W końcu własna córka to osoba nieszczęśliwa, więc miała też nadzieję, że jeśli jej córka zwiąże się z Wangiem Xiaochuanem, będzie to szczęśliwy los.
Kiedy Wang Xiaochuan miał już otworzyć drzwi, usłyszał ponownie gwarne hałasy na podwórku.
Po czym natychmiast dobiegł go grubiański męski głos.
„Li Cuilian, ty bezwstydnico, twoja córka robi coś niemoralnego, a ty jeszcze przyszłaś ostrzec, dziś ja i cała wasza rodzina się z tym nie skończymy.”
Kiedy Wang Xiaochuan miał już otworzyć drzwi, zobaczył, jak ktoś z kopnięciem wyważył drzwi jego pokoju.
Kiedy ten mężczyzna wszedł i zobaczył Wang Xiaochuana zapinającego spodnie, a Wu Bizhen stojącą za nim, natychmiast się wściekł.
Wang Xiaochuan podniósł głowę i zobaczył, że wyważającym drzwi był nikt inny, jak Wu Bizhen, jego wujek, któremu towarzyszyli jego teść i teściowa, a także wielka grupa członków rodziny Li.
Wang Xiaochuan spojrzał na zniszczone drzwi własnego domu i powiedział z irytacją:
„Po co wy tutaj przyszliście?”
Wiedział, że ta grupa ludzi przyszła ze złymi zamiarami, a do tego jeszcze uszkodzili drzwi, więc oczywiście nie okazywał im dobrej miny.
„Ty ślepy draniu, nie myśl sobie, że nie wiemy, co dobrego zrobiłeś, spałeś z żoną mojego starszego brata i tak ci się upiekło. Chociaż teraz jest wdową, wciąż jest wdową z rodziny Li, nie możesz spać z nią za darmo, musisz zapłacić.”
Li Shuanzi powiedział bardzo arogancko, a ślina prysnęła bezpośrednio na twarz Wang Xiaochuana.
Z tyłu podeszła kobieta w średnim wieku i popchnęła Wang Xiaochuana, mówiąc: „Tak, zapłać. Nawet jeśli ta kobieta jest wdową, wciąż jest wdową z naszej rodziny Li, nie możesz spać z nią za darmo.”
Wang Xiaochuan, słysząc to, poczuł, jak wzbiera w nim gniew.
Ci ludzie z rodziny Li byli naprawdę bezczelni. Po śmierci ich syna wyrzucili Wu Bizhen z powrotem do domu jej rodziców, a teraz, po ponad roku, mówią takie rzeczy.
Czy to nie wykorzystywanie rodziny Wu, która jest zbyt łagodna, by być wykorzystywaną?
W domu Wu Bizhen był wujek-kaleka, która miała tylko matkę, która nie miała nikogo, kto by ich bronił.
W przeciwnym razie nie pomyśleliby o założeniu kliniki masażu razem z Wangiem Xiaochuanem.
„Wynoście się stąd, co was to obchodzi?” Wang Xiaochuan odepchnął Li Shuanziego.
„Dlaczego mnie to nie obchodzi? Jeśli dziś nie zapłacisz, pojadę na policję powiatową i oskarżę cię, a ty wylądujesz w więzieniu.”
Ta starucha krzyczała z całych sił.
Wang Xiaochuan, widząc jej złośliwy i przebiegły wygląd, wiedział, że jest to osoba chciwa i nieprzejednana.
„Wang Xiaochuan, mówię ci, czy tak czy inaczej, Wu Bizhen to moja bratowa, ludzie z waszej wioski wiedzą, że pobraliśmy się zgodnie z prawem, a także otrzymaliśmy od naszej rodziny 3800 juanów za posag, wszyscy to wiedzą. Gdziekolwiek byś nie poszedł, nie będziesz miał racji.”
Ludzie z rodziny Li mówili bez przerwy, jeden po drugim.
Właściwie czuł, że sam nie miał racji, ale teraz nie miał pieniędzy, a nawet gdyby miał, nie zapłaciłby tym ludziom z rodziny Li.
„Ta sprawa nie ma nic wspólnego z wami z rodziny Li, a poza tym teraz nie mam pieniędzy. Poza tym wasz syn nie żyje od ponad roku, czy chcecie, aby Siostra Zhen pozostała wdową na zawsze, nie może żyć jako wdowa.”
Mówił Wang Xiaochuan z gniewem.
„Czy masz pieniądze, czy nie, to nie nasza sprawa. Nawet jeśli ta kobieta jest duchem, to jest to duch naszej rodziny Li, musisz zapłacić.”
Ludzie z rodziny Li krzyczeli i hałasowali, przyciągając wielu ludzi z całej wioski.
W tym czasie Wu Xiaorui usłyszała hałas i przyszła zobaczyć, co się dzieje.
Widząc, że Wang Xiaochuan nie umarł, nie jest głupi, a nawet wydaje się być przystojniejszy.
Jego wzrok też się poprawił, a ona natychmiast wpadła na kolejny pomysł, szybko podbiegła, stanęła przed Wangiem Xiaochuanem i powiedziała z gniewem: „Co wy tutaj robicie? Dlaczego prześladujecie Wang Xiaochuana? On jest moim mężczyzną.”
Teraz, gdy Wu Xiaorui zobaczyła, że wzrok Wang Xiaochuana się poprawił i jego nogi też, naturalnie chciała odzyskać tę relację, dlatego rzuciła się do przodu.
A do tego właśnie wzięła kąpiel, policzki miała zaróżowione, a ubrania na niej były dość cienkie, biegła szybko. Została również przepasana potem.
Kryzys w klatce piersiowej zupełnie nie mógł się ukryć.
A długie włosy pachniały delikatnym zapachem szamponu.
W połączeniu z tymi czystymi i pięknymi oczami wydawała się wyjątkowo niewinna i piękna, tak piękna, że wszyscy obecni nie mogli oderwać wzroku.
Ogniste spojrzenie Li Shuanziego natychmiast przeniosło się z Wang Xiaochuana na twarz Wu Xiaorui.
Wang Xiaochuan nie spodziewał się, że ta kobieta pojawi się przed nim. Rano przyprowadziła swoją matkę, żeby mu zrobić kłopoty, dlaczego teraz nagle staje po jego stronie?
Jednak szybko odciągnął Wu Xiaorui za siebie i rzekł lodowatym głosem: „To tylko pieniądze, ile chcecie?”
A teraz Li Shuanzi wpatrywał się prosto w Wu Xiaorui i śmiał się głupkowato: „Hej, hej, Wang Xiaochuan, rozmawianie o pieniądzach jest nudne, spałeś z kobietą mojego starszego brata, więc oddaj mi swoją narzeczoną, wtedy będziemy jedną rodziną.”
„Nie martw się, na pewno dam ci odpowiedni posag, pobierzemy się zgodnie z prawem, a….”
Li Shuanzi badał Wu Xiaorui od góry do dołu, oblizał usta, jego wstrętny wygląd sprawiał, że każdy chciał go uderzyć.
„Wynoś się, ty bezczelny kundlu, kto chce za ciebie wyjść?” Wu Xiaorui szybko schowała się za Wangiem Xiaochuanem.
Mocno chwyciła za ramię Wang Xiaochuana.
„Myślę, że szukasz śmierci.” Wang Xiaochuan warknął ze złością, patrząc na Li Shuanziego.
Wu Bizhen, która również stała z tyłu, otworzyła usta, mówiąc: „Li Shuanzi, 3800 juanów, które jestem ci winna, znajdę sposób, żeby ci oddać. To nie ma nic wspólnego z Wangiem Xiaochuanem, nie męcz go. Poza tym, z kim śpię, to moja sprawa, to nie ma z wami nic wspólnego.”
„Ty mała wiedźmo, w biały dzień uwodzisz mężczyzn, a jeszcze mówisz takie bezczelne słowa. Naprawdę przynosisz wstyd naszej rodzinie Li. Chodźcie wszyscy i zobaczcie, czy ta wioska ma takie plugastwo.” Krzyczała ta kobieta w średnim wieku.
Jednak ci mieszkańcy wioski przyszli tylko po to, by zobaczyć, czy Wang Xiaochuan jest głupi, czy nie, i nie przejmowali się tym, czy Wu Bizhen z nim spała, czy nie.
Ponieważ dowiedzieli się o tym rano, nie było to dziwne, że dowiedzieli się o tym po południu.
Ta kobieta w średnim wieku zaciskała zęby i klęła.
Ciocia Li zakrywała twarz, a łzy płynęły jej po policzkach, czując, że życie jej i jej córki jest zbyt gorzkie.
„Mamo, nie trać z nimi słów. Skoro on spał z moją bratową, to zabiorę jego żonę. Dziś wieczorem wezmę z nim ślub.”
Li Shuanzi, widząc Wu Xiaorui, czuł się tak, jakby koty drapały jego serce, był niecierpliwy.
Szybko machnął ręką, wołając swoich kuzynów, i chciał ich zagonić do kradzieży.
„Hej, hej, mówisz, że ten idiota jest tak biedny, co w nim jest dobrego. Szybko wracaj ze mną, a posag nie będzie niski, a jeśli tylko urodzisz nam syna rodzinie Li, to będziesz mógł jeść, co chcesz, pić, co chcesz. Co jest dobrego w takim biedakowi?”
Ta kobieta w średnim wieku również podeszła, aby złapać Wu Xiaorui.
Jednak zanim ludzie z rodziny Li zdążyli się zbliżyć, Wang Xiaochuan kopnięciem kopnął Li Shuanziego na kilka metrów.
Następnie jedną ręką uderzył kobietę w średnim wieku, aż zakręciła się w miejscu.
Natychmiast objął Wu Xiaorui w ramiona.
Po czym despotycznie powiedział: „Widzę, kto z was z rodziny Li odważy się dotknąć mojej kobiety?”
Ta kobieta w średnim wieku została uderzona, twarz ją piekła, zaczęła płakać.
„Aj, ty mały bękart, zabiłeś mnie, dziś nie skończę z tobą.”
Ludzie z rodziny Li, którzy za nią stali, byli w szoku, a po chwili zareagowali, szybko podnieśli Li Shuanziego i jego matkę.
„Wang Xiaochuan, dziś skończyłeś, ty cholero, odważyłeś się pobić naszą rodzinę Li, dziś ja…”
Kilku kuzynów Li Shuanziego wpadło w gniew i rzuciło się w kierunku Wang Xiaochuana.
W szczególności kuzyn Li Shuanziego był wysoki i duży, miał prawie 1,9 metra wzrostu, jego tłuszcz trząsł się.
Wyglądał bardzo groźnie.
Wang Xiaochuan, chociaż wiedział, że teraz otrzymał pewną szansę, był nieco przestraszony, gdy tyle osób rzuciło się na niego.
Jednak sytuacja już się potoczyła, nawet strach był bezużyteczny, więc wewnętrzny gniew natychmiast się wzbudził, rzucił się prosto na kilku z nich.
Wyciągnął pięści i uderzył w gruby brzuch.
Bum!
Następnie ten grubas cofnął się o siedem lub osiem kroków, a potem wypuścił krew z ust.
Reszta, która rzuciła się do przodu, również nie wyszła dobrze, albo mieli krwawiące nosy, albo złamane żebra.
„Wang Xiaochuan, ty przeklęty, uderzyłeś naprawdę mocno.”
Wang Xiaochuan, słysząc to, zdenerwował się jeszcze bardziej, skoro już zaczął, nie szkodziło uderzyć kilka razy więcej.
Następnie podszedł i zaczął bić i kopać tych facetów.
Czterech lub pięciu braci z rodziny Li nie miało siły, by się odwdzięczyć.
W szczególności ten grubas z całym tym tłuszczem, Wang Xiaochuan czuł się, jakby uderzał w balon z wodą.
Ta kobieta w średnim wieku, widząc, że jej siostrzeńcy zostali pobici na ziemi, zaczęła krzyczeć i rzuciła się na nich.
Mieszkańcy Wioski Chunshu, widząc, jak Wang Xiaochuan jest teraz tak energiczny, naturalnie nikt nie przyszedł mu z pomocą.
Co więcej, Wang Xiaochuan czuł, że dzięki temu ruchowi jego kości i stawy poczuły przepływ czystej siły, która przepływała przez jego kończyny.
A w jego brzuchu była chłodna energia.
Ta magiczna siła z pewnością nie należała do niego.
Wtedy przypomniał sobie, że kiedy on i Wu Bizhen kochali się w pokoju, ta tajemnicza siła.
Nie spodziewał się, że kiedy kocha się z kobietą, można w ten sposób podnieść wartość bojową.
W ciągu zaledwie siedmiu lub ośmiu minut ludzie z rodziny Li zostali pobici na kolana i błagali o litość.
Nawet ta kobieta w średnim wieku miała kilka nowych siniaków na twarzy.
Ojciec Li Shuanziego leżał na ziemi i krzyczał, jego twarz była posiniaczona i zakrwawiona.
Kobieta w średnim wieku, która początkowo wściekle klęła, teraz nawet nie mogła otworzyć ust.
W szczególności właśnie widziała wzrok Wang Xiaochuana, który był jak złowrogi demon, i jego bezlitosne uderzenia w jej siostrzeńców.
Chociaż była zrzędliwa, była też zrzędliwa, która uderza słabych i boi się silnych, skąd teraz mogła się jeszcze odezwać?
A teraz jej twarz była opuchnięta jak świńska głowa, a zęby się chwiały.
„To tylko 3800 juanów, oddam wam to, a teraz wynoście się i nie chcę was więcej widzieć w naszej wiosce.”
Wang Xiaochuan ponownie mocno kopnął grubasa w tyłek i ryknął.
Ci ludzie z rodziny Li już dawno chcieli się wynosić, słysząc słowa Wang Xiaochuana, szybko wstali z ziemi i uciekli.
Jeden po drugim wspierając się nawzajem, uciekali, jakby unikali zarazy.
Byli tak upokorzeni.
„Wy wszyscy, co tu jeszcze oglądacie, co tu się dzieje, wynoś się.” Wang Xiaochuan ryknął na mieszkańców wioski, którzy zgromadzili się, by oglądać widowisko, nie miał wobec nich żadnych dobrych uczuć.
„Hej, hej, Xiaochuan, naprawdę mi przykro z powodu tego, co stało się rano, ale my…”
Wielu mieszkańców wioski, widząc, jak Wang Xiaochuan jest tak potężny, naturalnie chciało wykorzystać okazję, aby załagodzić konflikt, w końcu nie mieli z Wangiem Xiaochuanem głębokiej nienawiści.
Wang Xiaochuan zmarszczył brwi, patrząc na tych mieszkańców wioski i powiedział: „Wystarczy, przestańcie udawać żałobę kota po stracie myszy, jak lis witający kurę, nie macie dobrych zamiarów, gdybym nie patrzył na to, że wszyscy jesteście z tej samej wioski, teraz bym was pobił, zniknijcie mi z oczu.”
Wang Xiaochuan wiedział, że teraz, gdy ma cudowną umiejętność leczenia, musi szybko zdobyć pieniądze.
Dopóki będzie miał pieniądze, będzie miał powiązania ze wszystkimi.
Dopóki będzie miał pieniądze, nawet jeśli jest świnią, ludzie nazwą go Marshal Tian Peng.
Bogactwo ukrywa sto wad, a bieda wszystko niszczy.
Dlaczego mieszkańcy wioski nie chcieli mu wcześniej pomagać, to dlatego, że jego rodzina była zbyt biedna.
Gdy był ślepy i kulawy, mieszkańcy wioski wciąż plotkowali za jego plecami.
Teraz, widząc, że jest tak silny, szybko zaczęli go schlebiać.
„Xiaochuan, to, co stało się rano, naprawdę nie powiedziałam celowo mojej mamie. Chciałam tylko…” Wu Xiaorui, widząc, że wszyscy odeszli, pomyślała, aby wyjaśnić Wangowi Xiaochuanowi.
„Wystarczy, przestań mówić. Kiedy się zaręczyliśmy, moje oczy nie były ślepe. Moje oczy stały się ślepe, chciałaś lepszego życia, rozumiem to. Nie obwiniam cię, możesz dążyć do lepszego życia, nie musisz dbać o moje uczucia.”