Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 15

1091 słów5 minut czytania

Po drugiej stronie, aranżacje zarządzane przez Su Chena dla jego podwładnych również zostały zakończone.
Kiedy zobaczył ludzi przyprowadzonych przez jego podwładnych.
Su Chen czuł się coraz bardziej znajomo...
Kobieta przed nim była krągłą i pełną czołgistką, z małymi, migotliwymi oczkami, odsłaniającymi wystające zęby, gdy się uśmiechała, a jej krzepkie policzki nie były w stanie ukryć się pod włosami po obu stronach.
...
Cholera!
「(ΩДΩ)」
Su Chen nagle sobie przypomniał, czyżby to nie była ta...
„Więc ja idę?”
główna bohaterka?!
Nie spodziewał się, że taka postać istnieje w tym świecie.
Co więcej, jej zadanie polegało na spotkaniu z Ye Xuanem, zastąpieniu Chu Youwei i randkowaniu z Ye Xuanem.
A prawdziwa Chu Youwei?
Su Chen zaśmiał się chłodno, oczywiście sam ją przechwyciłem!
Wkrótce potem zakończyła się rozmowa po drugiej stronie.
【You Xiaowei】: „Dobrze, kochanie, zobaczymy się jutro.”
【Shuaiqi de Ye】: „Dobrze!”
【You Xiaowei】: „Moc!”
Po skończeniu rozmowy z Ye Xuanem, Da Niu, ten szorstki facet, oddał mu telefon: „Młody panie, skończenie!”
„Dobrze, możesz odejść…”
Su Chen skinął głową, pochylił się i przeglądał historię czatów między dwoma szorstkimi facetami…
Cholera… straszne!
Informacje w środku brzmiały tak.
„Nienawidzę tego.”
„Moc!”
„Naprawdę chcę się z tobą spotkać!”
„Kochanie, chcę buziaczka, moc!”
Su Chen był zszokowany!
Cholera, nie spodziewał się, że ten Da Niu o grubych brwiach i dużych oczach, udając dziewczynę podczas rozmowy, będzie tak kokieteryjny!
Ale efekt był doskonały, całkowicie przyciągnął uwagę Ye Xuana, prawda?!
Kąciki ust Su Chena wygięły się w piękny łuk, a jego oczy niczym obsydian miały miękkie światło.
Z coraz większą niecierpliwością oczekiwał nadejścia jutra!
...
Akwil wieczorem wydarzyło się coś, czego Su Chen się nie spodziewał.
Intendent, ten stary łajdak, umieścił Ye Qingyan, która przybyła jako służąca.
Zaaranżował czarno-biały strój pokojówki, a jej piękne nogi w czarno-białych pończochach… wydobywały kuszącą aurę.
Tak! Czarne i białe jedwabie!
Lewa noga w czarnej pończosze, prawa noga w białej.
Scena była bardzo seksowna.
Do tego Ye Qingyan gryzła się w wargę, patrząc w dół, lekko zawstydzona, a rumieniec na jej twarzy stawał się coraz żywszy i rozprzestrzeniał się na jej kark, tak jakby delikatny i słodki zapach mięsa unosił się w powietrzu.
To był oszałamiający widok!
„Prychnięcie…”
Su Chen w duchu szalał, kto by temu sprostał?!
Po odejściu starego łajdaka, lokaja, Ye Qingyan wdzięcznie podeszła, przykucnęła, a widok jej czarno-białych pończoch poruszył się wraz z nią, jej lśniące oczy nieustannie obracały się: „Młody panie, ja… czy wyglądam dobrze?”
Kobieta, która emanowała urokiem i wdziękiem, patrzyła na Su Chena jak posłuszny kotek, pełna oczekiwania na jego odpowiedź.
„Wyglądasz pięknie!”
Su Chen nie szczędził jej pochwał, wyciągnął rękę i pogładził kobietę po głowie.
Tak jak głaszczesz kota, od czasu do czasu lekko szczypiąc ją w uroczą małą twarz.
Wyjątkowo cieszył się tym.
I zapytał: „Jak się masz, nadal smutna?”
„Mhm…”
Ye Qingyan zdawała się przypominać sobie swoje tragiczne doświadczenia, spojrzała na Su Chena miękko i zapytała, otwierając ręce.
Wyglądało to tak, jakby napisała na czole: „Chcę przytulenie!”
Cztery wielkie litery.
Su Chen, zgodnie z jej życzeniem, otworzył ramiona, po czym Ye Qingyan schowała twarz w jego klatce piersiowej, czując się zawstydzona, ale i bardzo bezpieczna.
„Ciało Skrajnego Jina… tak?”
Su Chen spojrzał na kobietę w swoich ramionach, pogrążony w myślach.
We właściwym momencie trzeba będzie załatwić sprawę.
Jeśli Ye Xuan miałby ją skrzywdzić i uzyskać pierwszy raz Ciała Skrajnego Jina.
Jego Kult_System zyskałby na sile, a wraz z nim wszystkie istniejące umiejętności zostałyby wzmocnione.
Na przykład umiejętności prowadzenia pojazdów, strzelania itp.
To był przerażający złoty palec, więc Su Chen z pewnością nie mógł pozwolić, by jego wróg stał się silniejszy.
Aby.
Su Chen spojrzał na Ye Qingyan w swoich ramionach.
Mruknął w myślach, że jest jeszcze za wcześnie.
Stopień zdobycia nie jest wystarczający.
Narzucenie tego na siłę tylko pogorszy sprawę.
Jeśli czar bohaterki szansy wybuchnie, Ye Qingyan się obudzi i wróci do Ye Xuana, to byłoby źle.
Więc ogólnie rzecz biorąc, trzeba gotować żabę w ciepłej wodzie, nie można się spieszyć.
...
Następnego dnia.
Urocza, czysta piękność podeszła w pobliże Weier Café.
Światło słoneczne padało na jej rzeźbioną twarz, jej skóra była przezroczysta i delikatna jak u anioła, a jej twarz była biała i nawilżona.
Obok niej szła przyjaciółka, która przypomniała jej: „Youwei! Absolutnie nie daj się oszukać przez tego bydlaka, jest teraz zbyt wielu bydlaków, ci z internetu nie są dobrymi ludźmi.”
„Dobrze, już przyszłaś, jestem bezpieczna, możesz wracać!”
Młoda dziewczyna o niewinnym i beztroskim wyrazie twarzy przekonała swoją przyjaciółkę.
Jednocześnie czuła się trochę rozbawiona.
Idę na spotkanie z moim chłopakiem, to nie tak, że zjadłby mnie tygrys.
Mǎ Xuě, jej koleżanka z pokoju, nalegała na towarzyszenie jej, mówiąc, że nie będzie się o nią martwić.
Teraz dotarli nawet w pobliże kawiarni.
„Zostanę tutaj.”
Mǎ Xuě puściła jej oko: „Idź! Pamiętaj, aby dać mi znać, jeśli coś się stanie! Pokazałam ci właśnie gest, pamiętaj!!”
„Dobrze, dobrze.”
Chu Youwei nie wiedziała, czy płakać, czy się śmiać, a potem odwróciła się i wzięła głęboki oddech.
Ruszyła w stronę Weier Café.
Młoda dziewczyna była tak podekscytowana, że delikatne włosy na jej czole unosiły się, kreśląc wdzięczne łuki w powietrzu.
Gdy tylko przekroczyła próg kawiarni.
Jeden stolik z mężczyzną przykuł uwagę Chu Youwei.
Siedział na wygodnej sofie w kawiarni, z uwagą skupioną na stronach książki, z długimi rzęsami, słońce przenikało przez okno od podłogi do sufitu, rysując cień pod jego oczami, włosy delikatnie falowały na jego czole z porannym wiatrem.
Czuć, że ktoś nadchodzi, lekko uniósł głowę, zobaczył, że to ona, lekko się zdziwił, a potem cicho zacisnął usta, patrząc na nią ze spokojem i skupieniem, cicho się do niej uśmiechając: „Witaj.”
„Pan… witam, czy jest pan panem Ye Xuan?”
Chu Youwei była tak zdenerwowana, że jej serce zaczęło bić mocniej, zapytała nieśmiało i podekscytowana.
Mężczyzna przed nią był bardzo przystojny, miał w sobie coś ze studenta, był uprzejmy i czarujący, bardzo słoneczny.
Nie miał w sobie tej męskiej urody, jakiej zwykle spotykała wśród młodych idoli.
Gu Xiaole, który zwykle był przeciętny, w porównaniu z nim prawdopodobnie przegrywałby.
Co najważniejsze, mężczyzna przed nią idealnie odpowiadał gustom Chu Youwei!
Su Chen spojrzał na młodą dziewczynę przed nim i lekko skinął głową.
Miała jasne, czujne oczy, pełne, czerwone usta, a jej jasna skóra była jak starożytna jadeitowa biżuteria o tysiącletniej historii.
Była niezwykle olśniewająca, ale bez makijażu.
Dawała odczucie świeżości, była dziewczyną, którą można tylko podziwiać z daleka, a nie dotykać.
Nawet serce Su Chena nie mogło powstrzymać się od spojrzenia na nią kilka razy.
„Naprawdę… to on!”
Serce Chu Youwei biło bardzo mocno, czuła, że zaraz wyskoczy.
Nagle uniosła swoje piękne oczy, zamrugała i wyciągnęła drobną rączkę, mówiąc z lekkim podekscytowaniem: „Więc… to! Nazywam się Chu Youwei, miło cię poznać!”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…