„Zegarek Tętna?”
Su Yi powtórzył nieznane słowo, trzymając telefon w garści.
Z telefonu dobiegł stłumiony, zdradzający zmęczenie długotrwałym stresem głos Zhong Yujuna: „Tak, taki „zegarek”. Mistrzu Su, jest pan teraz wolny? Chciałbym… przywieźć go do pana, żeby go pan obejrzał.”