Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 11

610 słów3 minuty czytania

„Poza tym, masz wobec mnie jeszcze jakieś oczekiwania?” Skoro już zdecydowali się być razem, Song Fengye miał nadzieję poznać myśli obu stron.
Obie strony, zarówno Dziadek Song, jak i ona sama, były bardzo zadowolone z jego warunków we wszystkich aspektach. Szczególnie możliwość opuszczenia tego miejsca po ślubie, zmiany otoczenia, życia bez udawania, kierując się własną naturą, tego Shen Qingqing najbardziej oczekiwała.
„Mam tylko nadzieję, że będziemy więcej rozmawiać o sprawach, które nas dotyczą, będziemy szanować rodziców, dbać o siebie i uczciwie przeżywać życie. Czy ty byś… czy ty poradziłbyś mi, żebym nie pracowała?”
W swoim poprzednim życiu Shen Qingqing widziała zbyt wiele narzekań po ślubie, zwłaszcza w tak wielkiej rodzinie jak rodzina Song. Nie wiedziała, czy będzie w stanie się do tego przyzwyczaić.
W poprzednim życiu nie umawiała się na randki ani nie wychodziła za mąż nie tylko z powodu trudności życiowych i braku czasu, ale także z powodu własnych braków emocjonalnych, które powodowały lęk przed małżeństwem.
„Mój dochód wystarczy, żeby was utrzymać. Czy będziesz pracować, czy nie, zależy od twojej woli, dopóki nie będziemy żyć w długotrwałej separacji.” Mężczyzna udzielił jej zapewnienia bez zbędnych ceregieli.
Shen Qingqing skinęła głową z satysfakcją. Ten mężczyzna potrafił ją doskonale oczarować.
Song Fengye widząc, że rozmowa dobiegła końca, a mina młodej dziewczyny stała się znacznie luźniejsza, zauważył, że oczy tej pary ciotek i siostrzeńców były czyste i szczere.
Musiał przyznać, że im bardziej się z nią stykał, tym bardziej mu się podobała. Rozmowy z nią były bardzo realistyczne, ale w jej oczach od początku do końca widać było trzeźwość i determinację. Wierzył, że ich wspólna przyszłość będzie bardzo harmonijna.
Gdy rozmowa dobiegła końca, Song Fengye ze wzniosłym, ale szczerym tonem, z ledwo wyczuwalną nutą napięcia, uroczyście zapytał: „Towarzyszko Shen Qingqing, czy zgadzasz się zostać moją towarzyszką życia?”
Tak poważne i uroczyste spojrzenie zaskoczyło ciotkę i siostrzeńca.
Ale Shen Qingqing musiała przyznać, że ten mężczyzna ją oczarował. Nie robił tego na pokaz, ale w ten sposób dowodził, że poważnie traktuje ich zaręczyny. Im lepiej go poznawała, tym bardziej jej się podobał.
Nieświadome ruchy były jeszcze bardziej uwodzicielskie. Shen Qingqing, uśmiechając się, podjęła najważniejszą decyzcję w swoim życiu. Nie chodziło już o życie w nędzy, by uciec, ale o prawdziwe pragnienie założenia rodziny z mężczyzną: „Zgadzam się.”
Jej głos był delikatny, ale po wypowiedzeniu tych słów uszy Shen Qingqing znów się zarumieniły.
Te krótkie trzy słowa były jak przysięga, głęboko wypalona w sercach dwojga młodych ludzi, pełna tęsknoty za przyszłym życiem.
Chociaż Shen Zeyang jeszcze nie wszystko rozumiał, był bardzo szczęśliwy z powodu swojej ciotki. Ten przyszły wujek wyglądał całkiem nieźle.
Szczęścia Song Fengye nie dało się ukryć. Nawet na jego spiętej twarzy pojawił się uśmiech.
Chciał zostać z nią dłużej, ale nie mógł zignorować jej reputacji.
Wstał, uniósł rękę i złożył im salut, mówiąc stanowczo: „Przysięgam mojej ojczyźnie i narodowi, że resztę mojego życia poświęcę na obronę ojczyzny, będę was chronić i na pewno będę się dla was dobrze odnosił!”
Nie wiedziała, czy ta przysięga okaże się prawdziwa w przyszłości, ale w tej chwili, widząc powagę w jego oczach, czuła niejasne pragnienie, by mu uwierzyć.
Spojrzeli na siebie głęboko, jakby chcieli zajrzeć w swoje serca. Yangyang nie mógł powstrzymać się od patrzenia, jak stoją i siedzą, patrząc na siebie z głupkowatym wyrazem twarzy, milcząc.
Po chwili Song Fengye zareagował i, widząc dobre maniery, odpowiednio zaproponował odejście.
„Ja… ja już wracam.”
Serce Shen Qingqing lekko zadrżało, jej twarz rozjaśnił uśmiech. Ten mężczyzna był bardzo delikatny i troskliwy.
Patrząc na prawie całą zastawioną miskę z jedzeniem, widać było, że te zaręczyny od rodziny Song były bardzo przemyślane. Oprócz materiałów, mięsa, cukru i tym podobnych, Song Fengye podarował jej także zegarek i trzysta juanów jako prezent ślubny.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…