— Master Lin, dziękuję! — Wu Xue powiedziała z wdzięcznością.
— Nie ma za co! — Lin Chen uśmiechnął się lekko, po czym spojrzał na Wu Xue. — Możesz mi opowiedzieć, o co właściwie chodziło? Chociaż wczoraj widziałem na tobie pozostałości demonicznej energii, byłem pewien, że nie zostałaś opętana.
Gdyby ta demoniczna istota była wczoraj w Wu Xue, od razu bym ją zniszczył, ale wczoraj miałem pewność, że w Wu Xue niczego nie ma.