Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 5

663 słów3 minuty czytania

Usiedli w głównym pokoju. Korzystając z okazji nalewania wody, Szencz Czingczing niepostrzeżenie cofnęła rękę i, uśmiechając się, zapytała: — Ciociu, czy przyszła pani tak wcześnie w jakiejś sprawie?
Nieraz ciocia Song miała jeszcze pewne wahania, ale patrząc na eterycznie piękną twarz Szencz Czingczing, westchnęła w duchu. Dziewczyna tej urody w niespokojnych czasach to nie była dobra rzecz, zbyt łatwo przyciągała kłopoty. Słysząc jej pytanie, nie owijała już w bawełnę i przeszła do rzeczy.
— Czyż ciocia nie mówiła już wcześniej z twoim Dziadkiem o sprawie zaręczyn mojej bratanicy? Chciałam tylko potwierdzić, co myślisz na ten temat? Znamy dobrze sytuację naszych rodzin i mam nadzieję, że uda nam się załatwić sprawę waszego ślubu, kiedy Fengye wróci z odwiedzin u rodziny. Bo naprawdę nie wiem, kiedy będzie miał czas na powrót------
Ciocia Song wygłaszała do niej potokiem słów płomienne analizy. Szencz Czingczing początkowo myślała, że sprawa zaręczyn potoczy się jak w jej poprzednim życiu, ale nie spodziewała się, że dojdzie do negocjacji daty ślubu.
Chociaż sprawy potoczyły się inaczej, niż oczekiwała, Szencz Czingczing pomyślała, że oprócz tego, że ślub wypadał nieco wcześniej, niż się spodziewała, musiała przyznać, że był to bardzo dobry mariaż, który doskonale rozwiązywał wszystkie jej obecne problemy.
W tych czasach samo uczciwe i porządne życie nie wystarczało. Doskonale wiedziała, ilu ludzi o złych zamiarach ją obserwuje i że pewnego dnia mogą podjąć działania.
Z tego, co wiedziała, rodzina Songów była typową wielką rodziną.
Song Tacheng był starszym brygady, miał pięćdziesiąt cztery lata, a Zhang Dani była od niego rok młodsza.
W tamtych czasach wcześnie wychodziło się za mąż, a starzy rodzice doczekali się kolejno trzech synów i jednej córki.
Najstarszy, Song Fengnian, miał trzydzieści pięć lat, jego żona Su Xiulan trzydzieści trzy lata, a urodzili trzem synom. Najstarszy syn, Song Hongwen, miał piętnaście lat, drugi syn, Song Hongwu, trzynaście lat, a najmłodszy, Song Honghai, dziesięć lat.
Drugi syn, Song Fengmao, i Song Fengmei byli bliźniętami, mieli po trzydzieści lat. Żona drugiego syna, Lin Shuxiang, była w tym samym wieku i urodziła syna i córkę. Syn, Song Hongyan, miał jedenaście lat, a córka, Song Ruyi, siedem lat.
Song Fengmei wyszła za mąż do sąsiedniej drużyny produkcyjnej w wieku osiemnastu lat, urodziła dwie córki i podobno wiodło jej się całkiem dobrze.
Song Fengnian zajmował czwartą pozycję i był najmłodszym synem Song Tachenga. Był dziesięć lat młodszy od swojego najstarszego brata. Po ukończeniu liceum w wieku osiemnastu lat wstąpił do wojska i miał dopiero dwadzieścia pięć lat.
Szencz Czingczing dryfowała myślami, wspominała przez chwilę, a gdy się ocknęła, ciocia Song nadal prawiła.
— Czysta, ciocia jest co prawda ciotką Fengye, ale ciebie też obserwuję od dziecka. Nawet dla twojego Dziadka nie zrobiłabym niczego, co by cię skrzywdziło. Posłuchaj mojej rady, ślubu nie powinno się odkładać. Nie martw się o Yangyanga, rodzina Songów zgodziła się, że możesz go zabrać ze sobą. Po ślubie pójdziesz z Fengye do wojska, a potem nie będziesz musiała pracować w polu, co będzie dobre dla ciebie i dla Yangyanga.
— Yangyang od dziecka żył w wojsku, trudno mu się będzie tu przystosować. Ponadto, jesteś młodą dziewczyną, jesteś piękna i masz pieniądze. Chociaż wszyscy jesteśmy z jednej drużyny, nie można wykluczyć, że ktoś wykorzysta sytuację, by was oszukać, a jeśli coś się stanie, wy, słabi i bezradni, nie będziecie mieli nawet siły, by płakać------
Szencz Czingczing musiała przyznać, że niektóre słowa cioci Song były słuszne. Czyż jej własna ścieżka rozwoju z poprzedniego życia nie potoczyła się właśnie tak?
Gdyby mogła po ślubie przejść do wojska, zarówno środowisko życia, jak i bezpieczeństwo, edukacja i inne aspekty byłyby lepsze niż pozostanie w drużynie produkcyjnej. Co najważniejsze, nikt nie znałby pierwotnej osobowości bohaterki, jej sposobu bycia, a ona sama nie musiałaby być stale ostrożna i martwić się o swoje ujawnienie.
Skoro już wszystko przemyślała, nie było powodu do wahania. Kiedy napotka się coś dobrego, trzeba działać szybko, nie obchodzą jej żadni bohaterowie czy bohaterki!
Szencz Czingczing natychmiast się zgodziła: — Ciociu, rozumiem wszystko, co pani powiedziała. Zrobimy tak, jak pani radzi. Proszę wybrać odpowiednią datę.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…