrzenia skupiły się na Li Rui, czekając, jak się z tego wywinie.
Czy przestraszy się i ucieknie, czy wpadnie w gniew i wyciągnie swoje zaplecze?
Jednak reakcja Li Ruia przekroczyła oczekiwania wszystkich.
Spojrzał w twarz setkom wrogich spojrzeń.
Potem zrobił krok naprzód i złożył Fan Tianleiowi salwę.
„Melduję panu szefowi sztabu!”
Jego głos nie był głośny, ale zagłuszył całą wrzawę na miejscu.
„Słuchanie rozkazów to obowiązek żołnierza.”
Jedno zdanie sprawiło, że uśmiech Fan Tianleia zamarł.
Li Rui kontynuował, tonem spokojnym.
„Mój rozkaz brzmi: zgłosić się do Lang Ya i zostać.”
„Czy brać udział w selekcji, to sprawa przełożonych, ja tylko wykonuję rozkazy.”
„Jak mnie inni postrzegają i co o mnie mówią, to już ich sprawa, nie ma to związku z moją misją.”
„Moja misja polega na wykonaniu zadania, które przydzielił mi kapitan He.”
Po czym opuścił rękę i stał w ciszy.
Całe miejsce, martwa cisza.
Wszyscy byli oszołomieni.
Czy ten drań... miał skórę grubości muru?
W takiej sytuacji nadal mógł być taki spokojny?
I do tego wyciągał „rozkazy przełożonych” i „kapitana He”?
To już nie było subtelne, to było wręcz jawne powiedzenie wszystkim:
Tak, mam powiązania, co mi zrobicie?
Kącik ust Fan Tianleia zadrżał.
Ten Li Rui, był znacznie trudniejszy niż sobie wyobrażał!
„Dobrze!”
Fan Tianlei roześmiał się ze złości.
„Dobrze, że słuchanie rozkazów to obowiązek żołnierza!”
„Dobrze, że ktoś osobiście przekazał misję kapitanowi He!”
Ponownie założył okulary przeciwsłoneczne.
„Skoro tak, tym bardziej nie możemy przeszkadzać sierżantowi Li w wykonywaniu „misji”.”
Odwrócił się i wrzasnął na grupę nowych rekrutów.
„Na co patrzycie?!”
„On jest przywódcą wykonującym specjalne zadanie, a kim wy jesteście? Jesteście żółtodziobami! Durniami!”
„Teraz, natychmiast! Wchodźcie do błota!”
„Każdy, kto śmie odezwać się choćby słowem, zostaje natychmiast wyeliminowany!”
Chociaż nowi rekruci czuli się urażeni, rozkaz wojskowy jest obowiązujący.
Spojrzeli gniewnie na Li Ruia i wyładowali cały swój gniew na dalszym treningu.
Rycząc, wbiegli do błota, torturując się w najbardziej szalony sposób.
Fan Tianlei patrzył na ponownie „żywy” plac treningowy, ale jego złość nie ustępowała.
Wskazał na jednego z członków zespołu w pobliżu.
„Chen Shanming!”
„Słucham!”
Podszedł członek zespołu Lang Ya.
„Ty, zaprowadź sierżanta Li do kwatery."
Ton Fan Tianleia był pełen irytacji.
„Przydziel mu najlepszy samotny pokój, dobrze „zaopiekuj się” naszym gościem honorowym, żeby nie poczuł się urażony!”
„Tak jest!”
Chen Shanming głośno odpowiedział, patrząc na Li Ruia z jawnym pogardą.
„Sierżancie Li, proszę tędy.”
Gestem zaprosił, ale jego postawa była niezwykle arogancka.
Li Rui nic nie powiedział, poszedł za Chen Shanmingiem, opuszczając gwarne miejsce treningowe.
Szli obok siebie po terenie obozu, żadne z nich nic nie mówiło.
Chen Shanming szedł szybko, jakby każda sekunda spędzona z Li Ruiem go brzydziła.
Wkrótce doszli do budynku mieszkalnego.
Chen Shanming otworzył drzwi jednego z pokoi, w środku znajdowało się tylko łóżko, zestaw stołu i krzesła, czysto i schludnie, wyraźnie przygotowane wcześniej.
W porównaniu do kilkudziesięciu osób w wieloosobowej sali, gdzie mieszkali inni nowi rekruci, to było niebo a ziemia.
„Proszę, oto twoja nora.”
Chen Shanming oparł się o framugę drzwi, skrzyżował ręce na piersi i przyglądał się Li Ruiowi spode łba.
„Żołnierzu, synusiu, nie obchodzi mnie, kto jest twoim protektorem, czyj wujek albo ciocia to jakiś generał."
„Powiem ci tylko jedno.”
Jego głos był bardzo niski, pełen ostrzeżenia.
„To jest Lang Ya, jeśli chcesz tu zostać, musisz polegać na pięściach, na sile, na walce na śmierć i życie!”
„Miękczaki, którzy dostali się tu dzięki koneksjom, długo tu nie przetrwają.”
Po czym pogardliwie chrząknął.
Li Rui odłożył swój plecak, odwrócił się i spojrzał na niego spokojnie.
„Zostanę.”
Jego ton był łagodny, ale z pewnością siebie.
„Ha.”
Chen Shanming jakby usłyszał największy żart.
„W takim razie życzę ci powodzenia, „koleś z koneksjami”.”
Nie mówił już nic więcej, odwrócił się i odszedł szybkim krokiem, zostawiając pogardliwy tył.
Drzwi zamknęły się z hukiem.
Cały świat nagle ucichł.
Li Rui stał pośrodku pokoju, czując tę chwilę ciszy.
Powoli wypuścił powietrze.
W tym momencie, tylko jemu słyszalny głos, rozbrzmiał w jego umyśle.
【Ding!】
【Zadanie etapowe: Cel wszystkich, zakończone!】
【Opis zadania: Pod celowym kierownictwem Fan Tianleia,
udało się przyciągnąć wrogość wszystkich członków obozu selekcyjnego Lang Ya Special Operations Brigade, stając się kolcem w oku i cierniem w ciele wszystkich.】
【Ocena zadania: Perfekcyjne! Poziom nienawiści maksymalny, stanowi solidną podstawę dla dalszego planu!】
【Nagroda za zadanie jest w trakcie przyznawania…】

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…