Li Yunlong roześmiał się głośno i powiedział:
„Właśnie o to chodzi, więc źle zrozumiałeś dowódcę kompanii Li Minghuę. Chcę po prostu, aby poszczególne bataliony i kompanie podległe mojemu Niezależnemu Pułkowi szybko wzmocniły siły. Skoro tak, to trzeba ich zachęcić do samodzielnego rozwiązywania problemów. Gdyby wszystko przychodzili do mnie, ich dowódcy pułku, skąd miałbym brać broń i żywność? Poprosić brygadzistę? Brygadzista też jest bardzo biedny”
Zhao Gang słysząc to, pokiwał głową, ale po łyku wina odrzucił ją i zmartwiony powiedział: