Lin Fan podszedł do Gaduły, aby go zbadać. Chłopak wyglądał na wyczerpanego, leżąc na ziemi jak mokra plama.
„Banan, powiedz mi, czy ten facet nie żyje? Można go uratować?”
Banan przepłynął jak kłębek dymu, rzucając na tamtego pogardliwe spojrzenie: „Hmpf! Jeszcze nie umarł. Czy Pan chce go ratować?”