Za Anxiang Garden, pan miasta i inni stali w milczeniu, atmosfera była przygnębiająca i cicha.
Nagle z ogrodu dobiegł krzyk: „Do dzieła!”
Pan miasta machnął rękawem szaty, a ochroniarz Zhao gwałtownie wyciągnął długi miecz zza pasa i krzyknął.
1816 słów9 minut czytania