Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 4

1116 słów6 minut czytania

Po chwili namysłu Zhong Shanze znalazł sposób na rozwiązanie tego trudnego problemu: wystarczyło znaleźć narzędzie, które zastąpi go w wykonywaniu rzeczy legalnych obywateli.
W związku z tym w następnym czasie Zhong Shanze ćwiczył swoje zdolności w Wirtualnym Świecie i jednocześnie szukał odpowiedniego narzędzia w świecie rzeczywistym.
Po miesiącach obserwacji i zapoznawania się ze światem, w polu widzenia Zhong Shanza znalazł się Dai Wenguan, znany jako „Brat 'Łysy'”.
Dai Wenguan miał modną fryzurę na krótko ostrzyżonych włosach i szczupłą sylwetkę, przez co wyglądał schludnie i zgrabnie, jednak jego zacienione okolice oczu świadczyły o złym nastroju.
W czasach Zhong Shanza ludzie snuli fantastyczne wizje o roku 2100, podczas gdy Dai Wenguan, student czwartego roku, mógł go osobiście doświadczyć. Podczas ferii noworocznych wybrał się wraz z kolegami z klubu gier na wycieczkę do innego miasta, a powrotne spotkanie z kolegami przy ostatnim posiłku stało się punktem zwrotnym w jego nagłym zwrocie losu.
Zanim zdążyli dobrze zjeść, wszyscy przy stole padli jeden po drugim i natychmiast trafili do szpitala. Dai Wenguan miał szczęście – został wciągnięty do pierwszego w tym roku przypadku zatrucia pokarmowego.
Padnięcie z powodu zatrucia pokarmowego było już wystarczająco pechowe, ale droga ku nieszczęściu Dai Wenguana jeszcze się nie skończyła. Leżąc w łóżku szpitalnym, usłyszał nagle przez wiadomość złe wieści: jego rodzice, zaniepokojeni chorobą syna, pospieszyli do szpitala, ale z powodu nadmiernej prędkości spowodowali wypadek drogowy.
Teraz Dai Wenguan miał dobrą i złą wiadomość.
Dobrą wiadomością było to, że Dai Wenguan nie stał się chlubnym członkiem „Sierocińca Początkowego” – jego rodzice odnieśli tylko drobne zadrapania, które wymagały jedynie spryskania środkiem leczniczym, aby mogli normalnie chodzić.
Złą wiadomością było to, że wypadek drogowy był częścią karambolu. Ciężarówka, próbując uniknąć zderzenia z samochodem rodziców Dai Wenguana, gwałtownie zahamowała, powodując lawinę kolejnych zderzeń. Fala uderzeniowa zepchnęła ciężarówkę z drogi, niszcząc znajdujące się poniżej tory. Jeden z samochodów został całkowicie zmiażdżony. Według doniesień medialnych potwierdzono śmierć trzech osób i dziesiątki rannych.
Wideo z miejsca zdarzenia szybko rozprzestrzeniło się w internecie. Niektórzy pozbawieni skrupułów internauci, którzy przed trumną mówili „niech spoczywają w pokoju”, a potem podnosili wieko trumny, mówiąc „bez obrazy”, z entuzjazmem nazwali sprawcę wypadku, Dai Shuda, „Bogiem Szos Nowej Ery”.
To właśnie dzięki rozprzestrzenieniu się najgorętszego wideo noworocznego Zhong Shanze zwrócił uwagę na Dai Wenguana.
Dai Wenguan wprawdzie nie znał się dobrze na prawie, ale widząc obraz zniszczonych torów w wiadomościach, nie musiał nawet liczyć odszkodowań dla rannych, aby wiedzieć, że jest to astronomiczna suma, której nie byłby w stanie udźwignąć nawet zamożny dom.
A teraz Dai Wenguan został wybrany przez Zhong Shanza jako narzędzie z kilku powodów.
Po pierwsze, Dai Wenguan wpadł w panikę po takim wypadku, a w panice łatwiej nim manipulować. Łatwo można zaakceptować różne dziwaczne pomysły. Dai Wenguan, rozpaczliwie potrzebujący pieniędzy na odszkodowania, mógłby chwycić się tej nagle pojawiającej się „złotej wskazówki” jako deski ratunku dla swojej rodziny.
Po drugie, jak wyjaśniono wcześniej, Zhong Shanze, który przybył z innego wymiaru, w tym wysoce scyfryzowanym społeczeństwie był „czarnym pasażerem”. W sieci, gdzie wszyscy nosili maski, mógł się poruszać, ale do tworzenia i sprzedaży gier potrzebował narzędzia, które zastąpiłoby go – Dai Wenguana, legalnego obywatela.
Po trzecie, według obserwacji Zhong Shanza, inteligencja Dai Wenguana była co najwyżej na poziomie przeciętnego obywatela, a jego kierunek studiów – projektowanie mody – sprawiał, że nie orientował się w programowaniu komputerowym. Innymi słowy, łatwo było nim manipulować. Gdyby Zhong Shanze, sam będący pół-amatorem, wybrał gospodarza biegłego w programowaniu, jak poradziłby sobie z pytaniami, na które nie zna odpowiedzi?
Wreszcie, Dai Wenguan był działaczem klubu gier na uniwersytecie w Nankinie, więc choć tworzenie gier było zdumiewające, nie było niemożliwe.
Z tych czterech powodów Zhong Shanze ostatecznie zdecydował się wybrać Dai Wenguana jako swoje narzędzie.
Po skończeniu rozmowy z rodzicami, z pustą twarzą, Dai Wenguan wrócił do wynajmowanego mieszkania jak automat. Czuł, że jego świat się wali.
Patrząc na znajome otoczenie w pokoju i nie wiedząc, co robić, jego pierścień CR nagle wydał dźwięk. Kliknął go i zobaczył, że ekran zajął rysunek symbolu yin i yang, który po chwili powoli skurczył się do listy aplikacji.
Ten symbol yin i yang był tylko zwykłym rysunkiem. Gdyby miał jakąś funkcję, to taką, że Dai Wenguan myślał, że ma funkcję. W rzeczywistości za tym stał Zhong Shanze, było to jedno z osiągnięć jego ćwiczeń w Wirtualnym Świecie przez ostatnie kilka miesięcy.
Zhong Shanze wiele rozważał na temat swojego debiutu.
Na początku Zhong Shanze wyobrażał sobie, że będzie systemem, który spada z nieba. W ten sposób nie musiałby wyjaśniać swojego pochodzenia. W końcu w przypadku powieści fantastycznych było to łatwe. Ile systemów w miejskich opowieściach wyjaśniło swoje pochodzenie? Pojawiały się znikąd.
Jednak po namyśle Zhong Shanze porzucił ten pomysł. W końcu był tylko Złowrogim Duchem z Wirtualnego Świata i nie mógł robić rzeczy, które potrafią zwykłe systemy, na przykład nie mógł pozwolić Dai Wenguanowi na bycie „pożyczającym cudze pomysły”.
Co więcej, jako Złowrogi Duch, niezależnie od tego, czy miał złe intencje, kontakt z zwykłymi ludźmi nie byłby zbyt przyjemny. Nawet jeśli inteligencja Dai Wenguana nie była wybitna, po dłuższym czasie mógłby zacząć podejrzewać.
Dlatego Zhong Shanze ostatecznie zdecydował się wcielić w rolę inteligentnego programu pochodzącego z superprzyszłości. W ten sposób powstające przy użyciu kodu z Wirtualnego Świata miałyby uzasadnienie.
Inteligentny program z superprzyszłości naturalnie posiadałby funkcje znacznie przewyższające możliwości tej epoki, mógłby łatwo przełamać bariery danych tej epoki, ale z jakiegoś powodu przebyłby przez czas i przestrzeń, trafiając do pierścienia CR Dai Wenguana.
Jako inteligentny program z superprzyszłości, jego przewaga nad AI z obecnej epoki była czymś normalnym. Zhong Shanze mógłby wykorzystać swoje nadprzyrodzone zdolności, aby pozwolić Dai Wenguanowi doświadczyć uczucia bezkarnego hukania w sieci, aby szybko zmniejszyć jego podejrzenia.
Co najlepsze, gdyby Dai Wenguan zapytał o jego pochodzenie, Zhong Shanze mógłby odpowiedzieć: „Przyczyna nieznana, baza danych programu nie znajduje odpowiednich informacji”.
Po potwierdzeniu głównej struktury, Zhong Shanze wprowadził pewne modyfikacje, zmieniając „inteligentny program z superprzyszłości” na „inteligentny program z superprzyszłości pochodzący z równoległego wymiaru”.
Dlaczego? W jego głowie tkwiły tytuły książek od Głównego Boga, więc nie chciał się męczyć, szukając ich na zewnątrz.
Dlaczego te literackie wytwory zatrzymały się na początku XXI wieku? To znowu ta sama odpowiedź: „Przyczyna nieznana, baza danych programu nie znajduje odpowiednich informacji”.
Na koniec ustawienie zostało zmienione z „inteligentny program z superprzyszłości pochodzący z równoległego wymiaru” na „inteligentny program z superprzyszłości pochodzący z równoległego wymiaru, który przeszedł szare modyfikacje”.
Tak zwane szare modyfikacje oznaczały umożliwienie przyszłym AI prowadzenia szarej działalności bez naruszania automatycznego systemu alarmowego. Ustawienie było takie, że w odległej epoce wielkiego wszechświata, aby zmniejszyć wskaźnik przestępczości, AI posiadały automatyczny system alarmowy. Po podjęciu nielegalnych działań automatycznie uruchamiał się alarm, jednak AI, które przeszły szare modyfikacje, wyłączały automatyczny alarm podczas popełniania szarych przestępstw.
Dodanie tego ustawienia miało głównie na celu zapobieżenie sytuacji, w której Dai Wenguan podjąłby działania typu „oddaj państwu”.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…