Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 18

2149 słów11 minut czytania

W gabinecie Air el Natt nie siedział za biurkiem, lecz stał z rękami splecionymi za plecami przed ogromnym oknem sięgającym od podłogi do sufitu, jakby kontemplując krajobraz posiadłości. Słysząc ruch, powoli się odwrócił. Jego błękitne oczy najpierw przemknęły po zaczerwienionej z ekscytacji twarzy Horn'a, potem spoczęły na Luoxing'u, a na końcu, z niezwykłą przenikliwością, zatrzymały się na śpiącym spokojnie w jego ramionach Księżycowym Świetliku, od którego emanowały czyste fale elementów wody. Powietrze było tak ciche, że słychać było szelest liści na drzewach za oknem.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.