Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 1

1150 słów6 minut czytania

Zhong Shanze, urodzony pod koniec XX wieku, przed zostaniem Reinkarnatorem zawsze uważał, że rodzice dali mu dobre imię. Oczywiście (jak sam uważał) imię „Shanze” brzmiało pełne literackiego wdzięku, w porównaniu do takich „Zhou An”, „Xiao Fei” czy „Ye Bai” nie było tak pospolite. Ale po wejściu do przestrzeni reinkarnacji Zhong Shanze doszedł do wniosku, że wolałby mieć pospolite imię.
Pierwszy scenariusz, do którego Zhong Shanze trafił jako nowicjusz, rozpoczął się od wypadku. Weterani, dzięki wymienionym przez siebie cechom fizycznym, byli bezpieczni, ale nieszczęśni nowicjusze w większości zostali poturbowani przez impet. Gdy weterani wstali, zaczęli liczyć straty.
Wśród nowicjuszy byli lekko ranni i tacy, którzy po prostu zdychali, ale tylko jedna osoba została ciężko ranna, a mimo to wyglądała, jakby jeszcze chwilę nie mogła umrzeć. Tak, ta osoba, na swoje nieszczęście, to był Zhong Shanze. „Dlaczego tylko jeden ciężko ranny?”
– to zdanie, wypowiedziane przez weterana, dotarło do uszu Zhong Shanzego, a on zrozumiał. Jego imię to właśnie fonetyczny odpowiednik „ciężko rannego”. Czyżby to od razu zapowiadało ten los w jego życiu?
Weterani oczywiście mieli sposoby, by uratować Zhong Shanzego, ale nie chcieli jeszcze na początku misji używać swoich największych atutów na nowicjusza. Gdyby Zhong Shanze postawił się na ich miejscu, też by tego nie zrobił. Z tego powodu został porzucony.
W tamtej chwili Zhong Shanze naprawdę chciał zmienić imię. Ale Zhong Shanze nie umarł z powodu tego wypadku. Wręcz przeciwnie, został wybrany przez Głównego Boga jako postać specjalna i jako jedyny ocalał z misji, która była walką o życie.
Ten nieszczęśliwy początek sprawił, że od razu wyróżniał się z tłumu, co pozwoliło mu przeżyć pierwszą misję na śmiertelnym krawędzi, ale także spowodowało, że jego ciało na zawsze zostało zablokowane w stanie Zemsty Ducha, a później mógł wymieniać tylko umiejętności związane z Zemstą Ducha. Następnie Zhong Shanze stał się znanym Reinkanatorem w przestrzeni Głównego Boga, wchodząc do ostatecznej bitwy jako jeden z najsilniejszych. Ale po decydującej bitwie inni ocalali Reinkarnatorzy mogli uciec z Głównego Boga przez wielkie drzwi.
Tylko Zhong Shanze, którego szczątki w świecie rzeczywistym prawdopodobnie zostały już skremowane, nie mógł tego zrobić. Jedyną drogą było wykorzystanie wcześniej zdobytego klucza i zaryzykowanie podróży do siódmej warstwy Czarnej Wieży. Ostatecznie Zhong Shanze odniósł sukces i porażkę.
Sukces oznaczał, że udało mu się, zanim przestrzeń uległa całkowitemu zniszczeniu, otworzyć ukryty na siódmej warstwie sekretny skarb, dzięki czemu zdołał opuścić przestrzeń Głównego Boga i znaleźć iskierkę nadziei. Porażka oznaczała, że była to tylko jedna iskierka nadziei. W przeciwnym razie powinien cieszyć się dawnymi czasami w domu, a w najgorszym przypadku przenieść się do jakiegoś innego świata, by napisać „W Innym Świecie z XXXX”, zamiast dryfować w tym wirtualnym świecie w tej nie-ludzkiej, nie-duchowej formie.
Zhong Shanze pamiętał, że po otwarciu sekretnego skarbu został wrzucony w pustkę. Wszystkie wymienione umiejętności i pięć zmysłów zostały odebrane, pozostała tylko samotna i uparta świadomość. Niezależnie od tego, czy minęło dziesięć dni, czy sto lat, zanim Zhong Shanze popadł w szaleństwo, Główny Bóg, który powinien był już zniknąć, pojawił się ponownie w sposób, który trudno było zrozumieć, niczym wybawiciel.
Zhong Shanze, nie mając wyboru, zaakceptował nowe zadanie Głównego Boga. [Ostatnie zadanie Głównego Boga: Ucieczka z Wirtualnego Świata] [Opis zadania: Reinkarnator zostanie wrzucony do wirtualnej przestrzeni powstającej na styku świata rzeczywistego i świata danych. Energia tej przestrzeni jest utrzymywana przez energię dostarczaną przez Głównego Boga.
Dlatego Reinkarnator musi uciec z wirtualnego świata, zanim energia się wyczerpie, unikając losu całkowitego zniszczenia wraz z tym światem.] [Wskazówka dotycząca zadania: Tworzenie gier] [Udostępnione ułatwienia dla Reinkarnatora: Reinkarnator może swobodnie wykorzystywać wymienione umiejętności; posiada prawo do swobodnego wyboru świata (1 raz)] [Nagroda za pomyślne wykonanie zadania: Przetrwanie] [Kara za niepowodzenie: Zniszczenie wraz z wirtualnym światem] Już sam opis zadania sprawił, że Zhong Shanze poczuł dreszcze. Widząc tzw.
„ułatwienie”, chciał go wyzwać na przekleństwa. Dlaczego? Jestem, do cholery, Zemstą Ducha, co ma to wspólnego z technologią?
Mam iść do wirtualnego świata i tworzyć gry? Gówniany Główny Bogu, czemu od razu nie wrzucisz ryby na pustynię i nie każesz jej ścigać się z jaszczurkami! Ale tych słów Zhong Shanze nie śmiał powiedzieć wprost pamiętliwemu Głównemu Bogu.
Mógł tylko spojrzeć na drugie ułatwienie: „Prawo do swobodnego wyboru świata (1 raz)”. Co to oznacza? Zhong Shanze spróbował dopytać, aby lepiej to zrozumieć.
Ku jego zaskoczeniu, tym razem Główny Bóg cierpliwie i szczegółowo odpowiedział. Jak wiadomo, wielu bohaterów powieści rozrywkowych po podróży do innego świata, aby móc popisywać się i upokarzać przeciwników lub przynajmniej mieć ułatwienie, które zainteresuje czytelników, w nowych równoległych światach brakuje wielu dzieł artystycznych z oryginalnego świata. W ten sposób zwykli bohaterowie mogą zyskać chwałę niczym piorun z jasnego nieba, nagle pojawiając się w literaturze, muzyce, kinie...
przepisując książki, wiersze, piosenki, seriale telewizyjne i wszystko, co tylko można sobie wyobrazić. Ale takie podróże nie zawsze są bezpieczne. Niektórzy bohaterowie z entuzjazmem próbują coś skopiować, ale okazuje się, że już ktoś taki był, co jest częste.
W końcu, nawet jeśli autor jest ojcem bohatera, nie może sprawić, by wszystko szło gładko, bo co czytelnicy mieliby oglądać. A teraz kolej na podróż Zhong Shanzego. Aby zapobiec sytuacji, w której po podróży okaże się, że gra, którą chciał skopiować, już istnieje, Główny Bóg nie tylko pomógł, ale zrobił to od razu.
Fakt, że w podróżowanym równoległym świecie brakuje dzieła, które chciałby skopiować, wygląda trochę sztucznie i daje wrażenie „narzuconego”. Dlatego Główny Bóg nie musi już dawać wrażenia, po prostu narzuca – prawo do swobodnego wyboru świata oznacza, że ty decydujesz, czego brakuje w równoległym świecie, do którego zaraz podróżujesz. W ten sposób przed Zhong Shanzem pojawiła się długa lista, zawierająca wszystko od czterech wielkich klasyków „Podróż na Zachód” po współczesne powieści internetowe „Dzikie Pustkowie”, od chińskiej gry „Chińska Opowieść o Bohaterach” po zagraniczne gry karciane „Warhammer 40,000”.
Krótko mówiąc, wszystkie dzieła literackie, jakie można sobie wyobrazić, znalazły się na liście. Zhong Shanze spędził nie wiadomo ile czasu, przeglądając całą listę. Czuł, że to była jedyna dobra wiadomość, którą słyszał ostatnio.
Wyglądało na to, że zwykle oszukujący Główny Bóg wreszcie stał się trochę bardziej wiarygodny. Więc co powinien wybrać Zhong Shanze? Ale dlaczego Zhong Shanze miałby wybierać?
Tamci „narzuceni” bohaterowie dzieł rozrywkowych nawet nie mieli szansy wybrać, więc teraz Zhong Shanze chce wszystkiego. „Zachowaj niektóre dzieła literackie, które wpłyną na rozwój historii, a resztę usuń!” – Zhong Shanze podjął z rozmachem decyzję.
Wpływ, na przykład, dzieła takie jak „Biblia” miały wpływ na Zachód. Usunięcie ich mogłoby skutkować podróżą do zupełnie obcego świata. Na przykład dzieła takie jak „Nowe Opowieści z Czasów Chwil”.
Gdyby podróżował do regionu podobnego do Chin, a nie mógłby używać tak znanych idiomów jak „pełen wzruszeń”, „zachwycający” czy „widoczny na pierwszy rzut oka”, jak bardzo byłby ograniczony. „Inteligentne filtrowanie zakończone, wybór świata zakończony. Reinkarnatorze Zhong Shanze, proszę rozpocznij swoje ostatnie zadanie.”
„Czekaj, co, to już wszystko? Główny Bogu, czyżbyś nie zapomniał dodać jeszcze jednego bardzo ważnego ułatwienia? Tego, które sprawia, że za każdym razem, gdy tworzę grę, precyzyjnie przypominam sobie wszystkie treści?
Cholera, jeśli tego ułatwienia mi nie dasz, to po co usuwać wszystkie dzieła literackie!”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…