Tak minął czas aż do późnej nocy, kiedy księżyc oświetlił gęsty las na obrzeżach miasta. Wówczas Xiao Zizai wstał i ruszył w drogę.
Po drodze niespodziewanie spotkał kogoś. Jego ubranie było splamione krwią, a kroki chwiejne.
Przy bliższym przyjrzeniu się okazało się, że jest to jeden z ludzi Jiang Yuntiana z Brokadeśnego Dworu, o imieniu Wang Wei.