Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 16

3577 słów18 minut czytania

Liu Shuo obudził się, gdy słońce stało już wysoko, a jego głowa wciąż była obolała, czuł się niezrównoważony podczas chodzenia. Shen Rumuo, mimo że jest pasterzem, zazwyczaj zachowywał się przyzwoicie, ale kiedy pił alkohol, tracił wszelkie zahamowania, ośmielając się nawet podawać alkohol jemu, swojemu panu! Choć alkohol w tym świecie nie był tak mocny jak bimber z poprzedniego życia, to i tak nie można było pić go kolejnych naczyń… Oczywiście najgorzej potraktowano Xue Zhongshan! Tamci trzej, nie wiem, czy chcieli się zemścić za wojskowy salut, który mu oddali, pod pretekstem odprowadzania go, pili go w kółko. Biedny Xue Zhongshan zjadł tylko kilka szaszłyków z jagnięciny, nawet nie zdążył spróbować świeżo podanej wielkiej krabicy, a już został powalony. Po powaleniu Xue Zhongshana, ci trzej chwycili Chen Dahai i rozpoczęli wojnę domową. Xu Changyuan, który jako pierwszy padł poprzednio, tym razem był drugi, a na końcu Shen Rumuo, którego nikt nie mógł pokonać, sam pan uniósł się jak ryba z uczty.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.