Widząc, że Liu Emei zbliża się z własnej woli, Xiao Zizai tylko pobieżnie na nią spojrzał, jego wyraz twarzy był obojętny, bez najmniejszej reakcji.
Lekko postukał palcami w pochwę miecza, spuścił wzrok, jakby zupełnie nie przejmował się jej zbliżaniem.
Liu Emei lekko zmarszczyła brwi, chciała nawiązać rozmowę, ale jego postawa ją ostudziła i nie wiedziała, co powiedzieć, więc jedynie wycofała się w milczeniu.